RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Białoruś zapowiada sankcje przeciw kierownictwu UE i „niektórym krajom Unii”

Władze w Mińsku zapewniają, że chcą żyć w pokoju i przyjaźni z sąsiadami (fot. Mikhail Svetlov/Getty Images)

Białoruś rozszerzy listy osób objętych swoimi sankcjami o przedstawicieli kierownictwa Unii Europejskiej i niektórych krajów unijnych – oświadczył szef białoruskiej dyplomacji Uładzimir Makiej.

„Paszoł won ty i twój OMON” - Białoruś nadal protestuje, ponad setka zatrzymanych

106 osób zatrzymao podczas akcji protestacyjnych przeciw Alaksandrowi Łukaszence w Mińsku i innych miastach Białorusi, między innymi Nowopołocku,...

zobacz więcej

– Wiecie, że Unia Europejska wprowadziła dodatkowe sankcje przeciw 15 ludziom. My także rozszerzymy nasze personalne listy sankcyjne, w które zostaną włączeni przedstawiciele kierownictwa Unii Europejskiej i kierownictwa szeregu krajów europejskich – mówił Makiej w telewizji Biełaruś 1.

Zarzucił przy tym „niektórym sąsiednim krajom”, że podejmują kroki związane z „jawnym ingerowaniem w wewnętrzne sprawy Białorusi”.

W połowie listopada Białoruś zwróciła się do Polski o ekstradycję założycieli kanałów Telegramu NEXTA i NEXTA Live, Sciapana Puciły i Ramana Pratasiewicza. Białoruskie KGB wpisało ich na listę osób i organizacji, mających związek z działalnością terrorystyczną. Na kanałach NEXTA i NEXTA Live publikowane są informacje dotyczące m.in. trwających na Białorusi protestów.

– Skierowaliśmy do Polski odpowiedni wniosek, tym bardziej że takie rzeczy są związane z naruszeniem zarówno dwustronnych dokumentów prawnych, jak i szeregu wielostronnych dokumentów międzynarodowych. Będziemy ten temat poruszać na różnych forach międzynarodowych – oznajmił.

Makiej zapewnił przy tym, że Białoruś chce żyć w pokoju i przyjaźni ze swoimi sąsiadami, chce mieć zapewniony bezpieczny tranzyt przez ich terytorium, dywersyfikować import i eksport. – Ale jeśli będziemy widzieć niewiarygodność sąsiadów, to oczywiście będziemy podejmować odpowiednie kroki – zastrzegł.

– Jeśli ktoś chce pożaru w tym regionie, to będziemy mieli czym odpowiedzieć inicjatorom podobnych kroków. Mamy wystarczający wachlarz środków, które pozwolą nam adekwatnie zareagować na możliwe kroki gospodarcze wobec Białorusi – dodał szef MSZ w Mińsku.

Wśród takich sfer wymienił współpracę z Komisją Europejską w sprawach atomowych, w walce z migracją, z przestępczością transgraniczną, z przemytem narkotyków itp. – Ale jeszcze raz podkreślę, że nie chcielibyśmy się do tego uciekać. Mam nadzieję, że zdrowy rozsądek zwycięży – powiedział.

Podkreślił, że nie ma alternatywy dla ścisłej współpracy Białorusi z Unią Europejską i wszystkie kroki, które podjęła ostatnio Białoruś – takie jak obniżenie szczebla udziału w Partnerstwie Wschodnim czy wstrzymanie pracy grupy koordynacyjnej Białoruś-UE ds. praw człowieka – stanowią wyłącznie odpowiedź na "destruktywne kroki podjęte przez naszych europejskich partnerów wobec Białorusi".

źródło:

Zobacz więcej