RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Spór o otwieranie stoków narciarskich w czasie pandemii, czyli o miliardy euro

Sprawa stała się obiektem dyskusji w wielu państwach (fot. Andia/Universal Images Group via Getty Images)

W związku z epidemią koronawirusa rządy Niemiec, Włoch i Francji apelują do władz innych państw europejskich o to, by w okresie świątecznym nie otwierały stoków narciarskich. Sprawa budzi opory – zarówno wśród części obywateli wymienionych krajów, jak i wśród niektórych rządów państw Europy. Spór opisuje portal dw.com.

Koronawirus. Pierwszy europejski kraj z dwoma milionami przypadków

Liczba potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem przekroczyła we Francji dwa miliony – poinformował dyrektor generalny w resorcie zdrowia...

zobacz więcej

Trasy w większości europejskich krajów pozostają dziś zamknięte. Obecnie jedynym krajem alpejskim z otwartymi ośrodkami narciarskimi jest Szwajcaria. Część swoich tras narciarskich otworzyły Szwecja, Norwegia i Finlandia.

Rządy Niemiec, Włoch i Francji apelują do nich o to, by w okresie świątecznym europejskie państwa nie otwierały stoków narciarskich. Premier Włoch Giuseppe Conte zasugerował, by ośrodki sportów zimowych pozostały zamknięte co najmniej do 10 stycznia. Rozwiązanie to ma zresztą poparcie wielu obywateli. Z sondażu zleconego przez „Augsburger Allgemeine” wynika, że prawie 74 proc. ankietowanych uznało zamknięcie europejskich ośrodków narciarskich za właściwe rozwiązanie.

Jak pisze portal, dla wyciągów, hotelarzy i gastronomów oznaczałoby to duże straty. To właśnie dni między Bożym Narodzeniem a Nowym Rokiem są okresem największych obrotów. Tego typu postulaty generują więc sprzeciw w wielu krajach. – Decyzja o tym, czy i kiedy ośrodki narciarskie mogą zostać zamknięte, powinna być podejmowana przez każdy kraj niezależnie. (...) Nie będziemy też dyktować Francji, kiedy Luwr może się znowu otworzyć – powiedziała sieci redakcji RND austriacka minister turystyki Elisabeth Koestinger. Rząd austriacki domaga się wypłaty odszkodowań w wysokości dwóch miliardów euro, jeżeli Komisja Europejska miałaby wezwać do rezygnacji z urlopu narciarskiego w całej Europie. Także Włochom grozi spadek obrotów o ok. 70 proc. w porównaniu do poprzedniego sezonu. Jeśli sezon zimowy rozpocznie się dopiero w połowie stycznia 2021 roku, obroty wyniosą tylko 3,1 mld euro – prognozuje instytut JFC. W zeszłym roku było to 10,4 mld euro.

Sprawa jest przedmiotem dyskusji także we Francji. Premier tego kraju Jean Castex oznajmił, że ośrodki narciarskie mogą być otwarte w czasie Bożego Narodzenia, ale zamknięte mają być wyciągi. Oznaczałoby to, że w praktyce sezonu narciarskiego nie będzie. Jak opisuje portal, francuscy operatorzy wyciągów mówią o „szalonej” decyzji. W weekend demonstrowało przeciwko polityce rządu w tej sprawie kilkaset osób, domagając się otwarcia wyciągów narciarskich, restauracji i barów w ośrodkach sportów zimowych.

źródło:
Zobacz więcej