RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Onet o swoim informatorze ws. seks party: Ma kilkanaście spraw sądowych

Kim naprawdę jest Dawid Manzheley? (fot. PAP/Paweł Kul; Policja)
Kim naprawdę jest Dawid Manzheley? (fot. PAP/Paweł Kul; Policja)

Portal Onet zamieścił rozmowę z organizatorem seks party w Brukseli. Portal tvp.info informował, że mężczyzna ten jest prawdopodobnie poszukiwany przez policję. Teraz również Onet potwierdza nasze ustalenia. „Jest poszukiwany w Polsce przez komorników, a w jego sprawach toczy się kilkanaście postępowań w krakowskich sądach” – przyznają.

Sex party w Brukseli. Informator Onetu poszukiwany przez policję?

Dawid Manzheley, który organizuje orgie w Brukseli, stwierdził w rozmowie z Onetem, że na tych imprezach bywają politycy Prawa i Sprawiedliwości. W...

zobacz więcej

W Brukseli przerwano ostatnio nielegalne sex party. Portal Onet dotarł do organizatora tego wydarzenia, którym okazał się Dawid Manzheley.

Ponieważ istniało prawdopodobieństwo, że mężczyzna ten ma problemy z prawem, portal tvp.info zapytał o sprawę policję. – Poszukujemy osoby o takim imieniu i nazwisku – przekazali nam funkcjonariusze. Dodali, że wszystko wskazuje na to, iż tajemniczy informator widnieje w ich kartotekach. Również internauci wskazywali, że szokujące doniesienia mężczyzny mogą okazać się nieprawdzie. Więcej o sprawie pisaliśmy  TUTAJ.

Onet skontaktował się więc ponownie ze swoim informatorem. W opublikowanym wówczas tekście zaznaczano, iż Dawid Manzheley zaprzecza, by był poszukiwany.

Dawid Manzheley był skazany w 2008 r.


Co ważne, portal tvp.info informacje o podejrzanym uzyskał m.in. od policjantów z Wadowic. Wszystko wskazywało bowiem na to, że przed samą ucieczką z Polski to tam przebywał Dawid Manzheley. Jednak w rozmowie z Onetem informator zaprzeczył, by kiedykolwiek był w tym mieście.

 Zobacz także: Nalot służb na sex party

Sex-party w Brukseli. Wśród zatrzymanych dyplomatów nie ma Polaków

„Wśród zatrzymanych osób z paszportem dyplomatycznym na gejowskiej imprezie w Brukseli, która łamała restrykcje - nie ma Polaków” – poinformowała...

zobacz więcej

Teraz nasze ustalenia potwierdza jednak również Onet. Jak podkreśla portal, Dawid Manzheley „jest poszukiwany w Polsce przez komorników, a w jego sprawach toczy się kilkanaście postępowań w krakowskich sądach. Mężczyzna miał też nie skończyć nawet liceum.”

Dawid Manzheley jest poszukiwany w celu osadzenia w zakładzie karnym. Został skazany już w grudniu 2008 r. na karę roku i dwóch miesięcy pozbawienia wolności za oszustwo i inne przestępstwa.

Ukrywał się więc od wielu lat. Policja na pewnym etapie poszukiwań uzyskała informację, że Manzheley prawdopodobnie przebywa za granicami kraju. 2 sierpnia 2013 r. Sąd Okręgowy w Krakowie wydał Europejski Nakaz Aresztowania poszukiwanego.   Czy mężczyźnie można więc wierzyć na słowo? Co ciekawe, publikując z nim już pierwszą rozmowę Onet podkreślał: „Nie jesteśmy w stanie zweryfikować twierdzeń Davida Manzheleya. Publikujemy jego wypowiedzi z zastrzeżeniem, że jest to jego wersja wydarzeń”.

Wszystko wskazuje na to, że Dawid Manzheley ukrywa się przed polskim wymiarem sprawiedliwości w Belgii. Gdy zapytaliśmy funkcjonariuszy, kiedy będą mieć 100-proc. pewność, że osoba, na którą powoływał się Onet, to mężczyzna poszukiwany za łamanie prawa, usłyszeliśmy: „Gdy pojawi się u niego belgijska policja i zweryfikuje jego tożsamość”.

Profanowanie opłatków. Ksiądz: Brak reakcji jest przyzwoleniem

Sympatycy Strajku Kobiet informują w sieci, że przed świętami Bożego Narodzenia będą sprzedawać opłatki z błyskawicami – symbolem zwolenników...

zobacz więcej

Jak udało nam się dowiedzieć, z policyjnych kartotek wynika, że Dawid Manzheley ma nie więcej niż 170 cm wzrostu i smukłą sylwetkę.

Policja nie chce ujawniać, jakie działania w jego sprawie prowadzone są w tej chwili.

Z ustaleń portalu wpolityce.pl wynika natomiast, że już w 2016 r. Dawid Manzheley został zatrzymany przez belgijską policję i trafił przed tamtejszy sąd. Sędziowie nie zdecydowali się jednak, by przekazać go stronie polskiej.

Skandal z udziałem polityka z frakcji Donalda Tuska


Belgijska prokuratura potwierdziła w ostatnich dniach dziennikowi „Het Nieuwsblad”, że zakazane przyjęcie odbywało się w piątek w piwnicy baru przy Rue des Pierres w centrum Bruskeli.

Źródło tej gazety poinformowało, że 25 uczestników, z których większość stanowili mężczyźni, zostało ukaranych mandatami za naruszenie obostrzeń wprowadzonych w ramach walki z koronawirusem.

Popularny dziennik „La Derniere Heure” dodał, że wśród uczestników miało być kilku dyplomatów i węgierski polityk Fideszu, europoseł z grupy EPP (Europejskiej Partii Ludowej, na której czele stoi Donald Tusk) József Szájer. Polityk przeprosił rodzinę i już w niedzielę zrezygnował z mandatu. 

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej