RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Rocznica wielkiego oszustwa. 24 lata temu w Premiership zagrał „najgorszy piłkarz w dziejach”

Piłkarz rozegrał jeden mecz i zniknął (fot. PAP/EPA, zdjęcie ilustracyjne)

Czy można wymyślić sobie CV, udawać, że jest się spokrewnionym z jednym z najlepszych piłkarzy globu, dostać kontrakt w Premiership i jeszcze zaliczyć ligowy mecz? W zglobalizowanym świecie to niemożliwe. Ale w latach 90. XX wieku wydarzyła się taka historia. Dziś mija 24 lata od występu w barwach Southampton jednego z największych oszustów w historii futbolu. Oto Ali Dia.

Nie żyje były reprezentant kraju. Zginął w wypadku samochodowym

Anele Ngcongca nie żyje. Były reprezentant RPA w piłce nożnej zginął w wypadku samochodowym. 33-latek rozegrał ponad 50 spotkań dla drużyny...

zobacz więcej

Był 23 listopada 1996 roku, 13. kolejka Premiership. Southampton podejmował na własnym stadionie Leeds United. W 32. minucie kontuzji doznaje Matthew Le Tissier. Legenda klubu z hrabstwa Hampshire, reprezentant Anglii, który całą karierę spędził w drużynie „Świętych”.

Jego miejsce na boisku zajmuje Aly Dia. Senegalczyk to świeży nabytek Southamptonu. Ale sam transfer wydaje się podejrzany. Piłkarz jest już po trzydziestce, a tak naprawdę nikt wcześniej o nim nie słyszał. Dobre referencje wystawia mu jednak menadżer Graeme Souness.

Kilkanaście dni wcześniej zawodnik podpisuje miesięczny kontrakt. Na próbę, bo ówczesne przepisy pozwalają na takie rozwiązanie.

W spotkaniu z Leeds Dia zmienia legendę, więc na jego debiut jeszcze uważniej patrzą kibice i dziennikarze. Wszyscy nie mogą zrozumieć, skąd ten człowiek znalazł się na boisku.

Pomimo fatalnej gry czarnoskóry zawodnik ma nawet szansę na gola. Nie potrafi jednak wykorzystać bardzo dobrej okazji po podaniu Eyala Berkovicia.

Senegalczyk zostaje zmieniony w 85. minucie, a Southampton przegrywa z Leeds 0:2.

Hejt złamał jego życie. Młody piłkarz zakończył karierę

Ma 22 lata i wydawało się, że karierę przed sobą. Josh Hope należał do najzdolniejszych piłkarzy młodego pokolenia w Australii. Grał w...

zobacz więcej

Występ Dia jest tragiczny i komiczny zarazem. Piłkarzowi ogromne problemy sprawia już samo… bieganie. – Wyglądał trochę, jakby jelonka Bambi wpuścić na lodowisko – napisze później w swojej biografii Le Tissier.

– Mówił mi fizjoterapeuta, że następnego dnia rano zjawił się u niego, aby zaleczyć kontuzje. Po czym spakował się i wyjechał. Ślad po nim zaginął na dobre. Nigdy więcej już go potem nie widzieliśmy – dodał Le Tissier.

Jak to się stało, że piłkarz amator nabrał menadżera klubu? Souness nie był przecież anonimową postacią w futbolu. Jako zawodnik zdobył Puchar Europy, wygrywał mistrzowskie tytuły w Anglii i Szkocji. Southampton objął na początku sezonu 1995/6 po dwuletniej nieudanej przygodzie z Galatasaray Stambuł.

Ponoć o wszystkim zadecydowała… rozmowa telefoniczna. Souness powiedział w jednym z wywiadów, że na zatrudnienie Dia namówił go… George Weah, który miał zadzwonić do menadżera Southamptonu.

Napastnik był wówczas jednym z najlepszych zawodników świata. Dopiero co odebrał Złotą Piłkę i tytuł Piłkarza Roku FIFA, a z Milanem świętował triumf w Lidze Mistrzów. Rekomendacja mówiła sama za siebie. Zwłaszcza, że mówimy o czasach przed erą internetu i rozbudowanym skautingiem.

Piłkarz „Orłów Górskiego” nie żyje. Miał 71 lat

W wieku 71 lat zmarł Adam Musiał, były reprezentant Polski, medalista mistrzostwa świata w 1974 roku, jeden z „Orłów Górskiego”. W drużynie...

zobacz więcej

Liberyjczyk przekonał Sounessa, że Dia jest jego kuzynem, ma za sobą występy w Paris Saint Germain i mecze w reprezentacji Senegalu. Trener angielskiego zespołu uwierzył.

Gdy okazało się, że umiejętności czarnoskórego piłkarza odbiegają od słów potężnego kuzyna, wyszło na jaw, że do Sounessa nie zadzwonił Weah, tylko kolega Dii ze studiów, który podszył się pod legendarnego zawodnika Milanu.

Później angielscy dziennikarze ustalili prawdziwy przebieg jego kariery. Senegalczyk występował w niższych ligach we Francji, Finlandii i Niemczech. Postanowił wyjechać do Anglii.

Nie przeszedł testów w Gillingham i Bournemouth. Wreszcie udało mu się zakotwiczyć w grającym w siódmej lidze Blyth Spartans. 9 listopada 1996 zaliczył nawet debiut w barwach prowincjonalnego klubu.

Dwa tygodnie później grał już w meczu Premier League. Choć udało mu się wystąpić tylko w jednym ligowym spotkaniu, to znalazł sobie stałe miejsce w historii futbolu.

Angielskie media tworząc co jakiś czas rankingi najgorszych piłkarzy świata, przeważnie na pierwszym miejscu wskazują Senegalczyka.

źródło:
Zobacz więcej