SERWIS

Igrzyska Olimpijskie Tokio 2020

Eksplozje w Holandii: jest reakcja polskiego MSZ

Polska dyplomacja oczekuje wyjaśnienia sprawy (fot. PAP/EPA/MICHEL VAN BERGEN)
Polska dyplomacja oczekuje wyjaśnienia sprawy (fot. PAP/EPA/MICHEL VAN BERGEN)

Polskie MSZ reaguje na serię wybuchów w polskich sklepach w Holandii. – Zwróciliśmy się do ambasady królestwa Niderlandów z wyrazami zaniepokojenia i oczekiwaniami pilnego i szczegółowego śledztwa w tej sprawie – mówi portalowi tvp.info wiceminister Szymon Szynkowski vel Sęk.

Kolejny wybuch w polskim sklepie w Holandii. To już trzecia eksplozja

W środę nad ranem doszło do kolejnej eksplozji w polskim sklepie w Holandii. We wtorek ładunki wybuchowe eksplodowały w dwóch innych marketach....

zobacz więcej

Jak zaznacza Szynkowski vel Sęk, polscy dyplomaci zwróćili się już do ambasady Holandii w związku z serią trzech eksplozji w polskich sklepach.

Polska dyplomacja oczekuje „pilnego i szczegółowego śledztwa” w tej sprawie.

– Zwróciliśmy się również z oczekiwaniem zapewnienia bezpieczeństwa naszych obywateli. Nasze służby konsularne na miejscu są w stałym kontrakcie z odpowiednimi władzami lokalnymi. Nasze służby są do dyspozycji polskich obywateli – zaznacza.

We wtorek i środę w Holandii doszło do trzech eksplozji w polskich sklepach – we wtorek nad ranem w Aalsmeer niedaleko Amsterdamu oraz w miasteczku Heeswijk-Dinther w Brabancji Północnej.

W środę rano holenderskie media poinformowały o trzeciej eksplozji. Tym razem miała miejsce w centrum handlowym Beverhof w Beverwijk krótko po godzinie 5 nad ranem. Budynek marketu został uszkodzony, nikt nie został ranny. Budynkowi nie grozi zawalenie. Nikt też nie był ewakuowany, w pobliżu nikt nie mieszka.

Wszystkie z uszkodzonych sklepów noszą nazwę „Biedronka”, ale nie są związane ze znaną siecią supermarketów w Polsce. Właścicielem dwóch z nich – tego w Aalsmeer oraz w Beverwijk – jest ta sama osoba, pochodzący z Iraku piłkarz trzecioligowego klubu Quick Boys, Mohamad Mahmoed.

Jeszcze przed środowym wybuchem, Mahmoed stwierdził, że powodem incydentu mogła być zazdrość. – Wiele ludzi mnie zna, bo gram też w piłkę. Jestem normalnym facetem, przedsiębiorcą z kilkoma biznesami. Coś takiego mógł zrobić tylko ktoś motywowany czystą zazdrością – stwierdził Mahmoed.

Policja od wtorku prowadzi śledztwo w sprawie eksplozji. Jak dotąd nie ustalono sprawcy wybuchów.

źródło:
Zobacz więcej