RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Dziennikarka „GW” wyrwała plakat działaczowi pro-life. Potem pokazała legitymację

Dziennikarka wyrywa działaczowi pro-life plakat (fot. Youtube/Fundacja Życie i Rodzina)

Głośno w ostatnich dniach było o sprawie Agaty Grzybowskiej, fotoreporterki „Gazety Wyborczej”, która została doprowadzona na komisariat przez policję. Sytuacja przypomina o miesiąc wcześniejszą, z udziałem innej dziennikarki „GW” – Natalii Waloch. Na nagraniu Fundacji Życie i Rodzina widzimy, jak dziennikarka wyrywa działaczowi pro-life plakat, a później pokazuje legitymację dziennikarską.

„Nie przyznaję się”. Zatrzymana przez policję fotoreporterka „GW” zabrała głos

Kiedy wykonywałam swoją pracę, zostałam zaatakowana przez policjanta tylko dlatego, że robiąc zdjęcie, błysnęłam mu w twarz fleszem. Absolutnie nie...

zobacz więcej

Nagranie zamieszczone przez Fundację Życie i Rodzina ukazuje zgromadzenie pod budynkiem Trybunału Konstytucyjnego 22 października br., gdy ogłoszono wyrok w sprawie aborcji eugenicznej.

Widzimy na nim dziennikarkę „Gazety Wyborczej” i jej dodatku „Wysokie Obcasy” – Natalię Waloch, która na oczach policji wyrywa wolontariuszowi fundacji antyaborcyjny plakat.

Następnie dziennikarka zasłaniała się – jak pisze fundacja – legitymacją prasową, przyznając się do swojej tożsamości.

W ostatnich dniach głośno było o fotoreporterce „Gazety Wyborczej” Agacie Grzybowskiej, która została doprowadzona na komisariat po manifestacji proaborcyjnej pod MEN.

Na filmie opublikowanym przez lewicowy portal OKO.press na Twitterze widać wyraźnie całe zajście  między fotoreporterką „GW” a funkcjonariuszami. Grzybowska dwukrotnie „strzeliła” lampą błyskową policjantowi w oczy, kilka centymetrów przed jego twarzą.

Chwilę później widać, jak dziennikarka prawdopodobnie kopie funkcjonariusza. W oświadczeniu Grzybowska podkreśla, że „absolutnie nie przyznaje się do winy” (naruszenia nietykalności osobistej policjanta).

źródło:
Zobacz więcej