Bieg Katorżnika już po raz siódmy

Bieganie jest najtańszą dyscypliną sportową ,choć bardzo męczącą – szczególnie w wydaniu ekstremalnym. W Lublińcu odbył się już siódmy Bieg Katorżnika. Dlaczego taka nazwa? Trasę pokonuje się głównie w błocie po kolana, a czasami po szyję…

Bieg Katorżnika to zawody sportowe, na których trzeba zapomnieć o sterylności bieżni. Trasa przebiega przez przepełniony pułapkami poligon wojskowy. Miejscami błoto sięga po szyje. Ale zwolenników takiego rodzaju sportu nie brakuje. – To coś więcej niż bieg, superimpreza – powiedział Piotr Bartoszewski, zwycięzca tegorocznego wyścigu.

Jednak zwycięstwem jest już samo dotarcie do mety, bo nie każdemu się to udaje, stąd biorący udział w zabawie robią to głównie po to, żeby sprawdzić swoją wytrzymałość.

Atrakcją jest też wyścig dla najmłodszych. Dzieci są zachwycone faktem, że mogą brudzić się bezkarnie. Największą w tym roku sensację wywołały granaty dymne podczas przedzierania się przez ciemne piwnice.

Co dziwne Bieg Katorżnika z roku na rok zdobywa coraz więcej zwolenników, kto raz weźmie w nim udział zazwyczaj wraca za rok.

źródło:
Zobacz więcej