RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Zdjęcia Trzaskowskiego obiegły sieć. Internauci: Ludzie płaczą ze szczęścia!

Rafał Trzaskowski, wiceszef Platformy Obywatelskiej (fot. PAP/Tomasz Gzell, twitter.com/Sylvinha1)
Rafał Trzaskowski, wiceszef Platformy Obywatelskiej (fot. PAP/Tomasz Gzell, twitter.com/Sylvinha1)

Od kilkunastu godzin w sieci krążyły zdjęcia Rafała Trzaskowskiego w komunikacji miejskiej. Zwolennicy prezydenta Warszawy podkreślali, że to dobrze, iż korzysta on z publicznego transportu. Teraz bardziej wnikliwi internauci zwracają uwagę, że na zdjęciach coś się nie zgadza. Krótkie rękawki niektórych pasażerów to tylko jeden z elementów, który rozbawił użytkowników sieci.

Internauci oburzeni laicyzacją świąt. Warszawa podkreśla, że nie chce dzielić mieszkańców

Po opublikowaniu przez Miasto Stołeczne Warszawa świątecznych grafik i wzorów kart bożonarodzeniowych w sieci pojawiło się wiele negatywnych...

zobacz więcej

„Tak jeździ do pracy. Bez limuzyn i ochrony” – pisali internauci, którzy od kilkunastu godzin chętnie rozpowszechniali zdjęcia Rafała Trzaskowskiego. „Autobusik, metro, ratusz. Fajnie” – pisali komplementując fakt, że wiceszef Platformy Obywatelskiej korzysta z komunikacji miejskiej.

Chwalono również fakt, że gdy wielu warszawiakom nie chce się wychylać nosa za drzwi – jesienna aura i zimowe temperatury nie nastrajają do spacerów – gospodarz stolicy dziarsko maszeruje do pracy. Wskazywano, że wielu ważnych urzędników regularnie korzysta z przysługujących im limuzyn i – niejako na koszt podatników – podróżują nimi, nie zwracając uwagi na koszty. Sugerowano, że w przypadku Trzaskowskiego jest inaczej.

Z czasem czujni internauci zaczęli jednak podkreślać, że w fotografiach co najmniej kilka rzeczy im się nie zgadza.

Afera w Warszawie, mieszkańcy przepłacali. Posypały się potężne kary od UOKiK

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chróstny nałożył kary w wysokości blisko 120 mln zł na spółki z grupy Veolia Polska. Powód?...

zobacz więcej

„Zdjęcie, jak wsiada na przystanku, zdjęcie, jak wysiada (w tle metro), zdjęcie, na którym dziarsko idzie do roboty” – wymienia jedna z internautek. Ocenia, że „albo Trzaskowski ma jakiegoś stalkera... albo, no sami wiecie co” – dodaje sugerując, że cała sytuacja mogła być ustawiona, a zdjęcia prezydentowi Trzaskowskiemu mógł zrobić ktoś znajomy.

Część osób podkreśliła również fakt, że w środę nad ranem w Warszawie temperatury spadły poniżej zera. Mieszkańcy na przystankach byli więc ubrani w ciepłe kurtki, czapki, szaliki i rękawiczki. Tymczasem na zdjęciach z Rafałem Trzaskowskim w roli głównej można dostrzec pasażerów w koszulkach z krótkim rękawkiem.

„Ludzie w podkoszulkach. Zdjęcie stare jak świat, ale nie zaszkodzi wrzucić i napisać, że do pracy jedzie” – piszą internauci. „Rafał Trzaskowski nie wziął L4 ani zwolnienia i jedzie do pracy? Ludzie płaczą ze szczęścia”, „Ten dzień zapisze się złotymi zgłoskami w historii warszawskiego ratusza” – żartują.

Inni wskazują, że kojarzą rozpowszechniane zdjęcia. „Są z września i z Dnia bez samochodu” – piszą… i mają rację.

źródło:
Zobacz więcej