RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Dlaczego Hitler wypowiedział wojnę USA? [WYWIAD]

7 grudnia 1941 r. Japonia zaatakowała Pearl Harbor (fot. Fox Photos/Getty Images)
7 grudnia 1941 r. Japonia zaatakowała Pearl Harbor (fot. Fox Photos/Getty Images)

Co chcieli osiągnąć Japończycy, atakując 7 grudnia 1941 r. amerykańską bazę wojskową w Pearl Harbor? Jak przed nalotem wyglądały kontakty dyplomatyczne pomiędzy Tokio i Waszyngtonem? Dlaczego Adolf Hitler wypowiedział wojnę USA, chociaż nie był do tego zobowiązany? Między innymi o tym w rozmowie z portalem tvp.info opowiada dr Adam Buława, historyk wojskowości z UKSW.

Jedyne państwo, któremu Polska wypowiedziała wojnę w XX w. Konflikt trwał 15 lat

78 lat temu, 11 grudnia 1941 r., polski rząd wypowiedział wojnę Japonii. Kraj Kwitnącej Wiśni był – jak się później okazało – jedynym państwem,...

zobacz więcej

Dlaczego Japończycy zdecydowali się na konfrontację z USA?

Dr Adam Buława: W czasie II wojny światowej w polityce japońskiej rozpatrywano dwa warianty: czy uderzyć na Rosję Sowiecką i tworzyć sobie taki pomost lądowy, czy też pójść w kierunku południowym, gdzie głównym przeciwnikiem będą Amerykanie, Brytyjczycy i Holendrzy. W tym czasie powstaje pomysł utworzenia Strefy Wspólnego Dobrobytu Wielkiej Azji Wschodniej, czyli szeroko rozumianej strefy wpływów japońskich.

Kierunek rosyjski był dość długo rozpatrywany, ale ostatecznie podjęto decyzję, aby podpisać układ z ZSRR i powstrzymać się od ataku. Są historycy, którzy twierdzą, że ten ruch Japończyków przesądził o wyniku II wojny światowej.

W końcu, jak wiemy, zdecydowano się na wariant południowy. Japońskie władze cywilne i wojskowe uważały, że ten konflikt z Ameryką jest nieunikniony.

Plan wojny z USA


Stany Zjednoczone nakładały sankcje na Tokio. Waszyngton czynił to, bo uważał, że ekspansywna polityka Japonii szkodzi amerykańskim interesom, czy może chciał w ten sposób jedynie zadeklarować swój sprzeciw wobec wojny w Azji?

Wydaje się, że Amerykanie nie zakładali konfliktu z Japończykami, tylko starali się studzić ich apetyty. Tokio od 1937 r. było zaangażowane w wojnę z Chinami. Nie bez znaczenia była też możliwa konfrontacja Japonii z ZSRR. Gdyby doszło do tego ataku, to mielibyśmy pewną koncentrację sił, a tak wysiłek wojenny Cesarstwa był rozproszony na kilku frontach.

Tak Niemcy planowali wygrać wojnę. Niedoszły pakt Hitlera i Stalina

Pod koniec 1940 r. Adolf Hitler rozważał rozszerzenie dotychczasowej współpracy z Sowietami. Podczas rozmów toczonych w Berlinie od 12 do 13...

zobacz więcej

Warto zauważyć, że Japończycy brali pod uwagę wariant wojny z USA, zapatrując się na swoje doświadczenia z 1905 r., gdy wygrali wojnę z Rosją. Zakładali, że podobnie jak miało to miejsce pod Cuszimą, gdzie cesarska marynarka rozbiła flotę rosyjską, tak dojdzie tym razem do wielkiej walnej bitwy z nadszarpniętą wcześniej flotą amerykańską. 

W listopadzie 1941 r. japońscy dyplomaci przedstawili Amerykanom projekty porozumień mających zażegnać konflikt interesów obu państw. Jednocześnie Tokio potajemnie przygotowywało się do ataku na Pearl Harbor. W tym kontekście konfrontacja z USA była traktowana przez Japonię jako plan B, czy chodziło tutaj może o grę na czas?

Prawdopodobnie była to gra na czas. Plan wojny z USA był przygotowywany już w latach 30. Wydaje się, że jakieś prowadzenie rozmów z Amerykanami teoretycznie wyczerpywało ostatnie ścieżki pokojowego rozwiązania sporu, ale tak naprawdę ten konflikt wciąż narastał.

Japonia pod pręgierzem


26 listopada 1941 r. sekretarz stanu Stanów Zjednoczonych Cordell Hull przekazał japońskiemu ambasadorowi notę, która jest dziś uważana przez niektórych za próbę sprowokowania Cesarstwa do wojny. Jakie punkty znalazły się w tym dokumencie i dlaczego Tokio uznało, że są one nie do przyjęcia?

Można powiedzieć, że ta nota była ostatnim elementem sankcji amerykańskich wobec Japonii. Niezależnie od wszystkiego, jest oczywiście ta słynna teoria, według której prezydent Franklin Delano Roosevelt chciał w jakiś sposób wzbudzić w narodzie amerykańskim poczucie odwetu i włączyć się do wojny.

Nie do końca można się chyba jednak z tym zgodzić, że prezydent posunąłby się tak daleko, aby szafować życiem Amerykanów.

Premier Japonii w Pearl Harbor. „Nie możemy powtórzyć koszmaru wojny”

Premier Japonii Shinzo Abe w poniedziałek złożył wieńce w dwóch miejscach pamięci na Hawajach, poświęconych ofiarom japońskiego ataku na...

zobacz więcej

Wracając do noty Hulla, to znalazł się tam m.in. punkt o wejściu Japonii do paktu o nieagresji między państwami, które posiadały tutaj swoje interesy. Poza Amerykanami, Holendrami, Rosjanami i Anglikami była mowa o Chinach i Tajlandii. Dalej wspominano o integralności Indochin, również w sferze handlowej. Zwłaszcza trzeci punkt stawiał Japończyków w pozycji przegranego, ponieważ mówił on o wycofaniu sił zbrojnych z Chin i Indochin.

W kolejnym punkcie Japończycy mieliby wspólnie z Amerykanami naciskać na Brytyjczyków na wycofanie się z enklaw na terenie Chin. Wspominano też o zniesieniu barier handlowych i obustronnym odmrożeniu aktywów. Stwierdzono ponadto, że żadne inne zawarte porozumienia nie będą stanowiły sprzeczności z tą notą.

Większość z tych punktów tak naprawdę upokarzała Japonię, stawiając ją pod pręgierzem. Powiedziałbym, że ze strony Amerykanów było to swego rodzaju zagranie szachowe. Mamy 1941 r., kiedy to w tle majaczy jakaś wielka koalicja antyhitlerowska. W momencie, gdy Amerykanie wysuwają takie ultimatum, Japończycy zostają postawieni pod ścianą. Takie zagranie ostatecznie blokowało możliwość uderzenia od tyłu na ZSRR, a więc w pewnym sensie było gestem USA wobec Rosjan.

Pearl Harbor – pyrrusowe zwycięstwo Japonii?


Jak wyglądały przygotowania do ataku na Pearl Harbor?

Mimo że japoński admirał Isoroku Yamamoto stwierdził, że porównując potencjały obu państw Cesarstwo jest w dłuższej perspektywie na przegranej pozycji, zaczął ten plan przygotowywać. Kluczowe było rozwiązanie podstawowych kwestii. Pierwsza dotyczyła zrzucania torped w płytkich wodach Pearl Harbor. Drugą była kwestia zaskoczenia, zakładająca, że amerykańska flota jest bardzo duża.

Japończycy podeszli do tematu metodycznie, trenując m.in. zrzucanie torped z niskich wysokości. Aby utrzymać akcję w tajemnicy postanowili też popłynąć północnym Pacyfikiem, który był rzadko uczęszczany ze względu na panujące tam złe warunki pogodowe.

Tsutomu Yamaguchi. Japończyk, który przeżył wybuchy dwóch bomb atomowych

Chociaż po latach nazywano go szczęściarzem, Tsutomu Yamguchi do końca życia zastanawiał się, czy rzeczywiście miał do czynienia z uśmiechem losu,...

zobacz więcej

Plan był opracowany już w połowie września 1941 r. Japończycy stawiali sobie za cel zadanie ciosu całej potędze militarnej USA na Pacyfiku oraz zablokowanie ewentualnego kontruderzenia tego państwa.

Japończykom nie udało się zrealizować głównych celów, przez co można spotkać się niekiedy ze stwierdzeniem, że wojna została przez nich przegrana już w momencie ataku na Pearl Harbor. Zgadza się pan z tą opinią?

Z pewnością tak. Biorąc pod uwagę ostateczny bilans, atak ten mógł się wydawać na pierwszy rzut zwycięstwem Japonii. Zniszczono setki amerykańskich samolotów, do tego USA straciły 21 okrętów. Strona japońska straciła natomiast pięć małych okrętów i 29 samolotów.


Zginęło ponad 2,4 tys. Amerykanów, a po drugiej stronie – 55 lotników i 9 marynarzy. Należy zadać sobie jednak pytanie, czy nie było to pyrrusowe zwycięstwo, czy też może takie zwycięstwo pozorne, widmowe. Lepsze i nowsze pancerniki amerykańskie nie znajdowały się w głównej bazie na Hawajach, zatem cel zniszczenia potężnej floty amerykańskiej nie został zrealizowany.

Hitler na wojnie z USA


Jak na atak Japończyków zareagował ich najważniejszy europejski sojusznik, czyli Niemcy?

Berlin nie był do końca zadowolony z ataku na Pearl Harbor. Niemcy liczyli, że dojdzie do ataku Japończyków na kontynencie azjatyckim, więc mogło się wydawać, że takie rozwiązanie było dla nich mniej korzystne.

Hitler zrezygnował z marionetkowej Polski. Uważał, że nie istnieje „dobry polski element”

81 lat temu, 26 października 1939 r., powstało Generalne Gubernatorstwo. Mieli być tu zsyłani Polacy z terenów przyłączonych do III Rzeszy, którzy...

zobacz więcej

Jednak 11 grudnia 1941 r. Niemcy wypowiedzieli wojnę USA. Dlaczego Adolf Hitler zdecydował się na ten ruch, mimo że nie zobowiązywał go do tego żaden układ z Japonią?

W opracowaniach historycznych można spotkać się z tezą, że spośród wielu błędów popełnionych przez Adolfa Hitlera, wypowiedzenie wojny USA było błędem najbardziej bezsensownym, a motywy jego działania są w tym przypadku zupełnie niezrozumiałe. W Pakcie Trzech z września 1940 r. nie było bowiem punktu, który zobowiązywałby Berlin do takiego posunięcia.

Pakt Trzech miał odstraszać Stany Zjednoczone od wtrącania się w sytuację zarówno w Europie, jak i w Azji Wschodniej. Tymczasem Waszyngton nie tylko się tym faktem nie przejął, ale jeszcze bardziej zaangażował w pomoc dla Anglików. W jakimś sensie neutralni Amerykanie szli więc na kurs kolizyjny z Niemcami i Japonią. Była pomoc dla Brytyjczyków, a w marcu 1941 r. ustawa Kongresu o Lend-Lease. Po ataku Niemców na ZSRR amerykańska pomoc objęła także Rosjan.

Stan wojny był przygotowany


Ogłoszono również Kartę Atlantycką (amerykańsko-brytyjską deklarację określająca zasady ładu pokojowego po zakończeniu wojny – red.), a niemal rok po zawarciu Paktu Trzech Roosevelt stwierdził, że amerykańska flota będzie ostrzeliwać jednostki niemieckie, jeśli te znajdą się w strefie ważnej dla bezpieczeństwa Amerykanów. Strefa ta obejmowała trzy czwarte północnego Atlantyku.

Ten stan wojny był więc gdzieś tam w zanadrzu przygotowywany przez prezydenta USA, ale Hitler przez długi czas nie dawał się sprowokować.

Roosevelt uważał zresztą, że prędzej czy później będzie musiał stawić czoła imperium zła, czyli Trzeciej Rzeszy. Jednocześnie musiał się liczyć ze zdaniem opinii publicznej w USA. Po Pearl Harbor Roosevelt nie mógł wypowiedzieć wojny Niemcom, gdyż głównym przeciwnikiem ogniskującym uwagę Amerykanów była Japonia. Można powiedzieć, że Hitler – w cudzysłowie – spełnił zatem oczekiwania prezydenta USA, wyzywając Amerykę na pojedynek.


W dywagacjach pojawia się czasem takie stwierdzenie, że jeśli przyjrzymy się psychice Hitlera, to był on człowiekiem lubiącym grać va banque i patrzył czasem globalnie, a nie tylko z perspektywy europejskiej. Już nie w „Mein Kampf”, ale w drugiej jego książce („Zweites Buch” – red.) pojawił się wątek, że Stany Zjednoczone dążą do hegemonii na świecie. W tej sytuacji Hitler zakładał, że to Trzecia Rzesza stanie na czele grupy państw, które przeciwstawią się amerykańskiej ekspansji.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej