RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Nowe informacje ws. zatrzymań na sex-party w Brukseli. „Tam byli też Polacy”

W źródłach śledczych pojawiły się inicjały dwóch dyplomatów (fot. REUTERS/Yves Herman)

Dwóch dyplomatów którzy razem z węgierskim eurodeputowanym Józsefem Szájerem byli na nielegalnej gejowskiej imprezie w Brukseli to Polacy – twierdzi dziennikarka „Politico” Una Hajdari, powołując się na bliżej niezidentyfikowane źródła. Wcześniej korespondentka radia RMF powołując się na belgijską prokuraturę podawała, że Polaków nie ma wśród zatrzymanych dyplomatów.

Nowe informacje o zatrzymaniach w Brukseli podała także Dorota Bawołek z Polsatu. To, co przekazała powołując się na belgijskich śledczych, częściowo potwierdza wcześniejsze doniesienia: oprócz Szájera zatrzymano dwóch dyplomatów. Nowością są ich inicjały.

Jednak informacja o tym, że D.O. i P.B to Polacy pochodzi już od Uny Hajdari. W piątek belgijscy policjanci przerwali nielegalne spotkanie towarzyskie połączone z uprawianiem seksu, które mimo obostrzeń związanych z epidemią koronawirusa zostało zorganizowane w centrum Brukseli.

Sex-party w Brukseli. Wśród zatrzymanych dyplomatów nie ma Polaków

„Wśród zatrzymanych osób z paszportem dyplomatycznym na gejowskiej imprezie w Brukseli, która łamała restrykcje - nie ma Polaków” – poinformowała...

zobacz więcej

W imprezie brało udział 25 osób, w tym poseł do Parlamentu Europejskiego, przedstawiciel węgierskiego Fideszu József Szájer.

Szájer zrezygnował z mandatu i przeprosił za swoje zachowanie, już w weekend, choć media informujące o zdarzeniu nie podawały jego nazwiska, informując jedynie o tym, że w imprezie, która odbywała się w barze gejowskim, uczestniczyli głównie mężczyźni.

Uczestników spotkania ukarano mandatami za naruszenie obostrzeń wprowadzonych w ramach walki z koronawirusem. W Belgii bary i restauracje są zamknięte, nie można też urządzać imprez i spotkań.

źródło:
Zobacz więcej