RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Policjanci zatrzymali złodziei sprzętu muzycznego

Zatrzymanym grozi 10 lat więzienia (fot. Policja śląska)

Policjanci z Czechowic-Dziedzic wytropili trzech mężczyzn podejrzanych o włamanie do miejscowego Domu Chemika. Odzyskali też skradzione mienie, w tym sprzęt muzyczny. Zatrzymanym grozi 10 lat więzienia – podała policja w Bielsku-Białej.

Skrępowane ciało poszukiwanej znaleziono w kompostowniku. Zatrzymano syna 64-latki

Makabryczne odkrycie w Bielawie (woj. dolnośląskie). Na terenie działek, w kompostowniku, znaleziono skrępowane ciało 64-latki. Zatrzymano syna...

zobacz więcej

Czechowiccy policjanci otrzymali zgłoszenie o kradzieży z włamaniem tydzień temu. – Złodzieje ukradli nagrzewnicę spalinową i odkurzacz przemysłowy oraz warty blisko 12 tys. zł sprzęt muzyczny, który był przechowywany na piętrze Domu Chemika przez jeden z miejscowych zespołów. Podczas rabunku zniszczona została część instalacji centralnego ogrzewania. Straty z tego powodu oszacowano na 2 tys. zł – poinformował rzecznik bielskiej policji asp. szt. Roman Szybiak.

Funkcjonariusze podczas sprawdzania okolicznych lombardów i komisów znaleźli część skradzionych przedmiotów. Dzięki temu szybko ustalili tożsamość pierwszego z podejrzanych.

– Policjanci wytypowali także jego dwóch wspólników i rozpoczęli poszukiwania złodziejskiego tercetu. Pierwszy z zatrzymanych, 30-letni mieszkaniec Czechowic-Dziedzic, wpadł w sobotę rano. Podczas zatrzymania znaleziono przy nim marihuanę.

Namierzyli jeszcze dwóch


Jeszcze tego samego dnia czechowiccy kryminalni i śledczy z bielskiej komendy namierzyli dwóch pozostałych sprawców. 29-letni bielszczanin i 22-latek z Czechowic-Dziedzic zostali zatrzymani w Bielsku-Białej, kiedy jechali samochodem – powiedział Szybiak.

Podczas przeszukań ich mieszkań odnaleziono część skradzionego mienia. Reszta łupu była przechowywana w kryjówce, którą zatrzymani wskazali policjantom.

Stróże prawa odzyskali iemal wszystkie skradzione przedmioty, które wróciły do właścicieli. – Po nocy spędzonej w policyjnym areszcie wszyscy zostali doprowadzeni do pszczyńskiej prokuratury. Tam usłyszeli zarzuty kradzieży z włamaniem oraz zniszczenia mienia. 30-latek odpowie dodatkowo za posiadanie narkotyków. Każdemu z nich grozi kara nawet 10 lat więzienia. Prokurator objął wszystkich policyjnym dozorem – powiedział Roman Szybiak.

źródło:

Zobacz więcej