RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Proaborcjoniści znów zaatakowali policjantów. Szczere słowa byłego rzecznika KGP

Strajk Kobiet. Mariusz Sokołowski komentuje działania policji (fot. PAP/Radek Pietruszka, arch. PAP/Marcin Obara)
Strajk Kobiet. Mariusz Sokołowski komentuje działania policji (fot. PAP/Radek Pietruszka, arch. PAP/Marcin Obara)

– Ja im współczuję, że muszą się z tym mierzyć – mówi portalowi tvp.info Mariusz Sokołowski. Były rzecznik Komendanta Głównego Policji podkreśla, że wśród funkcjonariuszy są ludzie o bardzo różnych poglądach, ale gdy łamane jest prawo, muszą reagować. Jak wskazuje, blokowanie ministerstwa czy ulic przez Strajk Kobiet to ewidentne naruszanie przepisów.

Lempart selekcjonuje dziennikarzy. „Reporterka poturbowana przez pseudoochroniarza” [WIDEO]

Marta Lempart, liderka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, nie wpuściła na konferencję prasową dziennikarzy m.in. Telewizji Polskiej. Doszło do...

zobacz więcej

Dziesiątki filmów pokazujących starcia Strajku Kobiet z policją znów obiegły internet. Na nagraniach widać,  jak manifestanci atakują funkcjonariuszy,  blokują radiowozy i utrudniają wyjście z ministerstwa edukacji pracującym tam urzędnikom. Upublicznione w sieci materiały pokazują także, jak po zatrzymaniu mężczyzny malującego po budynku policji sprayem tłum próbuje odbić go siłą.

– Protestujący muszą zrozumieć, że ich przeciwnikiem nie są policjanci, na których teraz wylewa się cała agresja. Po ostatnich demonstracjach nikt nie mówi już o postulatach protestujących, ale o utarczkach i przepychankach z funkcjonariuszami – stwierdza w rozmowie z portalem tvp.info Mariusz Sokołowski.

Ekspert ds. PR podkreśla, że wśród policjantów wykonujących swoje zadania są przecież osoby mające bardzo różne poglądy. – Część z nich na pewno ma też poglądy tożsame z tymi głoszonymi przez manifestujących – zaznacza.

Stwierdza, że po zaostrzeniu się manifestacji i kolejnych zamieszkach opinia publiczna zapomina, co leży u podstaw tych protestów. Prosi więc, by pamiętać, że między zwaśnionymi stronami politycznego sporu zawsze musi być obecna policja, a ich jedynym celem jest zapewnienie wszystkim bezpieczeństwa.

Strajk Kobiet nawołuje do palenia kościołów? Zawiadomienie do prokuratury

– To prosta ścieżka prowadząca do terroru politycznego – mówi portalowi tvp.info mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes Ordo Iuris. To jego reakcja na...

zobacz więcej

Strajk Kobiet. Jak zatrzymać jednego z agresorów?


– Obserwując to, co się dzieje, widzę, że agresji słownej i fizycznej wylewającej się na policjantów jest zbyt wiele. Apeluję, by manifestować w sposób, który nie stanowi łamania prawa i nie skutkuje potrzebą zatrzymania kogokolwiek – mówi Mariusz Sokołowski.

Zaznacza, że „nie może dochodzić do agresji, wulgarnych zaczepek, przepychanek i szarpania funkcjonariuszy”. – Ja im współczuję, że muszą się z tym mierzyć – przyznaje.

Mariusz Sokołowski pełnił funkcję rzecznika policji za rządów SLD, PiS i PO. W rozmowie z portalem tvp.info podkreśla, że praca mundurowych nie jest łatwa i często muszą mierzyć się z trudną oraz dynamicznie zmieniającą się sytuacją. Tłumaczy, że w swoich działaniach policja ma obowiązek kierowania się prawem. Realizując swoją taktykę, powinna dążyć do tego, by nie zaogniać sytuacji.

Ekspert wskazuje, że na przykład przy próbie zatrzymania któregoś z manifestantów trzeba niezwykle uważać. Inni protestujący nie znają przeważnie powodu działań policji wobec konkretnej osoby i mogą to odbierać jako akcję wymierzoną przeciwko całej grupie. Wówczas lepiej obserwować taką osobę i zatrzymać ją po zakończeniu demonstracji.

Strajk Kobiet. Sokołowski o blokowaniu ulic

Fotoreporterka „GW” zatrzymana i wkrótce potem zwolniona. Manifestacja przed komendą

Pod komendą policji na ul. Wilczej trwa protest zwolenników aborcji. Zgromadzili się oni, by domagać się uwolnienia fotoreporterki agencji RATS i...

zobacz więcej

– Możemy manifestować swoje poglądy, nie łamiąc prawa – podkreśla Mariusz Sokołowski. – Jeśli część z grupy osób narusza przepisy, muszą mieć świadomość tego, że wywołają tym działania służb – dodaje.

Wyjaśnia, że blokowanie urzędu, uniemożliwianie urzędnikom wejścia lub wyjścia z budynku czy zatrzymywanie ruchu na jezdni to łamanie prawa i brak reakcji policji mógłby zostać odczytany przez opinię publiczną jako błąd.

– Policja ma realizować swoje zadania zgodnie z prawem. Jeśli przepisy to dopuszczają, funkcjonariusze powinni podejmować działania zmierzające do zaprowadzenia porządku – zaznacza.

Protesty Strajku Kobiet gromadzą coraz mniej uczestników, ale mają coraz poważniejszy przebieg. Organizatorzy zapowiadają, że kolejne większe demonstracje czekają nas pod koniec tego tygodnia. „Przed nami duże obchody uzyskania przez Polki praw wyborczych w sobotę 28 listopada” – podkreślają.

źródło:
Zobacz więcej