RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Niemcy w sporze o słowa. Brak „przemocy” nie oznacza, że dzieci nie są krzywdzone

Według przedstawicieli krajów związkowych RFN duża część przestępców nie stosuje przemocy. Mimo to wyrządzają dzieciom realną krzywdę (fot. Shutterstock/Africa Studio)

Klasyfikowanie wszystkich przestępstw seksualnych wobec dzieci jako „przemoc” stwarza „mylne wrażenie, że czyny seksualne (wobec dzieci – red.) dokonywane bez użycia siły nie podlegają karze, ale to właśnie czyny przestępcze dokonywane przy pomocy manipulacji stanowią znaczną część przypadków” – zauważa Rada Związku (Bundesrat), izba wyższa niemieckiego parlamentu, odnosząc się do rządowego projektu ustawy o przestępstwach seksualnych wobec dzieci.

Skala zjawiska „przeraża”. Przemoc seksualna wobec dzieci w Niemczech

Przemoc seksualna wobec dzieci jest przerażająco powszechna; jej ofiarami mogło paść nawet milion dzieci w RFN, a większość przestępstw nie jest...

zobacz więcej

Przedłożony przez gabinet Angeli Merkel projekt wprowadza szereg środków, które mają doprowadzić do szczelniejszej ochrony dzieci przed przestępcami seksualnymi.

Jedną ze zmian jest podniesienie górnego zagrożenia karą z 10 do 15 lat pozbawienia wolności. Inne zmiany to uznanie rozpowszechniania i posiadania pornografii dziecięcej za przestępstwo czy wprowadzenie zasady, zgodnie z którą w przypadku produkcji pornografii dziecięcej z wykorzystaniem faktycznych przestępstw seksualnych przeciw dzieciom bieg przedawnienia rozpoczyna się dopiero z chwilą ukończenia przez ofiarę 30. roku życia.

Rząd RFN chce również wprowadzić szereg zmian proceduralnych.

Wątpliwości przedstawicieli krajów związkowych (to z nich składa się Rada Związku czy też Rada Federalna – Bundesrat) budzi jednak użyta w rządowym projekcie terminologia. Zdaniem członków Bundesratu określenie wszystkich przestępstw wobec dzieci mianem „przemocy” może stworzyć mylne wrażenie, że akty seksualne wobec dzieci dokonane przy użyciu np., jak napisali członkowie izby, manipulacji, są dozwolone, a niemieckie prawo ściga tylko przestępstwa dokonane z użyciem siły fizycznej.

Tymczasem – jak wynika z opinii Rady Związku – spora część przestępstw to takie czyny, w wyniku których dzieci skrzywdzono bez użycia siły fizycznej.

Kilka miesięcy temu niemiecka agencja prasowa DPA alarmowała, że większość przestępstw seksualnych popełnianych wobec dzieci w RFN w ogóle nie jest zgłaszana. Liczba ofiar może przekraczać milion.

Opiniowanie przez Radę Związku rządowego projektu ustawy stanowi pierwszy etap procesu legislacyjnego wszczętego z inicjatywy gabinetu federalnego. Opracowywanie komentarzy do rządowych projektów ustaw stanowi jedno z głównych zadań Bundesratu ponieważ to na krajach związkowych spoczywa gros odpowiedzialności za wdrażanie przepisów.

Choć komentarze Rady Związku nie są na tym etapie wiążące dla gabinetu, to rząd musi się liczyć z tym, że ostatecznie projekt będzie musiał uzyskać akceptację izby wyższej pod koniec procesu legislacyjnego.

źródło:
Zobacz więcej