RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Srogie mrozy nad Polską. Prof. Gut mówi, jak mogą pomóc w walce z COVID-19

Rękawiczki i szaliki pomogą w walce z koronawirusem? (fot. NurPhoto via Getty Images)
Rękawiczki i szaliki pomogą w walce z koronawirusem? (fot. NurPhoto via Getty Images)

Nad Polskę nadciąga silny mróz – ostrzega w alertach Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Miejscami termometry wskażą nawet kilkanaście kresek poniżej zera. Czy pomoże to w opanowaniu epidemii koronawirusa i czy w ogóle ma wpływ na jego rozprzestrzenianie? W rozmowie z portalem tvp.info wirusolog prof. Włodzimierz Gut wskazuje na zamarzanie aerozolu w wydychanym przez nas powietrzu i zwraca uwagę na zimowe ubrania. – Pomagają i nie pomagają – dodaje.

Już minionej nocy, o czym pisaliśmy na portalu tvp.info, odnotowano rekordowo niską temperaturę, która zszokowała nawet meteorologów.

KORONAWIRUS – RAPORT

Zapowiada się, że równie srogie mrozy czekają nas także w najbliższym czasie. Z prognozy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej wynika, że na południu Polski w nocy temperatura może spaść aż do -16 stopni.

O teorii mówiącej, że wysokie temperatury pomagają w walce z Covid-19, pisaliśmy już latem.

Mróz a koronawirus

Szczepionka przeciw COVID-19. Premier: Będzie darmowa i dobrowolna

Mamy złożone zamówienia na 45 mln dawek szczepionki przeciw Covid-19; szczepionki będą darmowe, dobrowolne i dwudawkowe – poinformował premier...

zobacz więcej

Czy mróz jako sprzymierzeniec sprawdzi się lepiej? – Sama temperatura nie ma znaczenia, chyba że zmusi nas do siedzenia w domu – mówi portalowi tvp.info wirusolog prof. Włodzimierz Gut.

Ekspert zwraca jednak uwagę na zachowania społeczne obserwowane wraz ze spadkiem temperatury, które mogą utrudnić rozprzestrzenianie się koronawirusa .

Zimą łatwiej o zakażenie?


– Zakażamy się trudniej, ponieważ nie kontaktujemy się z innymi ludźmi tak wprost. I to jest wystarczające, by utrzymać już w pewien stopień ochrony przed zakażeniem – wyjaśnia. Wskazuje też na fakt, że aerozol w wydychanym powietrzu zamarza w ujemnych temperaturach przez co jego zasięg „rażenia” spada. Choć nie na tyle, by w bliskich kontaktach zapewnić bezpieczeństwo – przestrzega prof. Gut.

Grodzki ma radę dla rządu. Wie, jak wygrać z epidemią

Cały świat, w tym największe potęgi gospodarcze, walczą z koronawirusem. Niestety jak dotąd nikt jeszcze tego starcia nie wygrał. Marszałek Senatu...

zobacz więcej

Większe bezpieczeństwo powinny zapewniać maseczki i szaliki, którymi dodatkowo w czasie zimy zakrywamy usta i nos. Na pytanie, czy pomagają w ograniczeniu epidemii, wirusolog odpowiada: i tak, i nie.

Szalik czy maseczka


– Jeżeli nosimy szalik, choć jest on słabszy niż maseczka, jest pewną ochroną zarówno dla otoczenia od nas, jak i dla nas. Ale jeżeli my go dotykamy, przesuwamy albo podajemy w szatni, to może być dość wygodną drogą przenoszenia wirusa – mówi nasz rozmówca.

Zobacz także: Granica miliona zakażeń koronawirusem w Polsce przekroczona

Podkreśla przy tym, że niezależnie od temperatury wirus poza organizmem jest martwy, a aktywuje się dopiero w organizmie nosiciela. Do jego dezaktywacji potrzebne jest coś, co spowoduje jego rozpad – jak środki dezynfekcyjne zawierające minimum 60-, a najlepiej 70-procentową zawartość alkoholu.

źródło:
Zobacz więcej