RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Trzaskowski zachęca do proaborcyjnych protestów w czasie pandemii

Prezydent Warszawy stwierdził, że jest za liberalizacją prawa aborcyjnego (fot. PAP/Leszek Szymański)
Prezydent Warszawy stwierdził, że jest za liberalizacją prawa aborcyjnego (fot. PAP/Leszek Szymański)

Dziś rząd PiS próbuje pozbawić kobiety ich praw i obedrzeć z godności, to dlatego są na ulicach; naszym obowiązkiem jest być razem z nimi – napisał w sobotę na Facebooku prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Wcześniej, w rozmowie z TVN 24 Trzaskowski stwierdził, że jest za liberalizacją prawa aborcyjnego w Polsce.

Lempart opluła policjantów na służbie. Poseł składa zawiadomienie

Marta Lempart z Ogólnopolskiego Strajku Kobiet opluła policjantów na służbie. Sytuację można zobaczyć na nagraniu, krążącym w internecie. Poseł...

zobacz więcej

„102 lata temu Polki uzyskały prawa wyborcze. Wcześniej niż w wielu innych państwach europejskich, co zawsze napawało nas wyjątkową dumą. Ani Ignacy Daszyński, premier rządu lubelskiego, ani Józef Piłsudski nie mieli wątpliwości: nie ma wolnej Polski bez praw kobiet! Dziś rząd PiS próbuje pozbawić kobiety ich praw i obedrzeć z godności. To dlatego są na ulicach. A naszym obowiązkiem jest być razem z nimi” – napisał prezydent Warszawy.

Jak podkreślił, „dziś Polki nie walczą o prawa wyborcze, ale prawa do decydowania o sobie, o swoim zdrowiu, bezpieczeństwie, rozwoju, rodzinie; w swoim życiu”. „Okazuje się, że nadal w naszym kraju niektórym trzeba tłumaczyć rzeczy oczywiste - jak na przykład, że nie ma mowy o legalnym seksie bez wyrażenia zgody” – zauważył.

„Dziś tysiące kobiet na ulicach mówi wprost do rządzących: nasze życie – nasza sprawa. Ale przeciwko polskim kobietom jest nie tylko rząd, który uzurpuje sobie prawo do bycia ich sumieniem. Przeciwko jest część hierarchów kościelnych, wiedzących przecież lepiej co jest, a co nie jest dobre dla kobiety. Przeciwko są agresywne grupy kiboli, narodowców czy chuliganów, którzy mianując się prawdziwymi patriotami, w protestach kobiet widzą zagrożenie dla własnej (jedynej i słusznej) wizji narodowego państwa” – napisał Trzaskowski.

„I na koniec, mówię to z ciężkim sercem i ogromną obawą, po przeciwnej stronie 10 dni temu stanęło dowództwo policji. Do tej pory, funkcjonariusze odgradzali protestujące od agresywnych grup, którym chętnie przyklaskuje ekipa PiS-u, poklepując po ramieniu ich narodowo-patriotyczne wizje. Ale to, co się stało 18 listopada, kiedy pod politycznymi naciskami i rozkazami policja zachowywała się w sposób agresywny wobec kobiet walczących o swoje prawa - jest absolutnie skandaliczne!” – ocenił.

Podkreślił, że nie odmawia policji prawa do stosowania przymusu bezpośredniego w sytuacjach wyjątkowych, kiedy jest to uzasadnione - kiedy jest zagrożone życie czy zdrowie demonstrujących czy policjantów. „Nasza współpraca z policją przebiegała do tej pory w sposób wzorowy. Natomiast w sytuacji, gdy kierownictwo policji ulega czysto politycznym naciskom, a niektórzy funkcjonariusze (nawet nieumundurowani!) zachowują się agresywnie i z pogwałceniem podstawowych zasad, to jako miasto musimy podjąć decyzje. Jeżeli dalej będziemy mieli do czynienia z takimi sytuacjami, z uleganiem politycznym naciskom i agresji ze strony funkcjonariuszy, to ja i wielu innych samorządowców będziemy rozważać czasowe zawieszenie pomocy dla policji. A przecież 30 lat budowaliśmy prestiż policji w naszym kraju” – napisał Trzaskowski.

Nieliczna demonstracja, wulgarne hasła i działacz KOD. Nagrania z proaborcyjnej manifestacji

Osoby palące race, wulgarne piosenki z głośników i znany zadymiarz związany z Komitetem Obrony Demokracji – takie widoki widzimy na nagraniu...

zobacz więcej

Dodał, że jego zdaniem rząd PiS to zaufanie niszczy, „naruszając nawet legendę i prestiż najlepiej wyszkolonych policjantów z oddziałów antyterrorystycznych”.

Trzaskowski podkreślił, że solidaryzuje się z protestami kobiet, a na ulicach Warszawy „jest jako gospodarz miasta”, obserwując to, co się dzieje i odbierając raporty od obserwatorów - i tak był także w sobotę. Ocenił, że „na szczęście na razie jest dużo spokojniej niż 10 dni temu”; podkreślił, że najważniejsze jest bezpieczeństwo i to, aby nie dopuścić „do powtórki z ostatnich wydarzeń”.

102 lata temu Polki uzyskały prawa wyborcze. Wcześniej niż w wielu innych państwach europejskich, co zawsze napawało nas...

Opublikowany przez Rafała Trzaskowskiego Sobota, 28 listopada 2020

Kolejny dzień protestów


W sobotę wieczorem zakończyły się manifestacje proaborcyjne, które w całym kraju zorganizowano przy okazji świętowania 102. rocznicy uzyskania przez kobiety praw wyborczych. Największa demonstracja odbyła się w Warszawie. Sobotni protest odbywał się pod hasłem „Warszawa Niepodległa – W imię matki, córki, siostry”.

Na Twitterze pojawiło się wiele wpisów dokumentujących Strajk Kobiet w Warszawie. Wśród nich znalazły się zdjęcia posłanki KO Barbary Nowackiej, która została potraktowana gazem po oczach w czasie akcji blokowania Trasy Łazienkowskiej. Rzecznik KSP powiedział PAP, że na miejsce zostali skierowani funkcjonariusze z wydziału kontroli, którzy zweryfikują czy doszło do takiego zdarzenia i dlaczego posłanka została spryskana gazem. Nadkom. Marczak podkreślał jednocześnie, że policjanci informowali osoby zgromadzone na Trasie Łazienkowskiej o czynnościach, które zamierzają podjąć i apelowali o zejście z jezdni „także do posłów i senatorów”.

„Prawa kobiet” zamiast Dmowskiego? Zwolennicy aborcji „przemianowali” główne warszawskie rondo

W sobotę na rondzie Dmowskiego w centrum Warszawy zaczęli się gromadzić zwolennicy aborcji. Nielegalny protest odbywa się pod hasłem „Warszawa...

zobacz więcej

„Uważam, że trzeba zliberalizować prawo aborcyjne”


Wcześniej Trzaskowski, który jest jednocześnie wiceprzewodniczącym Platformy Obywatelskiej, był pytany w TVN24, czy PO „ma kłopot” ze sprawą aborcji, szczególnie w kontekście poniedziałkowej wypowiedzi byłego lidera partii Grzegorza Schetyny, który oświadczył, że nie chce aborcji na życzenie. Schetyna podkreślił, że jego zdaniem „trzeba spokojnie porozmawiać, w jaki sposób wrócić do kompromisu aborcyjnego, jak go unowocześnić i dać mu nowe życie”.

– Nie ma tutaj żadnego kłopotu, ten pseudokompromis aborcyjny – bo on nigdy nie był kompromisem – został pogrzebany przez PiS i w tym momencie wiadomo, że nie ma powrotu do tej sytuacji. To, co najważniejsze, to prawa kobiet i prawo kobiety do decydowania. Natomiast PO w tej sprawie nie ma jeszcze konkretnego stanowiska jako partia, bo jeszcze trwają dyskusje. Ja się dziwię, że Grzegorz Schetyna mówi w imieniu całej partii – powiedział prezydent Warszawy.

Dodał, że ma zupełnie inne niż Schetyna zdanie w tej sprawie; jak ocenił, w tak dużych partiach jak PO różnica zdań dotycząca kwestii światopoglądowych jest czymś naturalnym. – Ja akurat uważam, że trzeba zliberalizować prawo aborcyjne, że trzeba na pewno na ten temat rozmawiać, że decyzja na ten temat powinna być w rękach kobiety. Natomiast to, co dzisiaj najważniejsze, to walka z nieprawdopodobnym orzeczeniem, haniebnym orzeczeniem, które Jarosław Kaczyński próbował przepchnąć przez „pseudotrybunał” konstytucyjny; ono nigdy nie może wejść w życie, bo to by zgotowało piekło kobietom i od tego musimy zacząć – podkreślił Trzaskowski.

Dodał, że „potem będą się zastanawiać w PO i w parlamencie, jak podejść do problemu i jakie decyzje powinny być podjęte, na pewno z obywatelami”.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej