RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Świat tańczy nad przepaścią. Prof. Roszkowski o „Buncie barbarzyńców”

Wybitny historyk kontynuuje pojedynek z lewicowymi ideologiami (fot. arch.PAP/Paweł Supernak)
Wybitny historyk kontynuuje pojedynek z lewicowymi ideologiami (fot. arch.PAP/Paweł Supernak)

Autocenzura? Zmiękczanie przekazu? Uniki? Nic z tych rzeczy! - w swojej najnowszej książce „Bunt barbarzyńców” prof. Wojciech Roszkowski odpowiada jasno i konkretnie na pytania dotyczące przemian światopoglądowych na świecie.

Biden też może zostać Trumpem. Niemcy i Rosja szykują dla niego marchewkę i kij

Berlin, Bruksela, Paryż, Moskwa i Pekin czekały cztery lata, by ze stanowiska prezydenta USA odszedł znienawidzony przez światową lewicę Donald...

zobacz więcej

„Bunt barbarzyńców. 105 pytań o przyszłość naszej cywilizacji” (wyd. Biały Kruk), to, jak podkreśla sam autor, kontynuacja jego zeszłorocznej monografii „Roztrzaskane lustro. Upadek cywilizacji zachodniej” – dzieła w sposób kompletny, przedstawiającego kolejne etapy rozmontowywania, dekonstruowania cywilizacji europejskiej.

Dzieła – przypomnijmy - uhonorowanego Nagrodą Mackiewicza i wyróżnionego przez Magazyn Literacki „Książki” nagrodę specjalną dla najlepszej publikacji dekady z zakresu nauk humanistycznych.

Warto przypomnieć, że profesor w dniu Narodowego Święta Konstytucji 3 maja otrzymał z rąk prezydenta Andrzeja Dudy najwyższe odznaczenie państwowe Rzeczpospolitej Polskiej - Order Orła Białego

„Bunt barbarzyńców” w zamyśle autora to bardziej konkretny przekaz – stworzony z pytań i odpowiedzi. Bezpośrednia forma, przystępny język – to sposób na dotarcie do większego grona czytelników, w szczególności tych, którzy chcą się dowiedzieć, jak to możliwe, że zmiany światopoglądowe zachodzą tak szybko i czy można tę tendencję powstrzymać.

Jak to możliwe, że jeszcze niedawno coś uznawane było za bzdurę, zachowanie marginalne, czy też było piętnowane jako obrazoburstwo, nieetyczność, czy też zwykła obrzydliwość, a dziś staje się normą, wzorem narzucanym przez największe autorytety , zaliczane jest to programu nauczanego w szkole, czy już w przedszkolu.

Przedwczesna euforia lewicy. Biden wygrał bitwę, Trump nie zakończył wojny

Po ogłoszeniu przez część amerykańskich mediów, że to Joe Biden został zwycięzcą wyborów prezydenckich światowa lewica dała się ponieść fali...

zobacz więcej

Prof. Roszkowski zwraca uwagę, że przyspieszenie skrajnie lewicowych projektów nastąpiło m.in. dzięki kulturze masowej, masmediom, które upowszechniły postawy tychże środowisk ze znamiennego roku -1968 roku - będącego już symbolem – dla obu stron trwającej wojny kulturowej – liberalno-lewicowej i konserwatywnej.

Zamiast merytorycznej dyskusji wulgarne hasła



Mijający rok jest tymczasem dla prof. Wojciecha Roszkowskiego okresem wielkiego docenienia jego dorobku naukowego, ostrego pióra, zdecydowanego wyrażania poglądów, odważnego płynięcia pod prąd , nie ulegania modom, kompromisom, podszeptom, by zmiękczyć przekaz, nie wychylać się zbytnio, ustawiać się gdzieś po środku sporu, czy rozdawać razy jednym i drugim.

Wystarczy pobieżny rzut okiem na tematy, które profesor podejmuje, by przekonać się, że są to kwestie wywołujące największe kontrowersje po stronie, która odrzuca dyskusję, merytoryczną wymianę argumentów, której myślą przewodnią jest – jakże znamienne hasło - „wyp….aj”.

Gdy na ulicach polskich miast wciąż organizowane są Strajki Kobiet – pełne wulgarnych haseł, podjudzających do nienawiści – gdy środowiska feministyczne domagają się liberalizacji prawa aborcyjnego, chcą obalić demokratycznie wybrany rząd i kaptują w swoje szeregi – co szczególnie bolesne – często młode dziewczyny – prof. Roszkowski pisze o absurdach feministek i ich hipokryzji.

Bitwa Warszawska wciąż boli ideologów Kremla. Prof. Nowak o klęsce „imperium zła”

Laureat Nagrody Mediów Narodowych w kategorii Słowo – profesor Andrzej Nowak – w swojej książce „Klęska imperium zła. Rok 1920” wyjaśnia, jak...

zobacz więcej

„Pomieszanie z poplątaniem współczesnego feminizmu widać także w hołdach składanych przez wiele feministek różnym fałszywym prorokom. Rzecznicy wyzwolenia seksualnego kobiet bardzo często pchali je w odmęty uzależnień od niewyżytych popędów lubieżnych samców. Nie wiadomo też, dlaczego wiele feministek tak uwielbia mędrców ze Wschodu” – zaznacza.

Ideologia gender deformuje świadomość płciową


Czy trzeba przypominać, jaki ideał kobiety promuje na co dzień mainstream medialny i popkultura i jak nie ma to żadnego związku z nauczaniem Kościoła? Czy trzeba podkreślać, jaki ma status kobieta w islamie? Także w tym islamie, który, w rosnącej liczbie wyznawców Allaha, podbija nasz kontynent – ku uciesze środowisk liberalno-lewicowych - w kolejnych falach migrantów docierających do jego brzegów?

Prof. Roszkowski uderza też w kolejne tabu – ideologię gender – pisząc, że „nigdy w historii nie uczono młodzieży, że wszystkie modele rodziny a więc także homoseksualne, są równoprawne.”

„Nigdy w historii rodzina nie była przedmiotem tak perfidnego ataku ze strony genderowych rewolucjonistów . Sięgając do szkół, ideologia gender deformuje kształtującą się dopiero świadomość płciową dzieci” – zaznacza autor.

Jakie jest młode pokolenie na Zachodzie



„Dzisiejsze młode pokolenie na Zachodzie coraz częściej wyrasta w rozbitych lub niepewnych siebie rodzinach, w których brak jest miłości i przekonania o nierozerwalności małżeństwa, zmuszane jest do akceptowania dwojga rodziców tej samej płci, namawiane przez szkołę i media do wolnej miłości. Można się dziwić, że młodzi ludzie uciekają w skrajny indywidualizm i wirtualną nierzeczywistość, że tracą zdolność do normalnych relacji z rówieśnikami?” – pyta retorycznie.

Jest źle, może być gorzej. Łukaszenka szykuje się na zadanie ostatecznego ciosu opozycji

Mijają trzy miesiące od wyborów prezydenckich i rozpoczęcia powyborczych demonstracji białoruskiej opozycji. Protesty słabną, są mniej liczne, a...

zobacz więcej

I w tym miejscu warto spytać, czy autor „Buntu barbarzyńców” może ze swoim przekazem dotrzeć do osób otumanionych przez skrajnie lewicowe idee? Czy będą one chciały zapoznać się z argumentacją strony przeciwnej, z poznaniem jej sposobu myślenia? Wątpliwe.

Pomimo tego, że autor pisze w jasny, klarowny sposób, nikogo nie obraża, nie potępia w czambuł, to już to, że odważa się formułować takie, a nie inne myśli, wywołuje oskarżenia o „faszyzm”, „homofobię” , „mizoginię” i tysiąc innych przewin.

Do kogo więc jest skierowana ta książka? W moim odczuciu przede wszystkim do tych, którzy zszokowani tym, co się dzieje w świecie Zachodu, zastanawiają się, jak to możliwe, że takich czasów dożyliśmy i do czego to wszystko prowadzi.

Stawiane przez autora pytania i odpowiedzi, to nie rodzaj ściągi, jak „myśleć” na dany temat, to rodzaj zachęty, do tego, by dogłębniej zbadać temat. Także by nie dać się oszukiwać, czy w dyskusji, czy przez media.

Profesor przestrzega bowiem, że w historii wielkich ruchów umysłowych i społecznych metody erystyczne okazywały się nieraz bardzo skuteczne.

„Niewtajemniczonym w techniki erystyczne ludziom łatwo wcisnąć dowolną bzdurę. Trzeba tylko bez skrupułów wykorzystać ich łatwowierność lub niskie instynkty. Bezczelność działa często piorunująco. Trzeba do tego dodać emocję, która indukuje nerwowość, utrudnia refleksję i gasi wątpliwości. Demagogią można sprowadzić kontrargumenty adwersarza do złej woli, braku wiedzy, a nawet służby złu” – tłumaczy.

Dlatego czytając „Bunt barbarzyńców”, podobnie jak i przy poprzednim dziele, dochodzę do wniosku, że książki te to symbol sprzeciwu wobec wszechogarniającej barbaryzacji nauki, wdzierania się w ten świat różnych niebezpiecznych idei – „izmów”, które, jak pisał, Richard M. Weaver – „mają konsekwencje”.

Petrović: Rosja żywi się konfliktami. Rozejm w Górskim Karabachu to ostrzeżenie dla Zachodu

Porozumienie kończące walki w Górskim Karabachu jest sukcesem Azerbejdżanu i porażką Armenii. Jednak głównym zwycięzcą jest Rosja, która pokazała...

zobacz więcej

One wpływają na prawo, edukację, rozrywkę, naukę, nasz sposób myślenia, życia, na jego sens, na cele, które sobie stawiamy.

Dlatego też autor zadaje ważne pytanie – kim jest dziś współczesny intelektualista?

„Bardziej celebrytą, podobnym do gwiazd popkultury? Czy nie jest przypadkiem solą, która zwietrzała? I czym ją posolić?”.

I wraca do słów-apelu, które święty Jan Paweł II wypowiedział w 1997 roku do zebranych w krakowskim kościele św. Anny ludzi nauki i kultury: „współczesny człowiek was potrzebuje”.

Sumienie krytyczne intelektualisty



Przekonywał on przy tym, że każdy intelektualista, bez względu na przekonania, jest powołany do tego, by „(…) spełniał funkcje sumienia krytycznego wobec tego wszystkiego, co człowieczeństwu zagraża lub go pomniejsza”.

Prof. Roszkowski zwraca zaś uwagę, że obecnie wielu intelektualistów stanowi właśnie to zagrożenie.

„Autorytetem intelektualnym może być bowiem ktoś, kto sprawnie używa intelektu, a nie erystyki lub pretensji do bycia autorytetem” – zaznacza.

Co jednak, gdy inteligenci nie chcą służyć prawdzie? Co gdy zadają to znamienne pytanie – a cóż to jest prawda? – i dochodzą do wniosku, że prawda nie istnieje?

To pytanie pada też u prof. Roszkowskiego i chociaż przytacza on argumenty wielkich, jak św. Tomasz czy Arystoteles, to jednak, koniec końców, możemy dojść do osobliwego stwierdzenia, że najbardziej potrzeba nam zdrowego rozsądku.

Atak za atakiem – Francja w narożniku. Czas oddać islamistom sierpowym

Kolejne ataki terrorystów islamskich we Francji i Austrii przywołały zagrożenie, które w dobie pandemii koronawirusa, zeszło na drugi plan....

zobacz więcej

„Twierdzenie, że nie ma prawdy lub że jest ona niepoznawalna, przekłada się na przekonanie, że każda opinia może być uzasadniona, a więc na przykład, że nie wiadomo, dlaczego ktoś ma żyć, a ktoś inny – nie. Jak w przypadku Piłata, ostateczną ceną wątpliwości co do prawdy może być śmierć” – podkreśla autor.

I na koniec – „Bunt barbarzyńców” - chociaż w swojej wymowie pesymistyczny – dotyczy bowiem dramatycznego upadku naszych czasów, który wciąż trwa – to jednak daje nadzieję na refleksję, opamiętanie, zawrócenie ze złej drogi.

Nie jesteśmy bowiem zdeterminowani do tego, by zniszczyć cywilizację Zachodu, by odrzucić jej osiągnięcia, by odejść od chrześcijaństwa, opartego na nim systemu wartości , kodu kulturowego, tradycji, relacji społecznych.

Wyznacznikiem nowoczesności marksizm?


To środowiska progresywne głoszą, że od postępu, albo tego, co za takowy uważają, nie ma odwrotu. Tak, jak niedawno jeszcze głosiły one, że wyznacznikiem nowoczesności jest marksizm i że od niego też odwrotu nie ma, a wszystko, co stoi do niego w opozycji, musi wylądować na śmietniku historii.

Tak nie jest – prof. Roszkowski podkreśla w „Buncie barbarzyńców”, że są konkretni ludzie, środowiska, idee, które wpływają na zmiany, że nie dzieją się one same z siebie, to zaś oznacza, że wciąż mamy wybór, że to od nas zależy, jak będzie wyglądać zarówno teraźniejszość jak i przyszłość.

Petar Petrović

Autor jest dziennikarzem Polskiego Radia

źródło:
Zobacz więcej