RAPORT

CELEBRYCI, POLITYCY I WŁADZE TVN WZIĘŁY SZCZEPIONKI MEDYKÓW

TVN24 o utracie unijnych miliardów. O co chodzi w „strategii negocjacyjnej” UE?

Zdaniem europosła PiS ominięcie Polski i Węgier byłoby niezgodne z unijnymi traktatami (fot. PAP/Tytus Żmijewski)

Miliardy wpłacane przez unijne kraje dla polskich przedsiębiorców na polskie inwestycje mogą przepaść, bo „żarty się kończą”, a UE ma dość niedyplomatycznych zachowań Polski i Węgier – dowiadujemy się z materiału TVN24. Stacja grzmi o utracie środków z Funduszu Odbudowy po COVID. – To elementy unijnej strategii negocjacyjnej i wywierania presji, by zrezygnować z weta – mówi portalowi europoseł PiS Zbigniew Kuźmiuk i dziwi się, że w tej narracji biorą udział polskie media.

„Państwo polskie nie pozostawi przedsiębiorców, pracowników samym sobie”

Państwo zaangażowało ogromne środki w ratowanie polskich firm i w ich ekspansję zaraz po pandemii, żebyśmy w 2021 roku mogli mieć najlepsze pozycje...

zobacz więcej

TVN24 stawia pytanie: czy Polska straci ponad 100 miliardów złotych bezzwrotnej pomocy z powodu weta?

TVN: Żarty się skończyły


Chodzi o 64 mld euro, które Polsce przypadają w ramach Funduszu Odbudowy, z których ponad 23 mld euro to bezzwrotna dotacja (około 110 mld złotych). Zdaniem TVN24 słowa premiera Morawieckiego – który mówił, że nawet bez funduszu odbudowy Polska dalej będzie się rozwijać – to przygotowywanie gruntu pod sytuację, w której Warszawa i Budapeszt zostaną pominięte.

– Żarty jednak się kończą. UE zaczyna mieć dość niedyplomatycznych zachowań Polski i Węgier – słyszymy w programie, a narrator podpowiada, że „to cios głównie dla tych, którzy mogliby dzięki tym 64 miliardom przetrwać”, czytaj: przedsiębiorców.

Zbigniew Kuźmiuk o unijnej presji na Polskę i Węgry


Europoseł PiS Zbigniew Kuźmiuk pytany o możliwość odsunięcia obu krajów od środków z Funduszu Odbudowy odpowiada, że dziwi się, że w tej narracji bierze udział duża część polskich mediów i opozycji.

„Praworządność” wg UE. Hiszpański ekspert: To powinno niepokoić nie tylko Węgry i Polskę

W „praworządności” nie chodzi tylko o „wartości UE”, ale o to, kto może interpretować ich znaczenie i czy można to wykorzystać jako polityczną...

zobacz więcej

– Wywieranie presji na Polskę i Węgry to element strategii negocjacyjnej, naciskania na opinię publiczną i ich rządy, żeby z tego weta zrezygnowały – mówi portalowi tvp.info polityk.

Zdaniem eurodeputowanego w debacie wokół praworządności pojawia się mnóstwo fałszywych informacji o utracie pieniędzy, którymi straszy się ich beneficjentów.

Jak wyjaśnia, Fundusz Odbudowy obejmujący jedynie 25 państw (bez Polski i Węgier) byłby niezgodny z traktatami, a jeśli miałby powstać, zajęłoby to miesiące, a nawet lata. – I nie byłby to program w ramach Unii Europejskiej, tylko porozumienie międzyrządowe – dodał.

Wraca kwestia „grupy skąpców”


Nasz rozmówca zwraca także uwagę na jeszcze inny aspekt, który nie pojawia się w dyskusji wokół unijnego budżetu. Choć mówi się o twardym stanowisku m.in. Holandii wobec Polski i Węgier, zdaniem europosła zapomina się o tym, że to ten kraj wraz z „grupą skąpców” był głównym przeciwnikiem zapożyczania się z powodu koronakryzysu. – Czy będą chętni, by takie pożyczki w ramach nowej formuły spłacać? Holandia, Austria, Szwecja, Dania czy Finlandia będą chętne, żeby w tym funduszu uczestniczyć? To jego główni przeciwnicy, my nimi nie jesteśmy – mówi nam Zbigniew Kuźmiuk.

Europoseł wskazuje, że Polska zgodziła się na to rozwiązanie w ramach europejskiej solidarności, akceptując także jeden ze sposobów finansowania budżetu, czyli nową formułę europejskich podatków.

„Dość zginania karku, Holandia sama ma problem z praworządnością”

– Zostało wydane orzeczenie TSUE, że jeżeli gdzieś może być łamana praworządność, to w Holandii – powiedział minister Michał Wójcik komentując...

zobacz więcej

Przypomina też, że w marcu 2021 r. w Holandii odbędą się wybory parlamentarne. – Tam sprawa spłacania długów za inne kraje jest głównym elementem kampanii wyborczej – dodaje.

Sprawa rozbija się o rabaty?


Podczas lipcowego szczytu uzgodniono także inną kwestię – podtrzymanie tzw. rabatów, które obniżą wkłady wnoszone do budżetu UE przez Danię, Holandię, Austrię i Szwecję, a w kontekście wsparcia na rzecz odbudowy i odporności także przez Niemcy. Jak mówi nam europoseł Kuźmiuk, chodzi w sumie o blisko 8 mld euro, które te państwa będą musiały wnieść do wspólnej kasy, jeśli fundusz odbudowy by nie powstał.

Kuźmiuk podkreśla, że stworzenie innego mechanizmu, podobnego do Funduszu Odbudowy, jest bardzo trudne do realizacji. Zauważa jednak, że są to pieniądze zgromadzone na rynkach finansowych. Nawet w razie odsunięcia Polski i Węgier od projektu kraje mogłyby zaciągnąć indywidualnie kredyty, emitując obligacje Skarbu Państwa. Na tę kwestię wskazywał także wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński.

źródło:
Zobacz więcej