RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Black Friday” – jak nie dać się oszukać. UOKiK o najczęstszych sztuczkach

Żonglerka cenami, „błędy systemu” czy fałszywe przynęty – na konsumentów przygotowano wiele haczyków (fot. PAP/Darek Delmanowicz)
Żonglerka cenami, „błędy systemu” czy fałszywe przynęty – na konsumentów przygotowano wiele haczyków (fot. PAP/Darek Delmanowicz)

Już za kilka dni „Black Friday” – wyczekiwane przez wielu święto promocji i wyprzedaży: od ubrań, przez elektronikę, nawet po samochody. W tym roku początek sezonu przedświątecznych rabatów wypada w najbliższy piątek. Nie każda „okazja” jest jednak prawdziwa – przestrzega Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który od kilku tygodni przygląda się sklepom internetowym.

W grudniu dwie niedziele handlowe. Rząd odmraża sklepy i galerie

Od przyszłej soboty, 28 listopada, będą mogły działać placówki handlowe – zapowiedział powiedział premier Mateusz Morawiecki na konferencji...

zobacz więcej

W tym roku – ze względu na epidemię koronawirusa – szał zakupów przeniesie się do głównie do sieci.

Sklepy stacjonarne i galerie handlowe zostaną otwarte dopiero dzień później – wynika z zapowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego.

W wielu e-sklepach również czekają na nas zniżki, rabaty i promocje; nie dajmy jednak się oszukać – apeluje UOKiK, podkreślając, że skargi dotyczące promocji, wyprzedaży i specjalnych okazji to ok. 10 proc. wszystkich zgłaszanych co roku nieprawidłowości.

„Black Friday” – na co uważać


UOKiK wskazał na najczęstsze typy nadużyć związanych z wyprzedażami typu „Black Friday” czy „Cyber Monday”, to np. żonglerka cenami – czyli stwarzanie pozoru, że promocja jest atrakcyjna przez podnoszenie cen kilka dni wcześniej, by tuż przed słynnym świętem zakupowym je obniżyć.

Podczas wyprzedaży warto zachować czujność

Podczas zakupów na wyprzedażach, np. Black Friday, klienci powinni zachować ostrożność i czujność, by nie stracić pieniędzy – radzi prezes UOKiK...

zobacz więcej

Inny typ to promocyjne „przynęty” – zachęcanie rzekomo wysoką obniżką do zakupu różnych artykułów, podczas gdy w rzeczywistości promocja dotyczy jedynie wybranych produktów. Klient widzi informację „drugi produkt za -50 proc.”, po czym okazuje się, że chodzi wyłącznie o towary konkretnej marki, a nie cały asortyment sklepu – podano.

Mniejszy rabat, czyli „błąd systemu”


Nieprawidłowością jest też np. niejasne naliczanie rabatów, gdzie zamiast deklarowanej wysokiej obniżki ceny klient otrzymuje mniejszy upust, a także anulowanie opłaconych zamówień – najczęściej z powodu „błędu systemu”.

„Kilka tygodni temu, wspólnie z Inspekcją Handlową, rozpoczęliśmy monitoring najpopularniejszych sklepów internetowych” – mówi cytowany w komunikacie prezes UOKiK Tomasz Chróstny. Dodał, że może się zdarzyć, że któryś z przedsiębiorców będzie podnosił ceny przed wyprzedażą, aby uatrakcyjnić zakup przez prezentację nieprawdziwej wartości obniżki ceny. „Tego typu działania mogą stanowić naruszenie zbiorowych interesów konsumentów, dlatego już teraz konsumentom zalecamy ostrożność, zaś przedsiębiorców zachęcamy do rzetelność i uczciwości względem klientów” – powiedział Chróstny.

Reklamacja zakupów online


UOKiK przypomniał, że w przypadku e-zakupów mamy prawo do reklamacji na takich samych zasadach jak przy zakupach zrobionych w sklepie stacjonarnym. Jeżeli produkt w ciągu dwóch lat od daty wydania towaru okazał się wadliwy – należy zwrócić się do sprzedawcy. Można żądać naprawy, wymiany, obniżenia ceny, a jeśli wada jest istotna – zwrotu pieniędzy.

Boom na zakupy z dostawą do domu

Od pizzy po naparstek krawiecki – zakupy bez ruszania się z domu robi już niemal 80 proc. Polaków – informuje we wtorek „Rzeczpospolita”.

zobacz więcej

Zgodnie z prawem, produkt kupiony przez internet można zwrócić bez podania przyczyny w ciągu 14 dni od jego otrzymania, wystarczy wypełnić i odesłać oświadczenie o odstąpieniu od umowy. Sprzedawcy internetowi powinni udostępniać wzór takiego oświadczenia. Można również napisać je samodzielnie i wysłać np. e-mailem.

Jakich produktów nie można zwrócić?


Jednak nie wszystkie produkty kupione w sieci konsument będzie mógł oddać, korzystając z prawa do odstąpienia od umowy. Ograniczenia dotyczą np.: żywności o krótkim terminie przydatności do użycia, np. owoców, serów, rzeczy wyprodukowanych na specjalne zamówienie klienta, płyt z filmami, muzyką lub programami komputerowymi, których zapieczętowane opakowanie otworzyłeś, biletów na koncerty czy wydarzenia sportowe.

UOKiK zaznacza, że prawa e-konsumenta są w całej UE jednolite. Problemy z dochodzeniem roszczeń mogą się pojawić przy zakupach poza Unią, np. w krajach azjatyckich.

źródło:

Zobacz więcej