RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Budka za aborcją: Nie ma powrotu do kompromisu

Budka marzy o irlandzkim scenariuszu (fot. PAP/Mateusz Marek)
Budka marzy o irlandzkim scenariuszu (fot. PAP/Mateusz Marek)

„Opowiadam się za możliwością dokonania wyboru przez kobietę. To mój głos jako posła, ale jako szef PO nigdy nie będę narzucał dyscypliny w sprawach sumienia” - mówi Borys Budka „Dziennikowi Gazecie Prawnej”. Przewodniczący Platformy obywatelskiej nie widzi możliwości kompromisu w sprawie aborcji, a także sensu przeprowadzania w tej sprawie referendum.

Platforma skręciła w lewo? Zdrojewski: Staliśmy się formacją nijaką

Wieloletni polityk PO i senator tej partii Bogdan Zdrojewski ocenił, że z partii „rzucającej się od ściany do ściany”, Platforma stała się...

zobacz więcej

Politycy Platformy Obywatelskiej przygotowują zmianę deklaracji ideowej partii. Wśród nich przeważa pogląd o zapisaniu w niej aborcji jako prawa kobiety oraz zalegalizowaniu związków partnerskich.

Nie ma powrotu do kompromisu


Platforma nigdy nie narzucała ani parlamentarzystom, ani swoim członkom zdania w kwestiach światopoglądowych . Jeśli dobrze odbieram sygnały od większości moich koleżanek i kolegów w parlamencie, to absolutnie nie ma powrotu do formuły kompromisu z 1993 r., bo on został przez obecną władzę przekreślony” – ocenił w piątkowym „DGP” przewodniczący PO Borys Budka.

Zapytany, czy sposób dojścia do nowej umowy społecznej w kwestii aborcji widzi w parlamencie, czy poza nim, zaznaczył, że nie jest zwolennikiem referendum w tej sprawie. „Zresztą, przy obecnym rozkładzie sił w parlamencie nie ma możliwości jego zarządzenia” – uważa Budka.

Jak twierdzi, nie da się przeprowadzić referendum, bo PiS „zawładnęło mediami publicznymi” i dlatego dyskusja w tej sprawie nie jest możliwa.

Budka marzy o irlandzkim scenariuszu


Szef Platformy Obywatelskiej podkreślił, że nie bałby się podjęcia tego tematu w parlamencie, ale po przeprowadzeniu bardzo szerokich konsultacji społecznych w postaci paneli obywatelskich czy wysłuchania publicznego, jak w Irlandii.

„Pozostaje kwestia, jak uregulować prawo do decydowania przez kobietę, by była to decyzja przez nikogo nienarzucona i zawsze zgodna z sumieniem kobiety. To trudne do zdefiniowania, ale nie niemożliwe. Jaka będzie większość dla konkretnych rozwiązań, dziś trudno ocenić” – powiedział. W ocenie Budki wyrok TK ws. aborcji podzieli kobiety na bogate i biedne. „Te pierwsze stać będzie na to, by wyjechać do Niemiec, Czech czy na Słowację, zrobić badanie i ewentualnie dokonać aborcji. Z kolei te biedne albo będą ryzykowały własnym życiem i zdrowiem, albo będą poddawane zabiegom w podziemiu aborcyjnym” – stwierdził.

źródło:
Zobacz więcej