RAPORT

DEBATA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM PO WYROKU TK

Zatrważające wyniki kontroli kierowców komunikacji miejskiej w Warszawie

Kilkuset kierowców komunikacji miejskiej w Warszawie pracowało jednocześnie u kilku przewoźników; dochodziło do rażących przypadków przekraczania norm czasu pracy – takie są wyniki kontroli Głównej Inspekcji Transportu Drogowego w stolicy. W postępowaniu wykryto około 500 naruszeń – ujawnił szef GITD Alvin Gajadhur.

Problemy komunikacyjne stolicy. Ratusz zwlekał blisko dwa lata, teraz się tłumaczy… pandemią

– Władze Warszawy będą współpracowały z PKP Polskie Linie Kolejowe w zakresie budowy Trasy Tysiąclecia – wynika z deklaracji stołecznego ratusza....

zobacz więcej

Kontrola została wszczęta po wypadku autobusu miejskiego, który spadł z wiaduktu na moście Grota-Roweckiego pod koniec czerwca. W sumie skontrolowano cztery firmy przewozowe.

Praca od świtu do nocy


Inspektorzy porównali listy kierowców zatrudnionych u wszystkich badanych przewoźników. Szczegółowo przeanalizowano czas pracy ponad 270 kierowców, którzy byli zatrudnieni równocześnie w kilku przedsiębiorstwach. Stwierdzono rażące przypadki naruszenia norm czasu pracy.

Jak mówił podczas konferencji prasowej Główny Inspektor Transportu Drogowego Alvin Gajadhur, niektórzy pracownicy stołecznej komunikacji rozpoczynali pracę o godz. 4 nad ranem, a kończyli późnym wieczorem.

Warszawa zawiesza połączenia metrem. „Można korzystać z autobusów”

Aktualizacja rozkładu jazdy metra w stolicy. Zarząd Transportu Miejskiego w Warszawie podjął decyzję o zawieszeniu części kursów podziemnej kolejki...

zobacz więcej

– Te kontrole były prowadzone krzyżowo. Chcieliśmy sprawdzić, czy kierowcy nie pracują jednocześnie w kilku firmach i czy w związku z tym nie są łamane normy czasu pracy; wyniki są zatrważające – powiedział Gajadhur.

Arriva wypadła najgorzej


Najwięcej nieprawidłowości stwierdzono w trakcie kontroli firmy Arriva, której autobus uczestniczył w czerwcowym wypadku. Dotyczą one m.in. nieprzestrzegania norm czasu pracy i braku okresowych badań technicznych pojazdów przewożących ludzi.

Inspektorzy ustalili także, że niektóre autobusy, które jeździły po Warszawie, nie miały ważnych badań technicznych. Zobacz także: Kolejny wypadek autobusu Arrivy. Z samochodu wypadł silnik

Kara zostanie obniżona


Kwota kar za stwierdzone naruszenia w tym przypadku przekroczyła 327 tys. zł. Zgodnie z przepisami zostanie jednak ograniczona do maksymalnej możliwej do nałożenia w postępowaniu administracyjnym, czyli do 30 tys. zł.

Po wypadku autobusu na moście Grota Roweckiego przedstawiciele stołecznego ratusza tłumaczyli, że Zarząd Transportu Miejskiego nie jest uprawniony do kontroli czasu pracy kierowców, a jedyną instytucją, która może to zrobić, jest Główny Inspektorat Transportu Drogowego.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej