RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Starcia z policją. „Politycy opozycji mieszają się w tłum i bywają agresywni”

Policja podczas demonstracji Strajku Kobiet w Warszawie (fot. PAP/Andrzej Lange)

– Część polityków bardzo aktywnie angażuje się w nielegalne protesty i próbuje wykorzystywać immunitet do celów politycznych – mówi portalowi tvp.info wiceminister Zbigniew Gryglas. Polityk podkreśla, że wielokrotnie był na Marszach Niepodległości i nigdy nie znalazł się akurat w grupie łamiących prawo. – Tymczasem politycy opozycji często mieszają się w tłum i bywają agresywni. To musi się spotykać z reakcją – ocenia.

Platforma kłóci się o aborcję. Kierwiński uderza w Schetynę

Platforma Obywatelska ostro krytykuje PiS ws. aborcji. Sama nie ujawnia jednak, jakie jest ich stanowisko w tej sprawie. Były lider PO Grzegorz...

zobacz więcej

Politycy opozycji coraz częściej pojawiają się na nielegalnych zgromadzeniach Strajku Kobiet. Gdy dochodzi do zamieszek, stoją niekiedy w pierwszym szeregu. W wyniku działań policji zostają np. spryskani gazem łzawiącym. Teraz podkreślają, że reakcje mundurowych są niedopuszczalne.

– Składamy zawiadomienie do prokuratury na działania konkretnych funkcjonariuszy i osób, które wydawały policji polecenia – poinformował w poniedziałek sekretarz generalny PO Marcin Kierwiński. Stwierdził, że policja zachowuje się nieadekwatnie do tego, co dzieje się na ulicach miast.

– To są pokojowe demonstracje – zaznaczył i ocenił, że wykorzystywanie przez funkcjonariuszy gazu jest skandaliczne. Szczególnie mocno krytykował stosowanie środków przymusu wobec części polityków.

  Zobacz także -> Barbara Nowacka: Kościołów nikt nie atakował

– Immunitet ma na celu ochronę polityka przed nieuzasadnionym atakiem czy zatrzymaniem. W obecnych przypadkach mówimy jednak o zupełnie innych sytuacjach – ocenia Zbigniew Gryglas, wiceminister resortu aktywów państwowych.

W rozmowie z portalem tvp.info podkreśla, że część posłów i senatorów bardzo aktywnie angażuje się w nielegalne protesty i próbuje wykorzystywać immunitet do celów politycznych. Zaznacza, że działacze opozycji często mieszają się w tłum, a „policja nie jest w stanie rozpoznać każdego z polityków”.

– Osób z immunitetami nie powinno być w grupie tych, którzy naruszają prawo. Nie odnoszę się do konkretnych osób – zaznacza Zbigniew Gryglas.

Gryglas mocno o zachowaniu liderów Strajku Kobiet

Zmiany w UE. Rośnie liczba sceptyków wobec kontrowersyjnych propozycji

Polska i Węgry jako pierwsze powiedziały „nie” wiązaniu wypłat funduszy UE z praworządnością. Teraz głosy sprzeciwu płyną również ze Słowenii czy...

zobacz więcej

Wiceministra pytamy również, dlaczego doniesienia o poturbowanych rzekomo posłach opozycji dobiegają do nas tak często, praktycznie co kilka dni. Przedstawiciele Zjednoczonej Prawicy latami uczestniczyli w różnych zgromadzeniach i nigdy nie byli widziani w pierwszym szeregu osób atakujących funkcjonariuszy czy łamiących prawo w inny sposób.

Zbigniew Gryglas podkreśla, że on sam wielokrotnie uczestniczył choćby w Marszach Niepodległości. – Nigdy nie spotkałem się tam z sytuacjami, w których miałoby miejsce jakiekolwiek zagrożenie. Nigdy jednak nie prowokowałem niebezpiecznych sytuacji. Demonstrowanie powinno odbywać się w pokojowych warunkach – zaznacza.

  Zobacz także -> Strajk Kobiet: Usunięcie dziecka jak przeszczep nerki

Wiceminister wskazuje, że do każdej manifestacji próbują przylgnąć ludzie starający się wykorzystać ją do własnych celów, więc 11 listopada też zdarzały się incydenty.

– Jednak przy Strajkach Kobiet jest inaczej, bo to główny nurt i sami liderzy demonstracji są bardzo agresywni, używają wulgarnego języka – podkreśla Gryglas i dodaje: „To nie może spotykać się z akceptacją społeczną ani przyzwoleniem służb porządkowych”.

Politycy lekceważą apele policji?

Trzaskowski grozi policji ws. finansów. Szybka odpowiedź mundurowych

Rafał Trzaskowski zaznaczył na piątkowej konferencji prasowej, że źle ocenia interwencje policjantów podczas manifestacji i zagroził im...

zobacz więcej

W ostatnich tygodniach w wyniku starć demonstrantów z policją mieli ucierpieć m.in. obecni na tych protestach: Barbara Nowacka, Klaudia Jachira, Włodzimierz Czarzasty i Robert Biedroń. Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do policji z prośbą o wyjaśnienie „naruszania przez funkcjonariuszy immunitetu poselskiego podczas protestów”. Podkreślał, że zgromadzenia mają charakter pokojowy.

Co innego wynika jednak z ujawnianych przez policję nagrań. Widać na nich, jak funkcjonariusze są wulgarnie obrażani, popychani, a w ich kierunku lecą m.in. kamienie i petardy.

Komenda Stołeczna Policji podkreśla, że gdy manifestacje są nielegalne lub dochodzi do łamania prawa, policja włącza z głośników komunikaty wzywające do opuszczenia miejsca zgromadzenia przez „osoby postronne, posłów, senatorów oraz inne osoby posiadające immunitet, a także dziennikarzy, przedstawicieli mediów i kobiety w ciąży”.

Niestety, wielu polityków ignoruje ostatnio polecenia służb. Mimo próśb mundurowych protestują razem z manifestantami, którzy tak jak w ostatnich dniach, kierują agresję w stronę mundurowych, niszczą elewacje budynków cz wbiegają na główne ulice miast i blokują ruch.

źródło:
Zobacz więcej