RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Wniosek o uchylenie immunitetu Iwulskiemu trafił do Sądu Najwyższego

Józef Iwulski (fot. Forum/Andrzej Hulimka)
Józef Iwulski (fot. Forum/Andrzej Hulimka)

We wtorek do Sądu Najwyższego trafił wniosek o uchylenie immunitetu sędziemu Józefowi Iwulskiemu. – Sprawa będzie przebiegała dalej zgodnie z procedurami, zajmie się nią Izba Dyscyplinarna – powiedział portalowi tvp.info rzecznik izby Piotr Falkowski.

Prokuratura chce postawić zarzuty sędziemu SN. Wniosek o uchylenie immunitetu

Prokuratorzy Instytutu Pamięci Narodowej złożyli wniosek do Sądu Najwyższego o uchylenie immunitetu Józefowi I. – byłemu sędziemu Sądu...

zobacz więcej

W ubiegłym tygodniu prokuratorzy IPN wystąpili z wnioskiem o uchylenie immunitetu sędziemu Iwulskiego, prezesowi Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN, w związku ze śledztwem ws. bezprawnego pozbawienia wolności działaczy demokratycznej opozycji w PRL. Prokuratorzy zamierzają postawić Iwulskiemu zarzut bezprawnego skazania 21-letniego robotnika za kolportowanie ulotek wymierzonych we władze PRL.

Izba Dyscyplinarna zbada wniosek


We wtorek rzecznik Izby Dyscyplinarnej SN Piotr Falkowski poinformował, że do izby tej wpłynęła już sprawa tego sędziego. Została jej nadana sygnatura. Falkowski zapewnił przy tym, że Izba Dyscyplinarna będzie zajmowała się tą sprawą zgodnie z obowiązującymi przepisami. Jak wskazał wyznaczony zostanie skład orzeczniczy i termin posiedzenia, po czym nastąpi analiza akt sprawy.

O zgodę na pociągnięcie sędziego Iwulskiego do odpowiedzialność karnej wystąpiła do SN Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie.

Z ustaleń śledczych IPN wynika, że w 1982 r. Iwulski zasiadał w składzie Sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego, który skazał robotnika z Oświęcimia Leszka W. na trzy lata więzienia za roznoszenie „antypaństwowych” ulotek przedstawiających kontury Polski okolone kolczastym drutem.

O decyzji SN będzie bardzo głośno. Wiceminister oburzony: Przykład patologii

Sędzia Józef Iwulski, były żołnierz Wojskowej Służby Wewnętrznej, skazujący w stanie wojennym działaczy opozycji, stanie na czele składu...

zobacz więcej

„Uznał, że Leszek W. jest winny publicznego wyszydzania Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, a kolportując ulotki, nawołuje do zamieszek i strajków. Sąd wydał skazujący wyrok, mimo że nawet w myśl obowiązujących wówczas przepisów kodeksu karnego i dekretu o stanie wojennym działania oskarżonego nie stanowiły przestępstwa” – podkreśliła Główna Komisja, dodając, że tę konstatację potwierdził też Sąd Najwyższy.

W maju 1992 Sąd Najwyższy po rozpatrzeniu rewizji nadzwyczajnej uniewinnił opozycjonistę. Według SN treść rozpowszechnianych przez oskarżonego ulotek była wyrazem jego uprawnionych poglądów i nie sposób dopatrzeć się w niej wyszydzania państwa, a nawoływanie do strajku nie wyczerpało znamion przestępstwa, gdyż udział w nim był w świetle ówczesnego prawa jedynie wykroczeniem.

Skazanie miało cel odstraszający


Z kolei zdaniem prokuratorów IPN zebrane dowody wskazują, że „bezprawne skazanie Leszka W. na surową karę miało wyłącznie cel odstraszający i wpisywało się w represyjną politykę władz PRL wobec działaczy demokratycznej opozycji”. „Wyrok był zatem aktem państwowego bezprawia, a sędziowie, którzy go wydali, nie mogą korzystać z ochrony, jaką daje działanie sędziego w ramach ustawowych uprawnień i obowiązków” – podsumowała Główna Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.

Śledztwem prokuratorów IPN w sprawie bezprawnego pozbawienia wolności działaczy demokratycznej opozycji przez Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego objęto także innych byłych sędziów tego sądu.

źródło:
Zobacz więcej