RAPORT

CELEBRYCI, POLITYCY I WŁADZE TVN WZIĘŁY SZCZEPIONKI MEDYKÓW

Fotoreporterka „GW” zatrzymana i wkrótce potem zwolniona. Manifestacja przed komendą

Jedna osoba została zatrzymana za naruszenie nietykalności policjanta (fot. PAP/Radek Pietruszka)

Pod komendą policji na ul. Wilczej trwa protest zwolenników aborcji. Zgromadzili się oni, by domagać się uwolnienia fotoreporterki agencji RATS i „Gazety Wyborczej” Agaty Grzybowskiej oraz innych zatrzymanych po proteście pod MEN-em. Grzybowską uwolniono krótko po zatrzymaniu. Jednocześnie mija dziś sześć lat, odkąd z ust zastępcy redaktora naczelnego „GW” Piotra Stasińskiego padły słowa poparcia dla osądzenia dziennikarzy PAP, zatrzymanych w trakcie wykonywania obowiązków zawodowych w siedzibie PKW. – Niech oni staną przed sądem i powiedzą – mówił wtedy Stasiński w TVN24.

Blokada MEN. Wezwana karetka: manifestantka przykleiła dłoń do bramy

Policja interweniuje wobec zwolenników aborcji blokujących wjazd do MEN i most Łazienkowski. Karetka została wezwana do jednej z osób, „która tak...

zobacz więcej

Przed komendą na ul. Wilczej trwa demonstracja solidarnościowa z zatrzymaną dziennikarką Agatą Grzybowską, a także innymi zatrzymanymi, którzy mieli tam trafić po proteście pod MEN-em. Zebrani skandują: „Faszyści policja, jedna koalicja”, „Zdejmij mundur, przeproś matkę”, „Uwolnić zatrzymanych”. Mają ze sobą też flagi, m.in. organizacji Ogólnopolski Strajk Kobiet czy ruchu LGBT.

Pod MEN doszło do zatrzymań. Jak wyjaśniła policja, osoby, które podczas legitymowania odmówiły podania swoich danych, były przewożone do jednostek policji w celu weryfikacji ich tożsamości oraz wykonania niezbędnych czynności w związku z popełnionym wykroczeniem. – Jedna osoba została zatrzymana za naruszenie nietykalności policjanta – przekazała policja.

W mediach pojawiła się wtedy informacja, że wśród zatrzymanych jest m.in. dziennikarka „Gazety Wyborczej” Agata Grzybowska. Pytany o to zatrzymanie rzecznik Komendy Stołecznej Policji nadkom. Sylwester Marczak powiedział, że „osoba, która została zatrzymana w związku z naruszeniem nietykalności, to fotoreporterka”.

Posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska informowała wcześniej, że fotoreporterka trafiła na komendę przy ul. Wilczej. Przed komendą trwa teraz demonstracja solidarnościowa z zatrzymaną dziennikarką. To tam przyszli protestujący spod MEN-u. Posłanka dodała, że policja przekazała, że dziennikarka powinna wkrótce zostać zwolniona.

Później na Twitterze pojawiły się nagrania momentu, w którym zwolniona dziennikarka wychodzi z budynku.

Suchanow na blokadzie zwolenników aborcji. Pytana o zarzuty Margota - ucieka. WIDEO

Kilkudziesięciu zwolenników aborcji zablokowało bramę wjazdową Ministerstwa Edukacji Narodowej. Na nagraniach, które publikuje portal tvp.info...

zobacz więcej

Jeszcze zanim to nastapiło, do sprawy odniósł się szef portalu tvp.info Samuel Pereira. „Zatrzymanie i areszt fotoreportera PAP w 2014 r. to był gruby skandal. Nie inaczej oceniam zatrzymanie Agaty Grzybowskiej” – skomentował sytuację na Twitterze. Jak dodał, nie wyobraża sobie, by Grzybowska miała nie zostać „szybko wypuszczona”.

Sprawa, o której wspomniał Pereira, miała miejsce w listopadzie 2014 r. Policja zatrzymała wówczas i aresztowała dziennikarzy Jana Pawlickiego i Tomasza Gzella, którzy pełnili swoje obowiązki zawodowe w siedzibie Państwowej Komisji Wyborczej w Warszawie. Sytuacji nie potępiła wówczas „Gazeta Wyborcza”.

– Niech oni staną przed sądem i powiedzą. (…) uważam, że kwalifikacja, którą zastosowano jest niezwykle łagodna, mir domowy, kwalifikacja, która mogłaby dosyć łatwo być zastosowana, to jest zakłócenie wyborów, czy napaść z przemocą, wdarcie się do instytucji państwowej, więc w sumie to zachowanie policji było łagodne – w ten sposób o dziennikarzach pełniących swoje obowiązki zawodowe mówił Piotr Stasiński kilka dni po ich zatrzymaniu. Słowa padły równo 6 lat temu. Stasiński otrzymał za nie od Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich „Hienę Roku”. Pawlickiego i Gzella sąd uniewinnił.

źródło:
Zobacz więcej