RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Były prezydent Francji przed sądem. Jest oskarżony o korupcję

Nicolas Sarkozy był prezydentem Francji w latach 2007-2012 (fot. PAP/EPA/CHRISTOPHE PETIT TESSON)

W poniedziałek rozpoczął się proces byłego prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego przed Sądem Karnym w Paryżu. Polityk oskarżony jest o korupcję. Chodzi o tzw. aferą podsłuchową w związku z zarzutami o nielegalne finansowanie jego kampanii prezydenckiej.

Nicolas Sarkozy stanie przed sądem za korupcję

Były francuski prezydent Nicolas Sarkozy stanie przed sądem, gdzie będzie bronił się przed zarzutami korupcji i płatnej protekcji. Sąd najwyższy...

zobacz więcej

Oskarżony jest również prawnik prezydenta Thierry Herzog i były sędzia Sądu Kasacyjnego Gilbert Azibert. Wszyscy trzej odrzucają postawione im zarzuty korupcji oraz nadużywania wpływów politycznych.

Proces ma potrwać do 10 grudnia – podała agencja informacyjna AFP. Może jednak zostać odroczony na wniosek Aziberta, z powodu jego stanu zdrowia. Jak donosi agencja, Azibert nie stawił się w poniedziałek w sądzie. Pojawili się tam natomiast Sarkozy i Herzog.

„Przychylny sędzia” w Sądzie Kasacyjnym


Sarkozy'emu, który był prezydentem Francji w latach 2007-2012, zarzuca się, że usiłował nielegalnie uzyskać tajne informacje od sędziego Aziberta.

Były prezydent miał komunikować się w tej sprawie w 2014 r. z Herzogiem, swoim adwokatem i przyjacielem, za pomocą tajnego telefonu, pod fałszywą tożsamością, jako Paul Bismuth.

Były prezydent Francji oskarżony. Miał współpracować z Kadafim

Były prezydent Francji Nicolas Sarkozy został oskarżony przez krajową prokuraturę finansową o udział w grupie przestępczej. Celem jej miało być...

zobacz więcej

Herzog i Sarkozy rozmawiali o „możliwości skorzystania z faktu, że w Sądzie Kasacyjnym był sędzia, który był im przychylny”, zidentyfikowany później jako Azibert. Sędzia w zamian za swoją przychylność miał liczyć na otrzymanie stanowiska w Monako.

Afery korupcyjne


Informacje Aziberta miały dotyczyć wszczętego w 2013 r. śledztwa w sprawie rzekomych nielegalnych płatności, które Sarkozy miał otrzymywać od miliarderki Liliane Bettencourt, spadkobierczyni koncernu L'Oréal na finansowanie kampanii wyborczej w 2007 r.

Obrona Sarkozego oskarża z kolei francuski wymiar sprawiedliwości o nielegalne podsłuchiwania poufnych rozmów prezydenta z jego prawnikiem. Argumentuje, że nie można udowodnić związku przyczynowego niezbędnego do stwierdzenia korupcji, jak również do nielegalnego finansowania kampanii z 2007 r.

Sarkozy zapewnia, że nie podjął żadnych kroków na rzecz „Gilberta” i podkreśla, że ten ostatni nigdy nie objął posady w Monako. Jego adwokaci powołują się na orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z czerwca 2016 r., zgodnie z którym nagrania z podsłuchów mogą być uznane jako dowody przeciwko prawnikowi, ale nie jego klientowi.

Korupcja i handel wpływami Sarkozy’ego? Sąd odrzuca wniosek prokuratury

Sąd apelacyjny w Paryżu odrzucił odwołanie byłego prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego od decyzji Krajowej Prokuratury Finansowej o wniesieniu...

zobacz więcej

Stacja BFM TV cytuje opinie prawników, według których byłemu prezydentowi grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności oraz milion euro grzywny.

Sarkozy wycofał się z życia politycznego po porażce w prawyborach partyjnych przed wyborami prezydenckimi w 2017 r. W czasie swojego urzędowania w latach 2007-12 tracił na popularności, stając się jednym z najmniej popularnych prezydentów V Republiki. Był postrzegany przez opinię publiczną jako „prezydent bogatych”. Wybory prezydenckich w 2012 r. przegrał w drugiej turze z François Hollande'em. Były prezydent i jego partia – Republikanie potępiają śledztwo jako motywowane politycznie.

W marcu przyszłego roku ma się rozpocząć kolejny proces Sarkozy'ego, oskarżonego o nielegalne finansowanie kampanii wyborczej z 2012 r. Jest to część tzw. „afery Bygmalion”, nazwanej od firmy promocyjnej obsługującej kampanię wyborczą byłego prezydenta.

Sarkozy jest drugim byłym prezydentem Republiki, który staje przed sądem. W 2011 r. Jacques Chirac został skazany na dwa lata więzienia w zawieszeniu za defraudację funduszy publicznych i naruszenie zaufania publicznego. Chodziło o fikcyjne umowy o pracę w stołecznym ratuszu, zawierane, gdy sprawował funkcję mera Paryża.

źródło:
Zobacz więcej