RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Prof. Krasnodębski: My, Polacy, chcemy sami decydować, jak żyć

Bruksela krytykuje reformę wymiaru sprawiedliwości w Polsce fot. PAP/EPA/OLIVIER HOSLET)

Różnie można oceniać reformy wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Ale każdy, kto zna nasz kraj, dostrzeże wolność, wielość, różnorodność naszego życia – napisał poseł do Parlamentu Europejskiego Zdzisław Krasnodębski w tekście zamieszczonym w niemieckim dzienniku „Welt”.

„Porozumienie dot. budżetu UE musi być zgodne z traktatami”. Po spotkaniu Morawiecki-Orban [WIDEO]

– Jesteśmy otwarci na nowe propozycje. Podkreślamy, że porozumienie dotyczące budżetu musi być zgodne z traktatami oraz ustaleniami z lipcowego...

zobacz więcej

„Kiedy patrzę na niektórych kolegów w Parlamencie Europejskim, myślę czasem o starym dowcipie – wprawdzie całkowicie niepoprawnym politycznie – że »Związek Radziecki będzie walczył o pokój, dopóki nie pozostanie kamień na kamieniu«. Są tak gorliwi w ratowaniu planety, egzekwowaniu praw człowieka na świecie i na straży praworządności w Polsce, że odrzucają każdy niewygodny fakt, każdy kontrargument” – ocenił europoseł.

„Na brawa może liczyć każdy, kto stawia na jeszcze ostrzejszy cel redukcji emisji do 2030 r., domaga się jeszcze szybszej rezygnacji z paliw kopalnych, który jeszcze ostrzej atakuje Polskę i Węgry. To szlachetne cele, podobnie jak pokój na świecie. Wydaje się jednak, że nawet teraz istnieje gotowość do walki o nie, dopóki w Unia Europejska nie pozostanie kamień na kamieniu” – napisał.

Krasnodębski jest zdania, że „doskonałym przykładem takiej postawy jest spór o praworządność”.

Ludzie zaskoczeni wetem


„Nowy warunek wymaga zmiany umowy, ale ponieważ byłoby to bardzo uciążliwe, wybrano kreatywny objazd. Ludzie są teraz zaskoczeni naszym wetem. Czego oczekiwaliście? Że po tych wszystkich groźbach nie skorzystamy z naszych praw?” – pyta europarlamentarzysta PiS.

„Różnie można oceniać reformy wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Ale każdy, kto zna kraj, a nie tylko porusza się w fanatycznych kręgach nienawidzących PiS, dostrzeże wolność, wielość, różnorodność naszego życia publicznego. To, co zagraża Polsce, to bardziej anarchia niż dyktatura” – wskazuje.

Mechanizm praworządności zagrozi wielu krajom UE? „Sięgną po tę pałkę, jeśli...” [WIDEO]

W Europie Zachodniej nasila się krytyka wobec mechanizmu łączącego wypłatę funduszy UE z tzw. praworządnością. Hiszpański analityk Jorge...

zobacz więcej

Rzekome naruszenie


„Teraz skrajnie lewicowo-liberalni protestujący przestali powoływać się na konstytucję, ponieważ wyraźnie mówi ona o ochronie życia i rodziny. Zamiast tego krzyczą o rzekomym naruszeniu praw podstawowych. Czy naprawdę chodzi o praworządność, czy o coś innego?” – pyta Krasnodębski.

„Dla nas demokracja oznacza, że obywatele mogą swobodnie wybierać swoje rządy i głosować na nie – bez zgody z zewnątrz. Mamy lepszą sytuację, jeśli chodzi o równość kobiet i mężczyzn niż w wielu innych krajach europejskich. Nie wierzymy jednak, że zniesienie wszelkich różnic jest skokiem do »królestwa wolności«, ale drogą do nowego despotyzmu” – pisze Krasnodębski.

Podkreśla też: „Jesteśmy konserwatystami, którzy się nie poddali, jak to ma miejsce we Francji czy w Niemczech”.

W UE każdy powinien czuć się szanowany


„Unia, oparta na zasadzie wolności narodów i wzajemnym szacunku, na zasadzie konsensusu, była czymś historycznie nowym. Każdy powinien czuć się w niej szanowany, jednomyślność w najważniejszych decyzjach gwarantowała mu równość i suwerenność. Wstąpiliśmy do takiego związku. Niestety, Unia coraz bardziej odchodzi od tych zasad” – zauważa profesor uniwersytetu w Bremie

„My, Polacy, chcemy sami decydować, jak żyć, jaki rząd wybieramy, jak praktykujemy wartości europejskie, chcemy być w stanie rozwiązywać własne problemy – na równych zasadach w naszej wspólnej Europie” – podkreślił.

źródło:

Zobacz więcej