RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Sąd Najwyższy. „Sytuacja pracownicza wymagała kompleksowego uporządkowania”

Sąd Najwyższy zmaga się z problemem dyskryminacji i mobbingu (fot. Sąd Najwyższy)

Sytuacja pracownicza w Sądzie Najwyższym wymagała kompleksowego uporządkowania i to się dzieje – powiedział w rozmowie z „Rzeczpospolitą” rzecznik prasowy Sądu Najwyższego sędzia Aleksander Stępkowski. Jak dodał, jednym z elementów takich działań jest zarządzenie dotyczące przeciwdziałania mobbingowi.

Fogiel: Chodzi o to, żeby Sąd Najwyższy pracował, a nie zajmował się polityką

Chodzi o to, żeby Sąd Najwyższy po prostu pracował, a nie zajmował się polityką, jak to się czasami zdarzało – podkreślił we wtorek zastępca...

zobacz więcej

I prezes SN Małgorzata Manowska wydała zarządzenie pt. „Polityka przeciwdziałania mobbingowi i dyskryminacji w SN”, które dotyczy wszystkich pracowników SN w tym sędziów SN i sędziów delegowanych do SN.

„Przeciwdziałanie mobbingowi i dyskryminacji należy do podstawowych obowiązków pracodawcy. Małgorzata Manowska już w trakcie Zgromadzenia Ogólnego, gdy prezentowała swoją kandydaturę na I prezesa Sądu Najwyższego, podkreślała, że SN jest miejscem pracy nie tylko sędziów i że zamierza więcej uwagi poświęcić warunkom, w jakich pracują wszystkie osoby w nim zatrudnione. Dziś te zapowiedzi są realizowane, między innymi poprzez wydanie tego zarządzenia, ale nie tylko” – powiedział dziennikowi sędzia Stępkowski.

Podwyżki


Jak zaznaczył I prezes, udało się pozyskać środki na podwyżki dla pracowników SN, którzy „zarabiali do tej pory gorzej niż osoby zatrudnione w sądach powszechnych, a wynagrodzenie niektórych grup zawodowych w SN trudno było uznać za godne, raczej można by je było określić jako »głodowe«”.

„Okazało się też, że istnieją rażące dysproporcje w wysokości zarobków osób wykonujących tę samą pracę, niekiedy sięgające 2 tys. zł. Generalnie w SN trudno było zidentyfikować jakąkolwiek politykę kadrowo-płacową – przyznał sędzia. Dodał, że nie wie, czy poprzednia I prezes SN miała świadomość tej sytuacji, gdyż „mogła nie być informowana o pewnych problemach”.

„Fakt faktem, że do tej pory w Sądzie Najwyższym nie było instrukcji antymobbingowej, podobnie jak rady pracowniczej, aplikacji urzędniczej i kilku innych rozwiązań wymaganych przepisami ustaw” – powiedział sędzia Stępkowski.

Jak ocenił, odnosząc się do zarządzenia prezes Manowskiej, „wydaje mi się, że działalność I prezes w ogóle cieszy się poparciem pracowników, chociaż na efekty tych działań trzeba jeszcze poczekać”.

źródło:
Zobacz więcej