RAPORT

CELEBRYCI, POLITYCY I WŁADZE TVN WZIĘŁY SZCZEPIONKI MEDYKÓW

„Handlowcy z targu mogą być cennym źródłem informacji”. Eksperci WHO jadą do Wuhanu

Wirus SARS jest bliski koronawirusowi SARS-CoV-2 (fot. Shutterstock/JBArt)

Do Wuhan pojadą specjaliści WHO, aby zbadać, jak doszło tam do zakażenia ludzi koronawirusem SARS-CoV-2, co zapoczątkowało pandemię. Nic jednak nie wskazuje na to, że patogen ten jest dziełem człowieka – mówi Peter Ben Embarek z WHO.

Koronawirus: „Etap odpowiedzialności”, limit przy spotkaniach w domach

„100 dni solidarności w walce z Covid-19” – to zaprezentowany przez rząd plan działań. Jego pierwszym etapem ma być tzw. „etap odpowiedzialności”...

zobacz więcej

KORONAWIRUS – RAPORT

Międzynarodowa grupa ekspertów Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) ma przede wszystkim zbadać, jak doszło do zakażenia ludzi na skutek kontaktu ze zwierzętami na targu w Wuhan – informuje Reuters. Ekspert WHO Peter Ben Embarek twierdzi, że zakażeni pracownicy marketu mogą być cennym źródłem informacji.

Dochodzenie w sprawie pierwszych zakażeń


Jego zdaniem nic nie wskazuje na to, że koronawirus SARS-CoV-2 mógł być dziełem człowieka i wymknął się z laboratorium. Najbardziej prawdopodobne jest, że pochodzi on od zwierząt i przeskoczył na ludzi. Jego źródłem mogły być nietoperze, nie ma tylko pewności, czy patogen ten pokonał barierę międzygatunkową i przeskoczył bezpośrednio na człowieka, czy też pośredniczył w tym inny gatunek zwierząt.

Embarek odpiera zarzuty, że na takie dochodzenie jest już za późno. – Wraz z międzynarodowym zespołem specjalistów oraz partnerów z Chin chcemy wrócić do Wuhan i przeprowadzić wywiady o tym, jak doszło do pierwszych zakażeń, a także wykryć inne przypadki, które nie zostały wtedy ujawnione, by sprawdzić, czy jesteśmy w stanie odtworzyć początek tej historii – wyjaśnia.

Koronawirus nie powstał w laboratorium


Zdecydowana większość specjalistów podziela pogląd, że koronawirus SARS-CoV-2 nie jest dziełem manipulacji genetycznych i że nie powstał w laboratorium. W to, że koronawirus mógł się wymknąć z laboratorium wątpi m.in. dr Alicja Chmielewska, wirusolog molekularny z Międzyuczelnianego Wydziału Biotechnologii Uniwersytetu Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. W naturze – podkreśla – wciąż powstają nowe wirusy, które mogą pokonać barierę międzygatunkową i przeskoczyć ze zwierząt na ludzi.

Wyniki badań nie potwierdziły zakażania SARS-CoV-2 u norek

Nie potwierdziły się medialne doniesienia o ognisku SARS-CoV-2 u norek – poinformował minister rolnictwa Grzegorz Puda. Badania norek...

zobacz więcej

Jest o tym przekonany także dr hab. Tomasz Dzieciątkowski z Katedry Mikrobiologii Lekarskiej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. – Zapewniam, koronawirus nie jest tworem sztucznym, jeśli ktoś w to wierzy, to muszę go rozczarować. Wyewoluował on naturalnie, tak jak to się często dzieje w świecie wirusów – powiedział podczas webinarium dla dziennikarzy dr hab. Tomasz Dzieciątkowski.

Potwierdzają to badania naukowe, jakie przeprowadzono w wielu ośrodkach na całym świecie. Porównywano materiał genetyczny atakującego ludzi koronawirusa SARS-CoV-2 z wirusami wyizolowanymi od nietoperzy, a także z koronawirusem SARS, który pojawił się w 2002 r. w Hongkongu.

Okazało się, że wirus SARS jest zarówno bardzo bliski koronawirusowi SARS-CoV-2, który wywołał obecną pandemię, jak i patogenom atakującym nietoperze. – Analiza sekwencji materiału genetycznego wykazała, że nie ma żadnych śladów mutacji ani celowej mutagenezy. A jak na razie nie potrafimy tak zmieniać materiału genetycznego, żeby nie zostawić żadnych tego śladów – zapewnia specjalista Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Czy zwierzęta są odpowiedzialne za pandemię


Pojawiło się też podejrzenie, że koronawirus SARS-CoV-2 choć nie został skonstruowany przez ludzi, to jednak przypadkowo wymknął się z laboratorium w Wuhan. Mogli się nim zakazić pracownicy tego ośrodka nie zdając sobie nawet z tego sprawy, ponieważ COVID-19 u wielu osób przebiega bezobjawowo.

Majaczenie może być wczesnym objawem COVID-19

Majaczenie łącznie z gorączką mogą być wczesnymi objawami COVID-19 – wynika z analizy naukowców z Katalonii. Artykuł na ten temat zamieszcza pismo...

zobacz więcej

– Oczywiście tego całkowicie nie można wykluczyć, ktoś z pracowników mógł się zakazić. Jednak bardziej skłaniam się do hipotezy o naturalnym przeskoczeniu wirusa ze zwierzęcia na człowieka, choćby na targu w Wuhan – przekonywała podczas webinarium dla dziennikarzy dr Alicja Chmielewska. U nietoperzy – dodała – koronawirus jest w 90 proc. identyczny z tym, który atakuje ludzi.

Specjalistka przypomina, że wirusy co jakiś czas mogą powodować pandemie przeskakując ze zwierzęcia na człowieka. Drobnoustroje te występują wszędzie, są w glebie, w powietrzu, atakują wszystkie organizmy żywe, zarówno ludzi i zwierzęta, jak i rośliny.

Wirusy zawierają materiał genetyczny w postaci DNA (kwasu deoksyrybonukleinowego) lub RNA (kwasu rybonukleinowego) otoczony płaszczem ochronnym (zbudowanym z lipidów). Namnażają się wyłącznie w komórkach.

– Nie są organizmami żywymi, znajdują się na pograniczu materii ożywionej i nieożywionej. I nie są wrażliwe na antybiotyki. Z powodu niewielkich rozmiarów można je zobaczyć tylko pod mikroskopem elektronowym – dodaje dr Chmielewska.

źródło:

Zobacz więcej