RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

68. rocznica powstania w getcie w Białymstoku

Pomnik Ofiar Synagogi jest jednym z symboli tragedii Żydów w Białymstoku (fot. arch. PAP/Zdzisław Lenkiewicz)

W Białymstoku odbyły się uroczystości upamiętniające 68. rocznicę wybuchu powstania w tamtejszym getcie. Według historyków był to znaczący zryw ludności żydowskiej przeciwko hitlerowcom.

Główna uroczystość odbyła się przy pomniku upamiętniającym ofiary walki z hitlerowcami, który stoi na placu imienia przywódcy powstania Mordechaja Tanenbauma-Tamaroffa. Wraz ze swoim zastępcą Danielem Moszkowiczem popełnił on samobójstwo, by nie wpaść w ręce Niemców. W uroczystości wzięli udział m.in. przedstawiciele władz Białegostoku oraz goście z zagranicy, w tym dawni białostoccy Żydzi i ich potomkowie z Izraela i USA. Tym razem nie było przedstawicieli ambasady Izraela w Polsce.

Po wystąpieniach odmówiono kadysz, żydowską modlitwę za zmarłych, a potem także modlitwę katolicką. Tę odmówił metropolita białostocki abp Edward Ozorowski. – Jako bohaterowie getta białostockiego, potrafili przeciwstawić się złu, nie tracąc odwagi, z podniesionym czołem patrząc w oczy śmierci - mówił o powstańcach Tadeusz Truskolaski. Prezydent Białegostoku podkreślił, że dzięki nim i im podobnym „żyje wciąż nasza wiara w człowieka, którą wielu utraciło w obliczu niewyobrażalnych okrucieństw”.

Truskolaski mówił też, że sojusznikiem Niemców w tym, by zniszczyć pamięć o ofiarach, byli sowieci. Powiedział o „terrorze bolszewickim” na okupowanych terenach, który miał zniszczyć wszelką różnorodność kulturową. –Działania te z pewnością przyczyniły się do zatarcia śladów po naszych zamordowanych współmieszkańcach - dodał prezydent Białegostoku.

Urodzony w Białymstoku Jakub Kagan, przewodniczący organizacji byłych mieszkańców Białegostoku i okolic w Izraelu mówił, że „pamięci pomordowanych nie można porzucić, nawet jeśli polegli nie mają grobu”. Podkreślił, że historia Żydów jest częścią historii Polski. Dodał, że Polska jest sprzymierzeńcem Izraela, który swym głosem wspiera go na arenie międzynarodowej.

W rocznicę wybuchu powstania w getcie znicze zapłonęły w poniedziałek również w innej części Białegostoku - przy pomniku ofiar pożaru Wielkiej Synagogi spalonej przez Niemców w 1941 roku wraz z przebywającymi tam ludźmi. Historycy nie są zgodni, ile osób wówczas zginęło. Najczęściej podawana jest liczba ośmiuset Żydów.

W białostockim Teatrze Lalek zaprezentowany został spektakl „Z krwi i nadziei”, na podstawie wspomnień Samuela Pisara, białostoczanina z pochodzenia, ocalałego z zagłady getta i obozu koncentracyjnego w Auschwitz, znanego na świecie pisarza i prawnika.

Powstanie w białostockim getcie wybuchło 16 sierpnia 1943 roku. Bezpośrednim powodem powstania były niemieckie przygotowania do likwidacji getta. Słabo uzbrojonych powstańców było trzystu, natomiast Niemców, dysponujących czołgami i samolotami, dziesięć razy więcej. Główne walki w getcie toczyły się 16 sierpnia. W kolejnych kilku dniach broniły się już tylko pojedyncze punkty oporu.

Obecnie w Białymstoku śladów materialnych po społeczności żydowskiej prawie nie ma. W 2008 roku otwarty został Szlak Dziedzictwa Żydowskiego, który ma upamiętniać kilkadziesiąt miejsc związanych z historią białostockiej mniejszości. Na szlaku są zarówno byłe żydowskie instytucje: szkoły, teatry, pałace fabrykantów, synagogi, cmentarze, jak i miejsca po obiektach zniszczonych w czasie II wojny światowej.

źródło:

Zobacz więcej