RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Dlaczego Bruksela atakuje tylko Polskę? Europoseł ujawnia powód

Aborcja. Zbigniew Kuźmiuk o rezolucji PE (fot. European Union, EP, Mathieu CUGNOT)

– Kiedyś były pomysły zainteresowania Brukseli problemem brutalności policji we Francji czy aresztowaniami polityków w Hiszpanii. Te próby nie miały wsparcia europosłów z tych krajów, więc kończyły się niepowodzeniem – powiedział w rozmowie z portalem tvp.info Zbigniew Kuźmiuk (PiS). Eurposeł mówi, że z kolei działacze PO już rok temu apelowali, by zamrozić Polsce pieniądze i odblokować je dopiero, gdy opozycja odzyska władzę w Warszawie.

Saryusz-Wolski pokazuje wykresy i obala mit opozycji. Kto najwięcej zyskuje w UE?

– Najwięcej na członkostwie w UE zyskują najbogatsi – podkreśla w rozmowie z portalem tvp.info europoseł Jacek Saryusz-Wolski. Polityk cytuje...

zobacz więcej

Parlament Europejski krytykuje Polskę za model wyłaniania sędziów, orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, decyzje budżetowe,   a ostatnio za podejście do aborcji.

– Nie mam wątpliwości, że jest to efekt zaangażowania polityków z Polski – mówi nam Zbigniew Kuźmiuk.

W opinii polityka w przypadku aborcji szczególnie mocno uaktywnili się działacze lewicy, tacy jak Robert Biedroń czy Sylwia Spurek.

  Zobacz także: Platforma kłóci się o aborcję

– Zrobili swoje i stąd ta rezolucja. Co ciekawe, została przyjęta w czasie Covidu, gdy PE działa niemal wyłącznie zdalnie. W obecnej sytuacji są wprowadzane niemal tylko dokumenty ważne i kluczowe, a tutaj nagle taki pomysł – mówi.

Polityk przypomina, że gdy były próby zainteresowania urzędników faktycznymi kontrowersjami, jak na przykład wokół Francji czy Hiszpanii, przedstawiciele tych państw solidarnie się temu sprzeciwiali.

Aborcja. Duże różnice zdań w PE

Kukiz ostro do PSL-u: Było nam za was wstyd

Koalicja PSL i Kukiz’15 przeszła do historii. Paweł Kukiz przyznał, że im też było kiedyś wstyd za ludowców, a jednak nie zrywali współpracy. Czy...

zobacz więcej

Europosła PiS pytamy, dlaczego rezolucję ws. aborcji w Polsce poparła także Europejska Partia Ludowa, do której należą PO i PSL, skoro inspirowali ją socjaliści?

– To było zaskoczenie. Europejska lewica i komuniści szybko to podchwycili, ale wydawało się, że dla pozostałych może być to rezolucja bardzo kontrowersyjna. Stąd mała liczba podpisów pod tym wnioskiem. EPL długo wstrzymywało się od oficjalnego poparcia. Potem europoseł Andrzej Halicki zakomunikował w imieniu całej frakcji, że są jednak zwolennikami przyjęcia tej rezolucji – opowiada Kuźmiuk.

Podkreśla, że ostatecznie w EPL były jednak podziały. Wskazuje, że politycy tego ugrupowania mocno się różnili. – Było sporo głosów wstrzymujących się, a część w ogóle nie głosowała – mówi.

– Nie zmienia to jednak faktu, że oficjalne poparcie było, i to z ust polskiego europosła, polityka PO. Rezolucja jest skrajna i wielu nie chciało się na nią zgodzić. EPL to nie jest już żadna europejska chadecja, skoro popierają tego rodzaju dokumenty, skrajnie lewicowe – mówi.

„Ogromna chęć powrotu PO do władzy”

Jaki ostro do Niemców w PE: Dogadujecie się z Putinem

Niemiecka prezydencja forsuje w Brukseli pomysł wiązania funduszy z praworządnością oraz karania Polski i Węgier. – Ja wam przypomnę, że do dzisiaj...

zobacz więcej

Polityka Prawa i Sprawiedliwości pytamy, czy lista zarzutów wobec Polski zostałaby ograniczona, gdyby rząd w Warszawie przyjął postulaty środowisk LGBT: zgodził się na małżeństwa homoseksualne i adopcję dzieci oraz pełny dostęp do aborcji.

– Myślę, że w dużej mierze tak. Gdybyśmy podporządkowali się linii ideologicznej, presja by osłabła – stwierdza Kuźmiuk.

– Z drugiej strony wciąż mamy wątek ogromnej chęci powrotu PO do władzy – zaznacza. Ocenia, że na „grzechy” Platformy Obywatelskiej Bruksela latami przymykała oko.

  Zobacz także: Kontrowersyjny apel „Strajku Kobiet” ws. dzieci

– Pamiętamy chociażby wyrywanie przez służby laptopa jednemu z dziennikarzy. Nagrania z tej sytuacji obiegło całą Europę, a w Parlamencie Europejskim nikogo specjalnie to nie zaniepokoiło. Wtedy poklepywano się po prostu po plecach – wspomina.

W jego ocenie, teraz Platforma przekonuje kolegów z zagranicy, że jeśli pomogą im wygrać wybory, skończą się problemy.

– W lipcu Andrzej Halicki z PO wprost artykułował, że trzeba jakoś zablokować Polsce pieniądze, bo jeśli skończą się fundusze, to wyborcy odwrócą się od PiS-u. Pomysł był taki, żeby zamrozić wypłaty i odblokować je, gdy znów wygra Platforma. Ten sposób myślenia wciąż niestety obowiązuje – komentuje Kuźmiuk.

źródło:
Zobacz więcej