RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Atak na Nawalnego. Rosjanin twierdzi, że nagrał zeznania zamieszanych osób [WIDEO]

Aleksiej Nawalny padł ofiarą otrucia (fot. Wiki 4.0/Evgeny Feldman)
Aleksiej Nawalny padł ofiarą otrucia (fot. Wiki 4.0/Evgeny Feldman)

Rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny twierdzi, że zadzwonił do funkcjonariusza Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) zamieszanego – według portali śledczych – w próbę jego otrucia. Zagorzały krytyk prezydenta Władimira Putina przekonuje, że opublikował w sieci nagranie rozmowy z Konstantinem Kudriawcewem.

„Znam dane moich niedoszłych zabójców”. Nawalny opublikował zdjęcia

Aleksiej Nawalny oświadczył, że zna dane swoich niedoszłych zabójców. Lider rosyjskiej opozycji opublikował film, w którym opisuje: kto, na czyje...

zobacz więcej

Na nagraniu mężczyzna, którym – jak podano – jest Kudriawcew, mówi, że Nawalny umarłby na skutek otrucia, gdyby nie awaryjne lądowanie jego samolotu w Omsku i atropina, którą podali mu lekarze pogotowia. Rozmówca mówi też, że środkiem trującym skażona była bielizna Nawalnego.

Jak podał w poniedziałek portal śledczy „The Insider”, Nawalny dodzwonił się do kilku funkcjonariuszy. Użył specjalnej aplikacji i przedstawił się jako Maksim Ustinow, doradca byłego szefa FSB Nikołaja Patruszewa.

Udawał oficera


Aplikacja sprawiła, że pojawił się numer telefoniczny, którego funkcjonariusze FSB używali w kontaktach z wysokiej rangi oficerami służb. Kudriawcew sądził więc, że odbiera telefon służbowy. Nawalny wciągnął go w 45-minutową rozmowę twierdząc, że sporządza raport dla zwierzchników i chce wyjaśnić niektóre szczegóły.

Kudriawcew to – jak podali autorzy materiału – specjalista z zakresu obrony chemicznej, który wiedział, jak usuwać ślady trucizny. W rozmowie z Nawalnym Kudriawcew wyjaśnił, że dostał odzież Nawalnego, by ją oczyścić.



Opozycjonista dodzwonił się także do mężczyzny przedstawionego jako Michaił Jewdokimow, który – według portali śledczych – został sfotografowany w grupie ludzi ubranych po cywilnemu w gabinecie lekarza naczelnego szpitala w Omsku, gdzie Nawalnego przywieziono po awaryjnym lądowaniu. Rozmowy telefoniczne z domniemanymi sprawcami otrucia Nawalny przeprowadził, zanim jeszcze 14 grudnia portale śledcze opublikowały ich nazwiska. Portale „Bellingcat” i „The Insider” podały przed tygodniem, że w próbę otrucia Nawalnego zamieszani byli eksperci FSB ds. broni chemicznej. Należeli oni do specjalnej jednostki FSB i podążali za Nawalnym w czasie jego podróży do Tomska, podczas której w sierpniu br. został otruty. Opozycjonista poczuł się źle w trakcie lotu z Tomska do Moskwy, piloci lądowali awaryjnie w Omsku.

Według ustaleń portali śledczych grupą z FSB miał kierować płk Stanisław Makszakow, który wcześniej pracował w zamkniętym mieście Szychany-1, gdzie pracowano nad bronią chemiczną z grupy Nowiczok.

źródło:

Zobacz więcej