RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Zakaz wstępu dla Lempart do Sejmu i Senatu. „Uczestniczyła w wyłamaniu bramy”

Marcie Lempart zakazano wstępu do budynków Sejmu i Senatu (fot. PAP/Radek Pietruszka)
Marcie Lempart zakazano wstępu do budynków Sejmu i Senatu (fot. PAP/Radek Pietruszka)

Skan pisma Straży Marszałkowskiej z zakazem oraz jego uzasadnieniem wstępu do Sejmu i możliwości udziału w pracach Senatu, dotyczącym Marty Lempart, udostępnił we wtorek na Twitterze Senator Bogdan Klich (KO). Zakaz ma obowiązywać szefową Strajku Kobiet do 23 listopada przyszłego roku. Sam Klich był wczoraj uczestnikiem proaborcyjnego protestu pod komisariatem na ul. Wilczej w Warszawie. W trakcie zgromadzenia doszło do fizycznego ataku lewicowych aktywistów na policjantów.

Demonstrujący atakują policję przed komisariatem. Jest nagranie [WIDEO]

Agresywnych manifestujących, atakujących policję widać na nagraniu spod komisariatu policji na ul. Wilczej w Warszawie, które publikuje portal...

zobacz więcej

„Ale się boją!! Jednej kobiety, Marty Lempart. Dlatego zakazują jej wstępu do Sejmu i udziału w pracach Senatu” – napisał Kich na Twitterze.

Z pisma zamieszczonego przez senatora KO wynika, że Straż Marszałkowska zawiesiła Marcie Lempart prawo wstępu na tereny i do budynków pozostających w zarządzie Kancelarii Sejmu oraz wjazdu na te tereny na okres od dnia 24 listopada 2020 r. do 23 listopada 2021 r.

„Uzasadniając powyższe wyjaśniam, iż w dniu 30 października 2020 r. o godz. 15.45 wraz z grupą osób uczestniczyła Pani w wyłamaniu metalowej bramy i wdarła się w okolicę garaży znajdujących się na terenie będącym w zarządzie Kancelarii Sejmu. Pani działanie spowodowało zagrożenie bezpieczeństwa budynków Sejmu i Senatu oraz osób tam przebywających i stanowiło naruszenie porządku na terenie pozostającym w zarządzie Kancelarii Sejmu” – czytamy w piśmie podpisanym przez Komendanta Straży Marszałkowskiej nadkom. Michała Sadonia, który opublikował Bogdan Klich.

Klich na wczorajszej demonstracji


Wczoraj Klich był obecny na proteście środowisk proaborcyjnych pod komisariatem na ul. Wilczej w Warszawie. W trakcie nielegalnej manifestacji doszło do fizycznych ataków lewicowych bojówkarzy na funkcjonariuszy policji. Konfrontacja miała miejsce po tym, jak funkcjonariusze próbowali doprowadzić na komisariat mężczyznę, który malował sprayem błyskawice na gmachu.

Lewicowe protesty w czasie pandemii


30 października miał miejsce jeden z protestów organizowanych przez Strajk Kobiet po wydaniu przez Trybunał Konstytucyjny wyroku w sprawie aborcji. 22 października TK za niekonstytucyjny uznał przepis tzw. ustawy antyaborcyjnej, który dopuszcza przerwanie ciąży z powodu ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu. Orzeczenie TK wciąż nie zostało opublikowane w Dzienniku Ustaw. Kilka dni temu rzecznik rządu Piotr Müller tłumaczył, że w tej sprawie rządzący czekają na uzasadnienie październikowego wyroku.

Gdyby wyrok TK wszedł w życie, wówczas aborcja byłaby legalna tylko w dwóch przypadkach – gdy ciąża zagraża życiu i zdrowiu kobiety oraz gdy powstała w wyniku czynu zabronionego (np. gwałtu lub kazirodztwa).

Od wydania wyroku przez TK, pomimo pandemii, w całej Polsce odbywają się protesty osób, które sprzeciwiają się zaostrzeniu prawa aborcyjnego.

źródło:
Zobacz więcej