RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Jestem optymistą. Myślę, że wróci”. Poseł PiS o Ardanowskim

„Dla każdego jest miejsce w naszym klubie, tylko trzeba zachować minimum dyscypliny” – mówi Mosiński (fot. arch.PAP/Paweł Supernak)
„Dla każdego jest miejsce w naszym klubie, tylko trzeba zachować minimum dyscypliny” – mówi Mosiński (fot. arch.PAP/Paweł Supernak)

– (…) Jeżeli osoby świadomie występują z partii, to siłą rzeczy nie mogą być w klubie. Natomiast jestem optymistą i myślę, że również pan Jan Krzysztof Ardanowski po analizie tego wszystkiego, co mówił, wróci do klubu. Powtórzę raz jeszcze: dla każdego jest miejsce w naszym klubie, tylko trzeba zachować minimum dyscypliny, która obowiązuje każdego z nas – powiedział w rozmowie z portalem wpolityce.pl poseł PiS Jan Mosiński. Poseł odniósł się również do sprawy Lecha Kołakowskiego.

Wystąpienie premiera Morawieckiego w Sejmie. Wśród tematów: koronawirus i unijne weto

Sejm rozpoczął nowe posiedzenie. Drugiego dnia premier Mateusz Morawiecki zabierze głos m.in. w sprawie stanowiska rządu wobec budżetu UE i...

zobacz więcej

Poseł odniósł się do sprawy Lecha Kołakowskiego, który po rozmowie z Jarosławem Kaczyńskim miał zawiesić swoją decyzję o odejściu z PiS.

– Nie znam tych rozmów. Jeżeli pan Kołakowski zawiesił swoją decyzję, to jest to odpowiedzialna decyzja. (...) Mam nadzieję, że jeżeli pan poseł Kołakowski zawiesił swoją decyzję odnośnie do wystąpienia z Prawa i Sprawiedliwości, to jest to światełko w tunelu, że pozostanie w klubie. De facto piątka dla zwierząt nie jest procedowana. Jeżeli to miało być powodem do wystąpienia, to jest to trochę chybione moim zdaniem. Myślę, że również w trosce o polską wieś zarówno pan poseł Ardanowski, jak i pan poseł Lech Kołakowski mogą w dalszym ciągu doskonale funkcjonować w ramach KP PiS, jak i samej partii – mówił.

Mosiński był dopytywany przez portal również o sytuację b. ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego. – Nie mam wiedzy na ten temat. Myślę, że w dalszym ciągu analiza i decyzja leży w gestii rzecznika dyscypliny partyjnej – powiedział.

– (…) Jeżeli osoby świadomie występują z partii, to siłą rzeczy nie mogą być w klubie. Natomiast jestem optymistą i myślę, że również pan Krzysztof Ardanowski po analizie tego wszystkiego, co mówił, wróci do klubu. Powtórzę raz jeszcze: dla każdego jest miejsce w naszym klubie, tylko trzeba zachować minimum dyscypliny, która obowiązuje każdego z nas. Jesteśmy dużym klubem, największym klubem w polskim parlamencie, bo wliczając i senatorów, i eurodeputowanych, to jesteśmy naprawdę potężną siłą i to wymaga dyscypliny, niczym wojsko. Takie są realia polityki. Nie można sobie uprawiać polityki, która wychodzi poza ramy pewnych decyzji, regulaminu itd. – argumentował.

źródło:
Zobacz więcej