RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Umorzone śledztwo ws. fabrykowania dowodów przeciwko prof. Budzyńskiej. „Brak czynu zabronionego”

Prokuratura prowadziła postępowanie ws. tworzenia fałszywych dowodów wobec Ewie Budzyńskiej (fot. Shutterstock/Matej Kastelic)

Brak znamion czynu zabronionego był przyczyną ponownego umorzenia przez Prokuraturę Rejonową Katowice-Południe postępowania ws. tworzenia fałszywych dowodów przeciw byłej wykładowczyni Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach prof. Ewie Budzyńskiej. Na swoich wykładach mówiła m. in. o klasycznej definicji rodziny składającej się z „męża, żony, ojca, matki, dzieci, krewnych i powinowatych”, a o dzieciach nienarodzonych mówiła jako o „dzieciach”. Wykładowczynię zaatakowano między innymi za rzekomą „homofobię”.

LGBT kontra prof. Budzyńska. Wznowiono dochodzenie ws. fabrykowania dowodów

Prokuratura Rejonowa Katowice-Południe, która w czerwcu umorzyła postępowanie przygotowawcze w sprawie domniemanego fabrykowania dowodów przeciwko...

zobacz więcej

Poinformował o tym PAP pełniący funkcję prokuratora rejonowego Sławomir Barnaś w odpowiedzi na pismo, skierowane do prokuratury przed kilkoma dniami.

Katowicka prokuratura prowadziła postępowanie przygotowawcze w sprawie tworzenia fałszywych dowodów przeciw Ewie Budzyńskiej oraz fałszywego oskarżenia jej o popełnienie przewinienia dyscyplinarnego. Zawiadomienie w tej sprawie złożyła w styczniu tego roku osoba prywatna, niemająca związku ani z wykładowczynią, ani studentami, po ówczesnych doniesieniach prasowych o toczącym się postępowaniu dyscyplinarnym wobec dr hab. Ewy Budzyńskiej .

W czerwcu postępowanie umorzono, ale potem prokuratura podjęła je ponownie. Jak poinformował prok. Barnaś, po podjęciu sprawy przesłuchano nieprzesłuchanych wcześniej studentów będących uczestnikami wykładu, z wyjątkiem jednej studentki przebywającej za granicą, przesłuchano też pracownika naukowego uniwersytetu oraz uzyskano notatki z wykładu, sporządzone przez studentów.

Kolejny marsz, mimo epidemii. „Wykładowca naraża nas na utratę zdrowia i życia”

Wykładowczyni akademicka z Uniwersytetu Śląskiego zachęca w mediach społecznościowych do udziału w środę w kolejnym marszu w ramach Strajku Kobiet...

zobacz więcej

Jak sprecyzował prok. Sławomir Barnaś, w sprawie tworzenia fałszywych dowodów w postaci skargi studentów na wykładowczynię, przez co skierowano wobec niej wniosek o ściganie o przewinienie dyscyplinarne, postępowanie umorzono z uwagi na brak znamion czynu zabronionego.

Mówiła o rodzinie - zwolennicy LGBT zarzucili jej homofobię


Rzecznik dyscyplinarny uczelni i część studentów zarzucili „narzucanie podczas wykładów własnego światopoglądu, sprzecznego z aktualnym stanem wiedzy naukowej”. Prof. Budzyńska miała mówić przed świętami Bożego Narodzenia na wykładach m. in. o klasycznej definicji rodziny składającej się z „męża, żony, ojca, matki, dzieci, krewnych i powinowatych”, a o dzieciach nienarodzonych mówiła jako o „dzieciach w łonie matki”.

Rektor Uniwersytetu Śląskiego prof. Ryszard Koziołek ówcześnie zarzucił policji i prokuraturze naruszanie autonomii uczelni, badającej tę sprawę w postępowaniu dyscyplinarnym. Postępowaniu temu przeciwne były władze Uniwersytetu Śląskiego stojąc na stanowisku, że działania prokuratury godzą w autonomię uczelni, która prowadzi postępowanie dyscyplinarne ws. wykładów dr. hab. Ewy Budzyńskiej. Stanowisko to poparły m.in. Prezydium Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich oraz Prezydium Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

„Zakończcie postępowanie i przeproście”. Głosy poparcia dla prof. Budzyńskiej

33 tysiące podpisów w obronie profesor Ewy Budzyńskiej złożono w czwartek w rektoracie Uniwersytetu Śląskiego. Wykładowczyni odeszła z uczelni po...

zobacz więcej

Z kolei w sprawie fałszywego oskarżenia wykładowczyni poprzez przedłożenie skargi rektorowi Uniwersytetu Śląskiego z zamiarem jej przekazania organom uczelni powołanym do ścigania w sprawach o przewinienie dyscyplinarne, postępowanie umorzono z uwagi na brak danych „dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu zabronionego”.

„Ograniczanie wolności myśli, słowa i badań”


Wystąpienia w obronie prof. Budzyńskiej sformułowały z kolei m.in. Akcja Katolicka, a także Rada Społeczna przy Arcybiskupie Metropolicie Katowickim, a ówczesny wicepremier i minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin ocenił, że przypadek prof. Budzyńskiej pokazuje tendencje do ograniczania wolności myśli, słowa, badań naukowych.

Rzecznik dyscyplinarny UŚ zarzucił dr hab. Ewie Budzyńskiej m.in., że formułowała wypowiedzi – w oparciu o własny, narzucany studentom światopogląd o charakterze wartościującym – stanowiące przejaw braku tolerancji wobec grup społecznych i ludzi o odmiennym światopoglądzie, nacechowane wobec nich co najmniej niechęcią, w szczególności wypowiedzi homofobiczne, wyrażające dyskryminację wyznaniową, krytyczne wobec wyborów życiowych kobiet dotyczących m.in. przerywania ciąży. Postępowanie dyscyplinarne nie zostało jeszcze zakończone.

źródło:
Zobacz więcej