Prezydent ws. ustawy o GMO: to bubel

Bronisław Komorowski nie ma dobrego zdania o przyjętej przez parlament ustawie o nasiennictwie. Prezydent uważa, że jest to bubel prawny. W Belwederze zakończyły się konsultacje głowy państwa z ekspertami. Przeciwni ustawie są również ekolodzy, którzy protestowali na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie.

Komorowski powiedział, że nie podjął jeszcze decyzji, czy zawetuje ustawę. Prezydent oznajmił, że w ostatniej chwili dołączono do niej kontrowersyjne przepisy, dotyczące żywności modyfikowanej genetycznie, zabrakło natomiast poważnej debaty publicznej.

Prezydent zadeklarował, że jest zwolennikiem GMO i jego zdaniem nie ma żadnych naukowych dowodów, iż rośliny modyfikowane genetycznie są szkodliwe. Są to raczej lęki w społeczeństwie, które można uśmierzyć za pomocą szerokiej debaty publicznej. Wczoraj Komorowski wystosował do premiera list z prośbą o przekazanie dodatkowych stanowisk ministerstw w sprawie wpływu przyjętych przez Sejm rozwiązań na zdrowie, stan środowiska i bezpieczeństwo ekologiczne.

Przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie protestowali ekolodzy. Chcą oni do protestów włączyć pszczelarzy, ponieważ w zanieczyszczonym środowisku naturalnym masowo giną pszczoły. Agnieszka Kubas z Komitetu Obywatelskiego „Gamonie i krasnoludki" podkreśla, że bez pszczół nie będzie warzyw i owoców. Dodaje, że przeciw znowelizowanej ustawie o nasiennictwie, jako prawu ułatwiającemu wprowadzenie do Polski GMO, jest wielu rolników i naukowców. Podczas protestu dokonano symbolicznego pogrzebu rodzimej kukurydzy oraz pszczółki Mai.

W Unii Europejskiej już 9 krajów zabroniło odmian genetycznie modyfikowanych na swoim terytorium. Na świecie rośnie niechęć do GMO – twierdzą ekolodzy.

źródło: