RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Zbiorka publiczna i długi Lempart. Kulisy kolejnej akcji „ulicy i zagranicy”

Protesty zwolenników aborcji organizowane są w czasie, gdy Polska prowadzi negocjacje dotyczące kształtu unijnych funduszy i są wykorzystywane przez opozycję do ataków na rząd właśnie na forum UE. W realizacji tej strategii politykom opozycji nie przeszkadzają pytania dotyczące majątku organizatorki „Strajku Kobiet”, Marty Lempart. Zdaniem politologa prof. Mieczysława Ryby wątpliwości wokół jej zadłużenia przypominają przypadek Mateusza Kijowskiego.

Lempart selekcjonuje dziennikarzy. „Reporterka poturbowana przez pseudoochroniarza” [WIDEO]

Marta Lempart, liderka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, nie wpuściła na konferencję prasową dziennikarzy m.in. Telewizji Polskiej. Doszło do...

zobacz więcej

Na konto jej fundacji wpłynęło już ze zbiórki publicznej niemal 1,5 mln zł. Ale nie wszyscy darczyńcy wiedzą, że Lempart ma długi. Komornik na podstawie wyroku sądowego zajął już część jej mieszkania.

– Te wątpliwości dotyczące kwestii finansowych trochę przypominają Mateusza Kijowskiego – ocenił w rozmowie z TVP Info politolog prof. Mieczysław Ryba.

Mateusz Kijowski, z którym zdjęcia chętnie sobie robili politycy opozycji, został skazany za poświadczenie nieprawdy w fakturach, na podstawie których wypłacono mu ponad 130 tys. zł z kasy Komitetu Obrony Demokracji.

Dlaczego tacy sojusznicy nie przeszkadzają opozycji, choć przeszkadza jej twarda postawa negocjacyjna rządu w Brukseli, tłumaczyła redaktor naczelna portalu wpolityce.pl Marzena Nykiel.

– Opozycja ma od samego początku jeden cel, nigdy z niego nie zrezygnowała. Tym celem jest odsunięcie Prawa i Sprawiedliwości od władzy. A to oznacza, że wykorzystuje wszystkie możliwości, by dopiąć tego celu. Ulica i zagranica to już wyświechtane hasła, ale wdrażane w każdym momencie – przypomniała.

źródło:
Zobacz więcej