RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Beata Kempa poruszona. „Powinni dziś przeprosić te dzieci”

Plecaki zebrane w Polsce trafiły do dzieci w Syrii. Beata Kempa komentuje (fot. pkwp.org, arch. PAP/Aleksander Koźmiński)
Plecaki zebrane w Polsce trafiły do dzieci w Syrii. Beata Kempa komentuje (fot. pkwp.org, arch. PAP/Aleksander Koźmiński)

Rok temu informowano, jakoby dary zebrane w akcji charytatywnej pod patronatem Beaty Kempy nie trafiły do dzieci z syryjskiego Aleppo. Teraz dziennikarka, która opisała sprawę, przeprasza Beatę Kempę. – Tu nie chodzi o mnie. Kobieta, która kłamała i wszystkie osoby powielające te informacje, powinny dziś przeprosić dzieci z Polski, które organizowały całą tę akcję, ich rodziców i nauczycieli. Wyrządzili im wielką krzywdę – mówi portalowi tvp.info Kempa.

Caritas zbiera na Wigilię dla potrzebujących. Oferuje rogale świętomarcińskie

Caritas Poznań zbiera hurtowe zamówienia na rogale świętomarcińskie i zachęca do zakupu wirtualnych rogali. Dochód z akcji wesprze organizację...

zobacz więcej

O sprawie tornistrów dla dzieci w Aleppo – darów zebranych przez dzieci, rodziców i nauczycieli z Sycowa (woj. dolnośląskie) – głośno zrobiło się rok temu. „Nie ma pewności, czy dary rzeczywiście trafiły do dzieci” – informowały niektóre media.

Były to konsekwencje artykułu z 7 sierpnia 2019 roku, w którym Beata Hadas zarzuciła minister Beacie Kempie (odpowiadającej w Radzie Ministrów za koordynowanie pomocy humanitarnej), że „plecaki szkolne wraz z wyposażeniem zebrane na rzecz dzieci z Aleppo, niemal zgniły po ponad rocznym oczekiwaniu w magazynie”.

Polityk szybko temu zaprzeczyła, ale wiele mediów podawało tę wiadomość dalej.

„Przepraszam panią Beatę Kempę za to, że publicznie i bez żadnego powodu, naruszyłam jej dobra osobiste, w tym zwłaszcza jej dobre imię i wizerunek, w ten sposób, że w artykule prasowym: »Posłanka nie dostarczyła darów dzieciom z Aleppo«, opublikowanym w Gazecie Sycowskiej dn. 07.08.2019 r., rozpowszechniłam oczywiście nieprawdziwe informacje, jakoby dary - plecaki szkolne wraz z wyposażeniem zebrane na rzecz dzieci z Aleppo, niemal zgniły po ponad rocznym oczekiwaniu w magazynie” - brzmią teraz przeprosiny.

‼Publikacja pani redaktor Beaty Hadas, wymierzona we mnie i w organizacje, które niosą pomoc potrzebującym od początku...

Opublikowany przez Beatę Kempą Środa, 18 listopada 2020

„Pomoc Kościołowi w Potrzebie” apeluje o wsparcie dla chrześcijan na Bliskim Wschodzie

„Pomoc Kościołowi w Potrzebie” apeluje o wsparcie dla chrześcijan na Bliskim Wschodzie. Okazją do apelu jest szósta rocznica wypędzenia irackich...

zobacz więcej

„Prawda w końcu triumfowała”


O finale sprawy Beata Kempa poinformowała w mediach społecznościowych. Z kolei w rozmowie z portalem tvp.info dodaje, że jeśli ktoś chce „dokopać politykowi, może to zrobić na wiele sposobów”.

– Takie sytuacje są wpisane w mój zawód. Tutaj jednak uderzono we wspaniałą ideę, skrzywdzono wiele niewinnych osób, które chciały czynić dobro. Zaatakowano pośrednio dzieci, które włączyły się w pomoc, ich rodziców i nauczycieli. To karygodne – podkreśla.

Zaznacza, że w wyniku kłamliwego artykułu ucierpiało wielu niewinnych ludzi i cieszy się, że „prawda w końcu triumfowała”.

– Chciałabym, żeby te dzieci wiedziały, jak niezwykłą radość sprawiły swoim rówieśnikom w Aleppo. Ordynarnie próbowano to zabić, i właśnie dlatego zdecydowałam się na proces. Gdybym miała podjąć dziś tamte decyzje, zrobiłam dokładnie tak samo. To był wspaniały projekt, a zrobiono z nim coś niegodnego – mówi Kempa.

W ocenie naszej rozmówczyni Polacy bardzo chętnie włączają się w akcje charytatywne, ale rzadko mają możliwość widzieć efekt swoich działań bezpośrednio. Sama Kempa - jak mówi - odwiedzając regiony Afryki czy Bliskiego Wschodu wielokrotnie widziała jednak w oczach obdarowanych ogromną wdzięczność. Przekazywano jej, by zapewniała ludzi w Polsce, że wszystkie te gesty są dla nich niezmiernie ważne.

Fala krytyki po słowach Hołowni o Watykanie. O tych faktach nie miał pojęcia

Szymon Hołownia stwierdził, że planowana wizyta Andrzeja Dudy w Watykanie to „turystyka religijna na kolanach” i strata czasu. Zdaniem Beaty Kempy,...

zobacz więcej

Kempa dodaje, że sama autorka tekstu wyrządziła wielką szkodę „wspólnocie ludzi jednoczących się wokół dobra”. – Nie sprawdziła żadnej informacji, nie zadzwoniła chociażby do mnie i napisała nieprawdę tylko dlatego, że nie podziela moich poglądów politycznych – ocenia.

Wielkie podziękowania i słowa uznania


Beata Kempa opowiada, że będąc kiedyś w Libanie na granicy syryjskiej widziała stojące tam kontenery z holenderskimi lekami. – Miałam łzy w oczach, bo były to wspaniałe leki. Wiedziałam, że mogą uratować życie tysięcy osób, a jednak nie zostały przepuszczone. To bardzo trudne sytuacje – podkreśla.

Fundacje, stowarzyszenia i organizacje rządowe do końca szukają jednak możliwości dotarcia do potrzebujących. Taka pomoc z Sycowa skutecznie dotarła również do dzieci w Aleppo. – Jest to udokumentowane i pewne. Wszystkim, którzy się do tego przyczynili, należą się więc wielkie podziękowania, słowa uznania, a dzisiaj również przeprosiny za to, co ich spotkało – uważa Kempa.

ZOBACZ WIDEO z wizyty w Syrii i Libanie, gdzie ks. prof. Waldemar Cisło (dyrektor Sekcji Polskiej Pomoc Kościołowi w Potrzebie) rozdał część plecaków zebranych przez dzieci z Sycowa.


Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej