RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Trwa śledztwo w sprawie Fundacji Otwarty Dialog. Nowe informacje

Bartosz Kramek i Ludmiła Kozłowska (fot. Forum/Andrzej Hulimka;  PAP/Bartłomiej Zborowski)
Bartosz Kramek i Ludmiła Kozłowska (fot. Forum/Andrzej Hulimka; PAP/Bartłomiej Zborowski)

Prokuratura Regionalna w Lublinie prowadzi śledztwo dotyczące możliwych nieprawidłowości w Fundacji Otwarty Dialog, kierowanej przez Ludmiłę Kozłowską - podał portal wpolityce.pl. – Trwa przesłuchiwanie świadków i gromadzenie dowodów – mówi nam rzecznik prokuratury.

News portalu tvp.info: USA wycofały grant dla fundacji Ludmiły Kozłowskiej

Ponad 70 tys. zł na „edukację w zakresie praworządności i niezależności sądownictwa” miała otrzymać od Departamentu Stanu USA Fundacja Otwarty...

zobacz więcej

Szczegóły śledztwa


Jak poinformował w rozmowie z portalem tvp.info rzecznik lubelskiej prokuratury regionalnej prok. Piotr Marko, postępowanie w tej sprawie jest w fazie in rem. – Trwają przesłuchania świadków. Analizowane są przepływy z rachunków bankowych. Prokuratura oczekuje też na materiały z organów skarbowych – oznajmił prokurator.

Dodał, że śledczy wykonują czynności w ramach Europejskiego Nakazu Dochodzeniowego, który pozwala na przesłuchiwanie osób z zagranicy. W rozmowie z portalem wpolityce.pl, który poinformował o sprawie jako pierwszy, prokurator sprecyzował, że analizie poddane są przepływy środków finansowych Fundacji Otwarty Dialog i spółki Silk Road.

Nikomu do tej pory nie przedstawiono zarzutów.

Śledztwo ABW


Śledztwo prowadzone przez ABW wszczęła prokuratura na podstawie zawiadomienia szefa Krajowej Administracji Skarbowej po tym, jak Urząd Celno-Skarbowy w Łodzi sprawdził, jak fundacja płaciła podatki w latach 2014-16. W wyniku kontroli okazało się, że środki wpłacane do fundacji przez firmę Kramka mogą pochodzić z innych źródeł niż oficjalnie deklarowane – wynika z zawiadomienia.

Zgodnie z oficjalnymi dokumentami fundacji większość wpłacanych środków pochodziła od osób zasiadających we władzach Otwartego Dialogu lub od powiązanych z nimi osób i podmiotów. Kontrola KAS wykazała, że lista darczyńców fundacji zawarta w oficjalnej dokumentacji nie odpowiadała rzeczywistości.

Cezary Gmyz o Kozłowskiej i Kramku: Wiele wskazuje na to, że działają na zlecenie Rosjan

Wiele wskazuje na to, że działają na zlecenie Rosjan – powiedział o Bartoszu Kramku i Ludmile Kozłowskiej dziennikarz Telewizji Polskiej Cezary...

zobacz więcej

Silk Road Bartosza Kramka


Służby skarbowe ustaliły, że należąca do Kramka Silk Road, która wpłacała środki do fundacji, sama otrzymywała je od podmiotów gospodarczych zarejestrowanych w wirtualnych biurach w Wielkiej Brytanii.

KAS sprawdziła te wpłaty na łącznie 1,27 mln dolarów i 64 tys. euro i ustaliła, że właścicielami przekazujących te środki firm były spółki zarejestrowane na Seszelach, Belize i w Panamie. Wśród nich są podmioty znajdujące się w dokumentacji dotyczącej tzw. afery Panama Papers – wynika z kontroli łódzkiego Urzędu Celno-Skarbowego.

Krajowa Administracja Skarbowa jest zdania, że charakter transferów pieniężnych wskazuje, iż przekazywane środki, których ostatecznym adresatem była fundacja, mogą mieć przestępcze pochodzenie.

KAS w zawiadomieniu do prokuratury wskazało, że do takiego wniosku mogą prowadzić przesłanki wynikające z analizy sposobu przekazywania tych środków – m.in.: duża łączna wartość przekazów pieniężnych, przekazywanie pieniędzy w małych kwotach, aby unikać procedur kontrolnych wymaganych prawem, przekazywanie stosunkowo dużych sum przez osoby bezpośrednio związane z fundacją, co nie znajduje uzasadnienia w ich sytuacji majątkowej, faktyczne pochodzenie środków od bliżej nieznanych podmiotów prawa handlowego i przelewy od podmiotów zagranicznych utrudniające potencjalną kontrolę.

Prali brudne pieniądze?


Według Szefa KAS mogło dojść do popełnienia przestępstwa prania pieniędzy pochodzących z przestępstwa i dlatego zawiadomił prokuraturę, która zdecydowała podjąć śledztwo w tej sprawie. Podczas kontroli fundacji okazało się też, że działała ona sprzecznie z ustawą o podatku dochodowym od osób prawnych, dlatego naliczono jej zobowiązania podatkowe. Dlatego łódzki UC-S wszczął dochodzenie w sprawie o przestępstwo skarbowe – złożenie nieprawdziwej deklaracji lub oświadczenia organowi podatkowemu i nierzetelnego prowadzenia ksiąg finansowych. Za takie czyny grozi grzywna.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej