RAPORT

Pogarda

Sondaże PiS mocno w górę. Ekspert wskazuje cztery powody

Prezes PiS Jarosław Kaczyński i premier Mateusz Morawiecki (fot. arch. PAP/Leszek Szymański)
Prezes PiS Jarosław Kaczyński i premier Mateusz Morawiecki (fot. arch. PAP/Leszek Szymański)

Najnowsze

Popularne

Najnowsze sondaże pokazują, że poparcie PiS znów przekracza 40 proc. Prof. Henryk Domański ocenia w rozmowie z portalem tvp.info, że duży wpływ mają na to m.in. optymistyczne prognozy ws. pandemii koronawirusa oraz osiągnięcie porozumienia na szczycie UE w Brukseli. – Kolejny powód to fakt, że opozycja wciąż jest niezwykle słaba, a kryzys przywództwa w Koalicji Obywatelskiej ewidentny – podkreśla socjolog.

Poseł KO oburzony, że szpital stoi pusty. Wiceminister: Za mało osób zachorowało?

„Bum!” – zaczął swój najnowszy wpis na Twitterze Dariusz Joński z Koalicji Obywatelskiej i poinformował, że w szpitalu tymczasowym w Płocku na 200...

zobacz więcej

Wtorek był dla Prawa i Sprawiedliwości dniem dobrych informacji. Najpierw media obiegły wyniki sondażu Pollster, zrealizowanego dla „Super Expressu”. Gdyby wybory odbywały się w ten weekend,  40 proc. Polaków oddałoby swój głos na Prawo i Sprawiedliwość.

Z kolei sondaż pracowni IBRiS dla Onetu wskazał, że największym zaufaniem wśród wszystkich polityków w Polsce  cieszy się obecnie prezydent Andrzej Duda. Głowę państwa wskazało bowiem 42,9 proc ankietowanych (wzrost o 1,9 pkt proc.). Na drugim miejscu w rankingu uplasował się z kolei szef rządu Mateusz Morawiecki.

Po zawirowaniach związanych z tematem aborcji czy Piątki dla zwierząt, oznacza to dla partii Jarosława Kaczyńskiego mocne odbicie.

– Głosowanie na PiS jest też związane z poczuciem, że trwanie tej formacji u władzy to trwanie reform postrzeganych jako korzystne dla większości Polaków. Ludzie zdają sobie z tego sprawę – mówi portalowi tvp.info prof. Henryk Domański. Jak uważa socjolog z PAN, sytuacja Polaków od 2015 roku zdecydowanie się poprawiała i wielu obywateli jest zdania, że po zakończeniu pandemii ten tren szybko powróci.

– Po drugie, coraz częściej patrzymy chyba na pandemię z optymizmem i mamy wrażenie, że niebawem COVID-19 da się pokonać. Niezależnie od tego, kto akurat sprawuje władzę, tego typu optymizm przemawia na korzyść partii rządzącej – wyjaśnia socjolog.

Henryk Domański wskazuje, że duże znaczenie ma również ostatni szczyt w Brukseli. – Polacy byli ciekawi, jak spór z Unią Europejską się zakończy. Dojście do porozumienia jest odbierane jako kolejny powód, aby mówić o sukcesie. Chociaż opozycja ocenia to inaczej, w społecznej świadomości rządowi udało się dogadać z urzędnikami z Brukseli – zaznacza.

Rezultaty Budki jako lidera? „Fatalne”

Kolejne kraje wprowadzają twardy lockdown. Dworczyk mówi o trzeciej fali

Zamykają sklepy i ograniczają możliwość przemieszczania. Tuż przed świętami Bożego Narodzenia kolejne państwa zaostrzają restrykcje. – Niemcy,...

zobacz więcej

Odnosząc się do sondażowego wyniku Koalicji Obywatelskiej (27 proc.) Małgorzata Kidawa Błońska stwierdziła we wtorek, że „pandemia to trudny czas dla opozycji”.

Z kolei prof. Domański ocenia, że sytuacji związanej z covidem nie da się ubrać w sztywne ramy. – Z jednej strony oskarża się rządzących o skutki pandemii, ograniczenia w części branż czy wzrost bezrobocia. Z drugiej strony mają tę przewagę, że ludzie rozumieją, iż jeżeli ktoś może pokonać epidemię, to tylko ci mający władzę – przekonuje nasz rozmówca.

W jego opinii w społeczeństwie panuje też przekonanie, że w porównaniu z innymi państwami, w wyniku korzystnych działań rządu,  dobrze wypadamy na tle innych krajów walczących z pandemią.

Z kolei patrząc na opozycję Polacy nie widzą tam formacji, które miałyby realny wpływ na ich życie i mogły poprawić ich byt. – Opozycja wciąż jest niezwykle słaba, a kryzys przywództwa w Koalicji Obywatelskiej ewidentny. Wciąż żyjemy sondażami. Jeżeli okazuje się, że w badaniach Borys Budka jako ewentualny lider anty-PiS ma 2 proc. wskazań, to jest to fatalny wynik. Dla przywódcy partii będącej główną siłą opozycyjną to bardzo zły rezultat. To zdecydowanie pogarsza notowania Platformy. Kryzys przywództwa w ramach KO to niewątpliwie ich duży problem – ocenia profesor.

Co dalej ze Zjednoczoną Prawicą?

PSL chciałoby zastąpić Solidarną Polskę? „Niczego nie można wykluczyć”

Słowa ostrej krytyki ze strony polityków Solidarnej Polski pod adresem PiS znów wznieciły spekulacje o roszadach w Zjednoczonej Prawicy. PSL i...

zobacz więcej

W rozmowie z portalem tvp.info Henryk Domański wskazuje jeszcze jeden – czwarty – powód poprawy notowań PiS.

– Udało się pokonać pewien spór wewnątrz koalicji rządzącej. Zjednoczona Prawica wciąż wielu osobom daje poczucie bezpieczeństwa, że się nie rozpadnie. Nie jest traktowana jako monolit, ale jednak jako coś, czemu można zaufać – komentuje.

O Zjednoczonej Prawicy w ostatnich dniach faktycznie mówi się bardzo dużo. Jedni oceniają, że rozłam w obozie władzy jest większy niż kiedykolwiek. Inni zapewniają jednak, że o ile poszczególni politycy (a nawet wiceministrowie) mogą wypaść z ważnych stanowisk, to koalicja jako taka z pewnością przetrwa co najmniej do wyborów w 2023 roku.

 Zobacz także -> Ekspert: Jesteśmy w lepszej sytuacji niż sąsiedzi

– Zdecydowanie obstawiałbym to drugie. Chyba przez ostatnich 5 lat trochę się przyzwyczailiśmy, że Zjednoczona Prawica to coś jednolitego. Tak nie jest, ale to chyba oczywiste. W ramach tak dużej frakcji muszą istnieć sprzeczności. Tego typu sprzeczności interesów i różnice ideologiczne wychodzą przy różnych sporach, ale większość rozumie, że tak właśnie działa demokracja – wskazuje ekspert.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej