RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Zmiany w UE. Rośnie liczba sceptyków wobec kontrowersyjnych propozycji

Witold Waszczykowski o sporze ws. praworządności (fot. European Union 2020, Laurie DIEFFEMBACQ)

Polska i Węgry jako pierwsze powiedziały „nie” wiązaniu wypłat funduszy UE z praworządnością. Teraz głosy sprzeciwu płyną również ze Słowenii czy Portugalii. – Jakiś czas temu Litwini wyrażali podobną opinię. Głosy sprzeciwu, chociaż nie z rządu, dochodzą do nas również z Włoch czy Hiszpanii – przyznaje w rozmowie z portalem tvp.info Witold Waszczykowski, europoseł i były szef MSZ.

Saryusz-Wolski pokazuje wykresy i obala mit opozycji. Kto najwięcej zyskuje w UE?

– Najwięcej na członkostwie w UE zyskują najbogatsi – podkreśla w rozmowie z portalem tvp.info europoseł Jacek Saryusz-Wolski. Polityk cytuje...

zobacz więcej

W Europie przyjdzie czas prawicy?


Portugalska prasa informuje, że na niedawnej Radzie Europejskiej   Portugalia była kolejnym krajem sprzeciwiającym się wiązaniu budżetu UE z mechanizmem warunkowości. Politycy z coraz większej liczby państw przyznają, że propozycje prezydencji niemieckiej budzą kontrowersje.

– Te kraje mają świadomość, że promowany dzisiaj instrument i tak szeroka definicja praworządności mogą być wykorzystane przeciwko każdemu. Istnieje poczucie, że lewicowo-liberalna większość, która dominuje teraz w Europie, nie jest na zawsze. Można sobie wyobrazić, że kiedyś wahadło polityczne wychyli się w drugą stronę – podkreśla Witold Waszczykowski.

Polityk podkreśla, że władzę we Francji może przejąć na przykład konserwatywna Marine Le Pen, a do koalicji rządzącej w Niemczech wejść eurosceptyczna AfD.

– Wtedy to oni mogą wykorzystywać tak szeroką definicję praworządności przeciwko partiom lewicowo-liberalnym, które tu i ówdzie przetrwają – zaznacza Waszczykowski. Zdaniem europosła świadomość, że niektórzy chcą dać Komisji Europejskiej „nadzwyczajne przywileje wobec rządów demokratycznych państw, zaczyna kiełkować”. – Pod wpływem m.in. Polski ta świadomość jest coraz większa i powszechniejsza – komentuje.

„KE zdominowana przez urzędników niemieckich”

Włoskie stowarzyszenie prorodzinne: UE nie ma prawa wtrącać się do polityki etycznej państw

Instytucje europejskie nie mają prawa wtrącać do polityki etycznej poszczególnych państw – stwierdził przewodniczący włoskiego stowarzyszenia...

zobacz więcej

Część ekspertów podkreśla, że już na początku przyszłego roku prezydencję w Unii Europejskiej przejmie Portugalia. Kraj ten boryka się z dużymi problemami finansowymi i chce, by w Brukseli możliwie szybko przyjęto nowy budżet. Czy zmiana prezydencji sprawi, że siła oddziaływania Niemiec spadnie i pomysł wiązania funduszy z tzw. praworządnością wytraci swój impet?

– Zostały cztery tygodnie. Prezydencja niemiecka ma jeszcze możliwość zaproponowania rozwiązania kompromisowego i powrotu do postulatów z lipcowej Rady Europejskiej, gdzie zakładano, że to będzie ograniczona definicja praworządności, dotycząca tylko ochrony wydatkowania funduszy. Dajmy więc jeszcze szansę prezydencji niemieckiej. Brak porozumienia dla tak ważnego państwa jak Niemcy byłby dużym ciosem – mówi Waszczykowski.

  Zobacz także: Były szef MSZ Portugalii ze zrozumieniem o Polsce i Węgrzech

Polityk ocenia też, że prezydencja portugalska „nie będzie tą najsilniejszą”, a co więcej, niezmieniony pozostanie skład Komisji Europejskiej.

– Komisji zdominowanej przez urzędników niemieckich. Szefowa tej instytucji Ursula von der Leyen będzie dalej otrzymywała instrukcje z Niemiec. Będzie prowadziła te rozmowy i analizowała je pod kątem niemieckich rozwiązań – wskazuje.

Uważa, że fakt przejścia prezydencji z rąk niemieckich w portugalskie nie zmieni istotnie tego, jak duże oddziaływanie na decyzje podejmowane w Brukseli mają politycy z Berlina.

„Ideologiczny spór o zakres suwerenności państw członkowskich”

Dlaczego Bruksela atakuje tylko Polskę? Europoseł ujawnia powód

– Kiedyś były pomysły zainteresowania Brukseli problemem brutalności policji we Francji czy aresztowaniami polityków w Hiszpanii. Te próby nie...

zobacz więcej

W ostatnich dniach europejskie media obiegły rozważania niemieckiej prasy, gdzie spekulowano, „ile suwerenności może zachować państwo we wspólnocie” oraz „jak dalekie ograniczenie suwerenności wymusza integracja gospodarcza”.

Eksperci podkreślają, że spór w Unii Europejskiej nie dotyczy więc interpretacji przepisów, ale tego, ile suwerenności UE powinna jeszcze zabrać państwom członkowskim.

– Mówiliśmy od lat, że tu nie chodzi o żaden wymiar sprawiedliwości w Polsce czy praworządność, ale jest to spór ideologiczny o zakres suwerenności państw. Niektórzy chcą tworzyć instrumenty, które pomogą im ograniczyć funkcjonowanie w Europie takich partii jak Prawo i Sprawiedliwość. Chodzi o wycięcie tradycyjnych i konserwatywnych wartości z kursu politycznego. Niektórzy zaczynają to przyznawać – stwierdza w rozmowie z portalem tvp.info Waszczykowski.

Na koniec polityk podkreśla, że np. w ostatnim tekście Stefana Korneliusa w „Sueddeutsche Zeitung” jasno przyznano, że Niemcy chcą nadania „większych prerogatyw na rzecz Komisji Europejskiej”. – To leży w ich interesie – ocenia.

źródło:
Zobacz więcej