RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Przymusowa relokacja uchodźców: wiceminister o naciskach

Polska spełnia swoje obowiązki; nikt nigdy nie miał zarzutów do wschodniej granicy UE. Jednocześnie przyjmujemy imigrantów ze wschodu – powiedział wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz. Gość programu „#Jedziemy” pytany był o powrót pomysłu przymusowej relokacji imigrantów, czego chcą kraje Europy Południowej. Dyplomata przypomniał polskie stanowisko w tej sprawie, odniósł się też do kwestii łączenia relokacji uchodźców z wetem unijnego budżetu.

„Praworządność” wg UE. Hiszpański ekspert: To powinno niepokoić nie tylko Węgry i Polskę

W „praworządności” nie chodzi tylko o „wartości UE”, ale o to, kto może interpretować ich znaczenie i czy można to wykorzystać jako polityczną...

zobacz więcej

Grecja, Włochy, Hiszpania i Malta krytykują propozycje KE dotyczące nowego paktu o migracji i azylu. Krajom południa nie podoba się „brak równowagi”, który widzą w proponowanych elementach dotyczących solidarności.

„Obowiązkowa relokacja”


Premierzy tych państw skierowali tej sprawie pisma do kanclerz sprawujących prezydencję w Radzie UE Niemiec Angeli Merkel, szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen oraz przewodniczącego Rady Europejskiej Charles'a Michela. Zdaniem krajów południa Europy, należy wrócić do „obowiązkowej relokacji”.

Przydacz wskazywał, że od 2015 r., gdy rząd PO wpisywał się w narrację o konieczności przyjmowania i lokowania imigrantów w kolejnych państwach, Europa zmieniła nieco swoje podejście do tej tematyki – m.in. dzięki silnemu sprzeciwowi Grupy Wyszehradzkiej.

Imigranci w Polsce


– My, będąc na wschodniej flance Unii Europejskiej, spełniamy swoje obowiązki ochrony granic. Nikt nigdy nie miał zarzutów do wschodniej granicy; ona jest szczelna, sprawdzamy, kto trafia na terytorium UE. Jednocześnie przyjmujemy imigrantów ze wchodu, którzy przyjeżdżają tu także ze względu na niestabilność polityczną w ich krajach – podkreślił Przydacz, wskazując na obywateli m.in. Ukrainy czy Białorusi. Jak zaznaczył wiceminister, Polska wywiązuje się ze swoich obowiązków, a „jeśli inne państwa na zachodzie UE mają problemy, to one również powinny z tego obowiązku się wywiązać”.

Weto ws. „praworządności”. Sondaż: większość odpowiedziała jednoznacznie

Zdecydowana większość ankietowanych uważa, że rządy państw unijnych mają prawo stosować weto w szczególnych sytuacjach – wynika z badania...

zobacz więcej

– Polska na pewno nie zgodzi się na relokację imigrantów z południa, przymuszanie ich do przyjazdu do Polski w sytuacji, w której ani oni tego nie chcą, ani my nie jesteśmy na to gotowi – mówił gość programu „#Jedziemy”.

„Praworządność” i weto budżetu UE

Odniósł się też do kwestii weta unijnego budżetu, jakie zapowiedziały Polska i Węgry, oceniając, że jest to kwestia połączona z problemem imigracji.

– Trzeba pamiętać, że państwa południa Europy chcą jak najszybszego przyjęcia budżetu, mają duże kłopoty związane z sytuacją pocovidową. Mamy nadzieję, że również będą naciskały na mainstream europejski, by jak najszybciej dojść do porozumienia – ocenił. Przydacz podkreślił, że wszystkie kraje Wspólnoty potrzebują tych środków, ale – dodał – „nie mogą być one uzależnione od arbitralnych decyzji opartych o jakieś niejasne definicje”.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej