RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Smoleńsk: Reakcja MSZ na rosyjski wniosek o „stenogram rozmowy braci”

Do przekazania wraku wzywa Rosję m.in, Rada Europy (fot. Russian Investigative Committee\TASS via Getty Images)

Wniosek rosyjskiej Prokuratury Generalnej o pomoc prawną w sprawie katastrofy smoleńskiej trudno traktować inaczej niż jako swego rodzaju prowokację – uważa wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk. Jak dodał, Rosja nie postępuje w sprawie katastrofy zgodnie z prawem.

Smoleńsk. Polska prokuratura chce aresztu dla kontrolerów, Rosja odpowiada

Prokuratura Generalna Rosji skierowała do Polski wniosek o „pomoc prawną w sprawie katastrofy smoleńskiej”, w którym prosi o przesłanie fonogramu...

zobacz więcej

Rosyjska Prokuratura Generalna oświadczyła, że wysłała do polskiego Ministerstwa Sprawiedliwości wniosek o stenogram rozmowy telefonicznej prezydenta Lecha Kaczyńskiego z bratem, wicepremierem Jarosławem Kaczyńskim, przed katastrofą samolotu Tu-154M 10 kwietnia 2010 roku.

Rosyjska agencja TASS, informując o wniosku prokuratury, podała ze swej strony, że jest to wniosek o pomoc prawną „w sprawie karnej dotyczącej katastrofy samolotu prezydenta Lecha Kaczyńskiego w 2010 roku pod Smoleńskiem, z prośbą o przekazanie fonogramu jego rozmowy telefonicznej z bratem w czasie lotu”. TASS powołała się na wywiad sędziego Wojciecha Łączewskiego dla „Gazety Wyborczej”. Łączewski stwierdził w nim, że „zna zapis” takiej rozmowy.

Prokuratura Krajowa poinformowała, że „w aktach sprawy prowadzonej przez PK nie ma nagrania ani stenogramu takiej rozmowy”.

Wiceminister Szynkowski vel Sęk był pytany o rosyjski wniosek w programie Onet Opinie.

– Trudno to traktować inaczej niż jak swego rodzaju prowokację, ponieważ Rosja nie odpowiada na m.in. rezolucję Rady Europy wzywającą do zakończenia śledztwa i przede wszystkim przekazania wraku, który jest własnością państwa polskiego. Nie odpowiada na wiele wniosków polskiej prokuratury, tymczasem nagle sama sobie przypomina o tym śledztwie i kieruje wnioski do Polski. Nie traktuję tego inaczej jak właśnie w kategoriach niestety pewnej rozgrywki politycznej – powiedział wiceszef MSZ.

Odnosząc się do wywiadu Łączewskiego dla „Gazety Wyborczej” Szynkowski vel Sęk powiedział, że Łączewski „to nie jest chyba najlepsza osoba, by przywiązywać jakąś dużą wagę do jej wiarygodności i wypowiedzi”.

– Akurat Wojciech Łączewski, którego pamięć zawodziła wielokrotnie w sprawach wydawałoby się błahych, jak choćby to, czy gdzieś przebywał, pożyczał jakąś książkę, bo pamiętamy to, że jego rola była bardzo wątpliwa i kontakty w zakresie jego bezstronności i postawy. Wiemy z dokumentów ze śledztwa, że pan Wojciech Łączewski bardzo prostych faktów ze swojego życia nie potrafił sobie przypomnieć, a to wszystko po to, by ukryć swoją rolę w zakresie chęci politycznego swojego zaangażowania – powiedział wiceszef MSZ.

„Putin zrezygnuje na początku przyszłego roku”. Media podają powód

Władimir Putin, rządzący Rosją od przeszło dwóch dekad, ustąpi ze stanowiska prezydenta na początku 2021 roku – donosi brytyjski dziennik „Sun”,...

zobacz więcej

Jak dodał, Polska konsekwentnie domaga się zwrotu wraku Tu-154M. – To jest dowód rzeczowy bardzo potrzebny też w naszym dochodzeniu prowadzonym przez stronę polską. Cały czas jesteśmy tu ramię w ramię z naszymi sojusznikami z Rady Europy, wspomniałem tu rezolucję Rady Europy w tej sprawie. Natomiast Rosja jest dziś państwem, które nie szanuje prawa międzynarodowego w bardzo wielu aspektach – ocenił wiceminister.

Pytany, na jakim etapie jest polskie śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej, odparł, że „my jako partnera w wielu obszarach, także śledztwa smoleńskiego potrzebujemy Federacji Rosyjskiej, która szanuje prawo międzynarodowe”. – Dziś Rosja nie jest takim państwem w wielu obszarach, także w tym obszarze. W związku z tym to śledztwo też jest utrudnione przez taką postawę Federacji Rosyjskiej – mówił Szynkowski vel Sęk.

– Myślę, że wszyscy wiemy, że dziś klucz do tego, by mogły być postępy w tym śledztwie, leży w rękach postępowania zgodnego z prawem Federacji Rosyjskiej. Niestety Rosja nie postępuje w tej sprawie zgodnie z prawem, dziś próbuje to przykryć jakimiś wnioskami o pomoc prawną strony polskiej – powiedział wiceminister spraw zagranicznych.

10 kwietnia 2010 roku samolot Tu-154M z polską delegacją udającą się na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej rozbił się pod Smoleńskiem. Zginęło 96 osób, w tym prezydent RP prof. Lech Kaczyński wraz z małżonką Marią oraz wielu wysokich rangą urzędników państwowych i dowódców wojskowych. Strona rosyjska powtarza, że wrak samolotu stanowi dowód rzeczowy w toczącym się w Rosji śledztwie.

źródło:

Zobacz więcej