RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Polski rząd jest tylko rządem PiS-u”. Halicki wziął udział w debacie o LGBT na forum PE

W trakcie debaty pojawiły się też fake newsy o „strefach wolnych od LGBT” w Polsce (fot. Piotr Lapinski/NurPhoto via Getty Images)

W komisji wolności obywatelskich, sprawiedliwości i spraw wewnętrznych (LIBE) Parlamentu Europejskiego w poniedziałek odbyła się debata na temat praw LGBT w Polsce i na Węgrzech. – Polski rząd nie ma mandatu do reprezentowana wszystkich Polaków, bo jest tylko rządem PiS-u – stwierdził europoseł Andrzej Halicki z PO. Odpowiedziała mu europosłanka Beata Kempa, która wskazała, że ataki na osoby homoseksualne są coraz częstsze w krajach Europy Zachodniej.

„Porozumienie dot. budżetu UE musi być zgodne z traktatami”. Po spotkaniu Morawiecki-Orban [WIDEO]

– Jesteśmy otwarci na nowe propozycje. Podkreślamy, że porozumienie dotyczące budżetu musi być zgodne z traktatami oraz ustaleniami z lipcowego...

zobacz więcej

Komisarz UE ds. równości Helena Dalli przypomniała o przyjęciu niedawno przez Komisję Europejska strategii dotyczącej LGBTI. Jak powiedziała, w niektórych regionach w Polsce powstały „strefy wolne od LGBT”.

– Tym regionom chcemy przypomnieć, że zgodność z naszymi zasadami, także w traktowaniu tych mniejszości, musi być zapewniona. (..) Odnotowujemy inicjatyw pewnych polskich grup, które chcą ustawowo zakazać promowania działalności LGBT – oświadczyła Dalli. Zapowiedziała, że Komisja Europejska będzie monitorować sytuacje w Polsce i na Węgrzech w tej kwestii.

W imieniu EPL głos zabrał europoseł Andrzej Halicki (PO). Jak mówił, to przykre, że w komisji wolności obywatelskich jest debata, która dotyczy łamania praw podstawowych w Polsce. – Polski rząd nie ma mandatu do reprezentowana wszystkich Polaków, bo jest tylko rządem PiS-u. Nie ma mandatu do tego, by walczyć z demokratycznymi wartościami – przekonywał. Ocenił, że dziś w Polsce łamane są podstawowe prawa obywateli. – Dziś mamy sytuację, w której ludzie boją się o własne życie, są szykanowani i dyskryminowani z różnych powodów, także z uwagi na orientację seksualną – mówił.

Polskie i węgierskie władze krytykowała też Evin Incir z grupy Socjalistów i Demokratów. Jak powiedziała, dociera do niej wiele negatywnych sygnałów o sytuacji mniejszości seksualnych Polsce i na Węgrzech. – Prawa człowieka to nie wybór. Muszą być powszechnie stosowane. Nie można ich traktować wybiórczo – mówiła. Dodała, że „ataki na osoby LGBTI są nie do przyjęcia”.

Anna Donath z grupy Odnowić Europę powiedziała, że „ciosy wymierzone w mniejszości” są czymś „fatalnym”. W jej opinii rząd węgierski wykorzystuje LGBTI dla celów politycznych. – To, co się dzieje, jest sprzeczne z wartościami europejskimi – oceniła.

Alice Kuhnke z frakcji Zielonych przekonywała, że sytuacja w Polsce i na Węgrzech „cały czas się zaostrza”. Wg niej rządy tych dwóch krajów „przymykają oczy i nic nie robią sobie z ryzyka i zagrożeń dla osób LGBTI”.

Niemcy wściekłe na Portugalię za „granie” po stronie Polski i Węgier

W trakcie Rady Europejskiej rząd Portugalii poparł argumenty Polski i Węgier w sprawie niewiązania budżetu UE z mechanizmem warunkowości – napisał...

zobacz więcej

„Owe strefy to wymysł performera”



W imieniu grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatów głos zabrała Beata Kempa (PiS). Jak oświadczyła, w Polsce nie ma antysystemowych działań skierowanych przeciwko mniejszościom LGBTI. – Owe strefy wolne od LGBT, o których mówicie, to wymysł jednego z performerów, który zresztą dziś stanął przed sądem i w wyjaśnieniach powiedział, że jest to projekt artystyczny. To jest tak naprawdę nadinterpretacja uchwał, przyjmowanych przez lokalne samorządy, które mają wspierać rodziny powołane jako związek kobiety mężczyzny. To jest proste odzwierciedlenie polskiej konstytucji – powiedziała europosłanka.

Zarzuciła też „kłamstwa”. Kempa wskazała, że ataki na osoby homoseksualne są coraz częstsze w krajach Europy Zachodniej. – 36-procentowy wzrost ataków na osoby LGBT w ciągu ostatniego roku (...) we Francji. Notujemy gwałtowny wzrost ataków z 94 do 245 w 2019 r. w Niemczech. Na terenie Holandii 7 na 10 osób z mniejszości LGBT doświadcza dyskryminacji fizycznej lub werbalne – wymieniała.

Dalli oznajmiła na koniec debaty, że zgadza się z tym, iż w Niemczech, Francji i na Malcie występuje dyskryminacja mniejszości seksualnych. – Ale jest różnica. Niemcy, Malta i inne kraje aktywnie zwalczają tego rodzaju przypadki dyskryminacji i promują równość. Polska tego nie robi na drodze prawodawstwa wewnątrzkrajowego. Dlatego apeluję, aby Polska przyjęła krajową strategię równości LGBTIQ – powiedziała.

źródło:

Zobacz więcej