RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Poseł chce obciążyć aktywistkę kosztami akcji ratowników. Przykleiła się do bramy MEN

Anita Sobiechowska przykleiła sobie rękę do bramy gmachu MEN (fot. arch.PAP/Rafał Guz)
Anita Sobiechowska przykleiła sobie rękę do bramy gmachu MEN (fot. arch.PAP/Rafał Guz)

Aktywistka Anita Sobiechowska, chcąc blokować budynek ministerstwa edukacji przykleiła sobie rękę do bramy. Poseł PiS Jan Mosiński jest oburzony. W jego opinii ratownicy medyczni, którzy mają mnóstwo pracy związanej z ratowaniem chorych na koronawirusa, musieli się zajmować „taką skrajną głupotą”. – Kierownictwo służb ratunkowych powinno obciążyć ją kosztami interwencji – mówi. Portal tvp.info próbował skontaktować się z demonstrantką. Oto, co usłyszeliśmy.

Proaborcjoniści znów zaatakowali policjantów. Szczere słowa byłego rzecznika KGP

– Ja im współczuję, że muszą się z tym mierzyć – mówi portalowi tvp.info Mariusz Sokołowski. Były rzecznik Komendanta Głównego Policji podkreśla,...

zobacz więcej

Podczas protestu przed siedzibą ministerstwa edukacji przy al. Szucha w Warszawie jedna z kobiet przykleiła się do bramy ministerstwa szybkoschnącym klejem. Inni demonstranci atakowali policjantów i niszczyli budynki, zostawiając na nich namalowane sprayami feministyczne hasła.
 – Jest grupa skrajnie lewicowych osób, które zrobią wszystko, aby ulice Warszawy spływały krwią. Stąd agresja tych protestów jest niewspółmiernie większa niż na początku – uważa Jan Mosiński.

Polityk podkreśla, że kolejne protesty – chociaż coraz mniej liczne – są uciążliwe dla wielu służb. Policja co kilka dni musi wychodzić na ulice, a tam staje się obiektem ataku.

Mosiński zauważa, że zarówno te demonstracje, jak i nowe pomysły blokowania ruchu ulicznego oraz przyklejania się do bram ministerstw generują wysokie koszty, za które płacą podatnicy. Do nieodpowiedzialnego gromadzenia się w czasie epidemii, mówi, dochodzi więc wysoki koszt zabezpieczania takich wydarzeń.

– Współczuję policji, która musi stawić temu opór. Nie rozumiem, niektórych mediów, które wspierają tego typu agresję. Liczą zapewne na to, że w formach pozademokratycznych dojdzie do przewrotu i rządy w Polsce obejmą anarchiści. Sytuacja wygląda coraz gorzej, więc uważam, że policja powinna działać stanowczo i konsekwentnie wykonywać swoje obowiązki – ocenia.

Lempart selekcjonuje dziennikarzy. „Reporterka poturbowana przez pseudoochroniarza” [WIDEO]

Marta Lempart, liderka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, nie wpuściła na konferencję prasową dziennikarzy m.in. Telewizji Polskiej. Doszło do...

zobacz więcej

Przykleiła się do bramy. To aktywistka Extinction Rebellion


Po poniedziałkowych protestach w mediach pojawiły się informacje, że kobieta, która przykleiła sobie dłoń do bramy, to działaczka Extinction Rebellion – ruchu protestującego przeciwko bierności polityków wobec zmian klimatu.

Gdy zwróciliśmy się z prośbą o wyjaśnienie, co aktywistka chciała w ten sposób osiągnąć i jak ocenia apele o pokrycie kosztów akcji ratowników medycznych, poinformowano nas, że nie chce z nami o tym rozmawiać.

– To nie była akcja Extinction Rebellion Polska. Nasz ruch jest bardzo zróżnicowany, a nasi aktywiści i aktywistki mają bardzo różne poglądy na różne tematy, także na aborcję. Łączy nas troska o ludzi, których dotkną skutki katastrofy klimatycznej – przekazał nam przedstawiciel tej organizacji Błażej Miernikiewicz.

Dodał, że wielu ich działaczy „wspiera postulaty Strajku Kobiet i protesty”. – Równocześnie Ogólnopolski Strajk Kobiet dodał ochronę klimatu do swoich postulatów – podkreślił.

Strajk Kobiet nawołuje do palenia kościołów? Zawiadomienie do prokuratury

– To prosta ścieżka prowadząca do terroru politycznego – mówi portalowi tvp.info mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes Ordo Iuris. To jego reakcja na...

zobacz więcej

„Idą na ostre starcie z rządem”


Jan Mosiński komentuje, że w myśl hasła „Moje ciało, moja sprawa” dłoń pani Anity powinna „zostać przyklejona do bramy aż klej sam się nie odkruszy”.

– A mówiąc poważnie obawiam się, że to pierwszy krok do radykalizacji form, w których niektóre osoby będą narażać swoje własne ciało na szwank licząc, że tym uda się coś wygrać – stwierdza.

Jego zdaniem taki obrót rzeczy popierają politycy opozycji oraz część mediów, liczący na zmianę władzy w kraju. Ja podkreśla poseł, zmiana rządów jednak powinna się dokonywać w demokratycznych wyborach.

Na „Strajku Kobiet” Lempart „zarobiła spore pieniądze”. Mieszkania aktywistki pod lupą

Pod adresami siedzib fundacji Ogólnopolski Strajk Kobiet widnieją mieszkania wrocławskiej aktywistki Marty Lempart – pisze „Gazeta Polska...

zobacz więcej

– Opozycja przegrywa w głosowaniach raz za razem, bo nie ma postulatów, które zainteresowałyby Polaków. W związku z tym wspierają i afirmują burdy oraz atakowanie policjantów – komentuje w rozmowie z portalem tvp.info.

– Idą na ostre starcie z rządem. Jak nie zagranica i współpraca z niemiecką lewicą, czyli szkodzenie Polsce poprzez Parlament Europejski, to ulica, zadymy,  wulgaryzm i knajacki język używany przez panią Martę Lempart  – przekonuje.

Na koniec Jan Mosiński apeluje, by protestujący zmienili formę działań i odcięli się od burd oraz ataków na policjantów. – To miały być strajki kobiet, a zachowanie osób takich jak Marta Lempart jest zaprzeczeniem kobiecości – ocenia.

A jak do dziennikarzy zwraca się inna z liderek Ogólnopolskiego Strajku Kobiet  – oskarżana przez Michała Sz. pseud. Margot o molestowanie –  Klementyna Suchanow?

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej