RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Seniorka wyrzuciła przez balkon pieniądze i biżuterię. Wierzyła, że pomaga policji

Niestety nie odzyskała już pieniędzy (fot. PAP/Piotr Nowak)

68-latka z Sopotu wyrzuciła przez balkon 7 tys. zł i biżuterię. Kobieta uwierzyła oszustowi podszywającemu się pod policjanta, który twierdził, że z banku wypłynęły jej dane osobowe i policja chce złapać szajkę oszustów.

56-latek zaatakował kobietę, bo zwróciła mu uwagę na brak maseczki. Zbada go psychiatra

Zarzut spowodowania obrażeń ciała usłyszał 56-latek z Łodzi, który uderzył na ulicy kobietę za to, że zwróciła mu uwagę na brak maseczki na twarzy....

zobacz więcej

Jak powiedziała w czwartek oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Sopocie Lucyna Rekowska, seniorka wciągnięta grę z oszustami uwierzyła, że jej dom obserwują policjanci, a oszczędności trzymane w domu są dowodami w sprawie i trzeba zrobić im zdjęcia. Niestety, nie odzyskała już pieniędzy.

– Kilka godzin wcześniej seniorka otrzymała telefon z informacją, że ktoś przyniesie jej list z instytucji. Niczego nie podejrzewając, potwierdziła dzwoniącemu swoje dane osobowe i adres zamieszkania – dodała Rekowska.

Od początku grudnia sopoccy policjanci odnotowali kilka prób oraz jedno dokonane oszustwo metodą „na policjanta”. 

Sprawcy cały czas modyfikują swoje metody oszustwa. W ostatnim czasie dzwoniąc na telefon stacjonarny podają się za pracownika poczty i mówią, że mają przesyłkę z banku lub Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Policja rozpoznała złodzieja przez dziurkę od klucza

Policja zatrzymała poszukiwanego 33-letniego mieszkańca Puław (woj lubelskie), który nie chciał otworzyć drzwi do mieszkania i próbował się schować...

zobacz więcej

Proszą o podanie adresu i na tym rozmowa się kończy. Później dzwoni osoba podająca się za policjanta lub prokuratora i twierdzi, że na mieszkanie planowany jest napad, konto bankowe seniora jest zagrożone albo że oszuści zdobyli z banku dane osobowe seniora i chcą na nie zaciągnąć kredyty.

Oszust dopytuje też, czy wcześniej dzwonił ktoś z poczty i pytał o adres. Stara się on wmówić seniorowi, że „policjanci” chcą złapać całą szajkę oszustów. Następnie twierdzi, że aby uchronić się przed utratą pieniędzy należy je przekazać policji.

– Osoby, które odbierają telefony z podobną informacją powinny się zorientować, że jest to próba oszustwa w momencie, kiedy osoba pyta o szczegółowe informacje, w tym o oszczędności, a następnie każe je wypłacić czy zabrać z mieszkania i przekazać policjantowi albo osobie, która się po nie zgłosi – powiedziała sopocka policjantka.

źródło:

Zobacz więcej