RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Libicki: Współpraca z KO w Senacie została wyczerpana

– Nie będzie tak, że co koledzy z KO zgłoszą, to będziemy to popierać – mówi senator (fot. PAP/Marcin Obara)

– Dotychczasowa współpraca w Senacie została wyczerpana. Na przyszłość mogę powiedzieć, że będziemy się przyglądać. Nie będzie tak, że co koledzy z Koalicji Obywatelskiej zgłoszą, to będziemy to popierać. Będziemy dobre pomysły wspierać, a złych popierać nie będziemy. Każdy będziemy analizować osobno – powiedział senator PSL Jan Filip Libicki w rozmowie z portalem dorzeczy.pl.

„To nie rysa, to pęknięcie”. Libicki mówi o odwołaniu Grodzkiego

W KO rośnie bunt przeciw marszałkowi Senatu Tomaszowi Grodzkiemu? – To jest więcej niż rysa, to jest pękniecie – powiedział o relacjach z...

zobacz więcej

Senator został zapytany, czy potwierdza opinię Piotra Zgorzelskiego, że w Senacie nie ma już większości opozycji.

– Jak mówiłem już wcześniej, uważam, że współpraca z Koalicją Obywatelską w Senacie - w dotychczasowej formie – skończyła się razem z głosowaniem nad tzw. piątką dla zwierząt. Nie otrzymaliśmy od Koalicji Obywatelskiej takiego wsparcia, jak byśmy oczekiwali. Nie może być tak, że sami senatorowie KO mówią najpierw do nas, że ta ustawa to szansa, żebyśmy odzyskali poparcie na wsi, a potem jak przychodzi do głosowania nad naszymi poprawkami, to raptem uzyskujemy od nich trzy głosy. Tak być nie może – powiedział Libicki.

– I dlatego uważam, że dotychczasowa współpraca w Senacie została wyczerpana. Na przyszłość mogę powiedzieć, że będziemy się przyglądać. Nie będzie tak, że co koledzy z Koalicji Obywatelskiej zgłoszą, to będziemy to popierać. Będziemy dobre pomysły wspierać, a złych popierać nie będziemy. Każdy będziemy analizować osobno – dodał.

Jak stwierdził Libicki, wejście w koalicję z PiS byłby działaniem „bardzo ryzykownym”, gdyż mogłoby to zagrozić integralności samego PSL. Senator odniósł się również do wariantu, w którym PSL staje się koalicjantem dla całej opozycji.

– To ciekawe rozwiązanie, ale pod warunkiem, że koalicjanci będą uznawać podmiotowość Polskiego Stronnictwa Ludowego, że taki sojusz całej opozycji będzie opierać się na szacunku i zasadach partnerskich. Nie może być tak, jak miało to miejsce w Senacie, gdzie większość naszych partnerów chciała PSL traktować jako część Koalicji Obywatelskiej. My nie jesteśmy częścią KO. Trzymamy równy dystans zarówno do Koalicji Obywatelskiej jak i do Prawa i Sprawiedliwości – zastrzegł.

źródło:
Zobacz więcej