RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Tusk miażdżył pomysł wiązania budżetu z praworządnością

– Uważałbym to za bardzo ryzykowne i krok w niewłaściwym kierunku – mówił w połowie 2018 r. o powiązaniu środków unijnych z praworządnością Donald Tusk. Były szef Platformy Obywatelskiej zaznaczał, że pieniądze z Brukseli „nie powinny podlegać kryteriom czysto politycznym”. Sam także kiedyś nie wykluczał użycia weta i podkreślał, że jest do tego "gotowy".

Orban dotrzymał słowa. Jest węgierskie weto unijnego budżetu

Węgry zawetowały pakiet budżetowy UE zgodnie ze swoim stanowiskiem wyrażonym na lipcowym szczycie Unii Europejskiej – poinformował w oświadczeniu...

zobacz więcej

Politolog prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski stwierdził w rozmowie z portalem tvp.info, że gdyby przyznawanie środków z UE powiązać z tzw. praworządnością,  „kryteria oceny stanu praworządności byłyby polityczne, a nie prawne”. 

A jak kontrowersyjny pomysł komentował w 2018 r. Donald Tusk? Niemal identycznie. W rozmowie z TVN wskazywał, że takie rozwiązanie to krok „ryzykowny i w niewłaściwym kierunku”.

– Nie tylko ze względu na to, że nie chciałbym, żeby Polska była karana, ale że generalnie dla Europy nie byłoby dobrze, gdyby mieszać te dwa porządki – powiedział Tusk. – Pieniądze, które w budżecie przeznaczamy na różne kwestie, nie powinny podlegać kryteriom czysto politycznym – podkreślał.

Gdy polski rząd prezentuje obecnie niemal identyczne stanowisko, Tusk straszy wyjściem Polski z Unii Europejskiej i pisze na Twitterze: „Kto kogo prędzej odspawa: PiS nas od Europy czy my PiS od władzy?”

Tusk w 2010 zachwalał możliwość wetowania


Równie ciekawe są wypowiedzi Donalda Tuska z 2010 r. W rozmowie z RMF FM ówczesny premier przekonywał, że Polska nie może bać się Brukseli i musi twardo walczyć o swoje interesy.

Patryk Jaki zażartował z cenzury na Twitterze. Przytyk do Niemców

W ostatnich tygodniach Twitter zablokował setki wpisów, w tym prezydenta USA Donalda Trumpa. Podkreślano, że przekazywane przez polityka informacje...

zobacz więcej

– Poradzimy sobie bez pieniędzy z Brukseli – deklarował. W trakcie negocjacji budżetowych wskazywał, że ważnym elementem strategii może być wykorzystanie weta. Twierdził że na szybkim uchwaleniu budżetu zależało m.in. Brytyjczykom, więc Polska mogła to wykorzystywać jako swój atut.

Tłumaczył dziennikarzom, że Polska jako pełnoprawny członek UE ma możliwość blokowania budżetu tak samo, jak robią to lub robiły w przeszłości inne kraje.

– My będziemy też stosowali i używali narzędzia, jakie daje nam Traktat z Lizbony, jeśli będzie taka potrzeba nawet na najbliższej Radzie Europejskiej – mówił Tusk.

Uspokajał, że jeśli w związku z całym zamieszaniem środki z Brukseli spłyną do Polski nieco później, będziemy wspomagać inwestycje polskimi pieniędzmi.

Co o wetowaniu Donald Tusk pisze obecnie?

źródło:
Zobacz więcej