RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Włoskie stowarzyszenie prorodzinne: UE nie ma prawa wtrącać się do polityki etycznej państw

Głos zabrał lider stowarzyszenia Massimo Gandolfini (fot. PAP/EPA/OLIVIER HOSLET; Stefano Montesi/Corbis via Getty Images)

Instytucje europejskie nie mają prawa wtrącać do polityki etycznej poszczególnych państw – stwierdził przewodniczący włoskiego stowarzyszenia prorodzinnego Family Day, Massimo Gandolfini. Komentując rezolucję Parlamentu Europejskiego, potępiającą Polskę, za wprowadzenia zakazu aborcji selektywnej włoski działacz prorodzinny stwierdził że jest to przykład kolejnej bezzasadnej ingerencji w sprawy prerogatyw krajowych, w całkowitej sprzeczności z traktatami europejskimi, które przewidują autonomię państw członkowskich w kwestiach etycznych.

Parlament Europejski przyjął rezolucję w sprawie aborcji w Polsce

Parlament Europejski w czwartkowym głosowaniu przyjął rezolucję dotyczącą „faktycznego zakazu prawa do aborcji w Polsce”. Została ona przygotowana...

zobacz więcej

Jego zdaniem, jesteśmy świadkami bezprecedensowej ofensywy. Zaledwie 12 listopada ubiegłego roku Komisja Europejska w komunikacie nr 698 wezwała do zwrócenia szczególnej uwagi na przypadki LGBTQI+ we wszystkich obszarach polityki UE, w tym w Funduszu Odbudowy, między innymi poprzez strategie mające na celu wprowadzenie przestępstwa homofobii i prawnej zasady uznania rodzicielstwa osób tej samej płci.

Jest to brutalne wkroczenie w polityki narodowe poszczególnych państw, dotyczące w szczególności polityki rodzinnej i edukacyjnej, której wyłączna kompetencja i suwerenność wyboru należy zawsze i jedynie do poszczególnych państw – stwierdzają włoscy obrońcy rodziny.

Przypomniano, że ten sam Parlament Europejski, który wypowiada się teraz przeciwko Polsce w styczniu ubiegłego roku, odrzucił poprawkę przeciwko „wynajmowaniu macicy” złożoną przez eurodeputowaną Simonę Baldasarre.

„Zadajemy sobie zatem pytanie, jakie zasady będzie promował Stary Kontynent, niegdyś kolebka nienaruszalnych praw człowieka? Czy będzie dążył do skomercjalizowania ciał kobiet? Czy tę, która stwierdza, że dziecko można kupić od kobiety w ciąży, pozbawiając go matki i/lub ojca? Czy mamy zamiar krzewić aborcję eugeniczną do dziewiątego miesiąca, czy też pozwalanie na zakup jaj i nasienia według cech somatycznych sprzedawcy, jak ma to już miejsce w Szwecji, gdzie gamety są wybierane z katalogów i dostarczane do domu, nawet kobietom samotnym, jak paczki Amazona? A może chcemy Europy płynności narzuconej przez prawo państwom członkowskim, gdzie postrzegana płeć będzie wpisana do rejestrów urodzeń i dokumentów tożsamości, co całkowicie wyeliminuje kategorie mężczyzny i kobiety?” – czytamy w dokumencie.

„Europa pustych łóżeczek, narkotyków i eutanazji chce szantażować Polskę i Węgry”


„Europa pustych łóżeczek, wolnych narkotyków i eutanazji dla wszystkich chce teraz szantażować takie państwa jak Polska i Węgry, które nie chcą zrezygnować ze swojego tysiącletniego dziedzictwa wartości i kultury i sprzeciwiają się tej absurdalnej warunkowości, w imię wolności zapisanej w samych traktatach europejskich. Włoskie i europejskie ruchy prorodzinne nie omieszkają poprzeć tych wszystkich rządów i poszczególnych polityków, którzy nie ugną się przed tymi próbami kolonizacji ideologicznej, a w międzyczasie dziękujemy 145 eurodeputowanym – w tym grupom Lega i Fratelli d'Italia - którzy zagłosowali na NIE dla rezolucji potępiającej polski rząd i polskich sędziów Trybunału Konstytucyjnego” – stwierdza włoskie stowarzyszenie prorodzinne Family Day.

źródło:
Zobacz więcej