RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Oświetleniowiec Kazika po jego wypowiedzi rezygnuje ze współpracy z Kultem

Bartłomiej Borcz współpracował z zespołem Kult przez 6 lat (fot. Forum/Daniel Dmitriew)
Bartłomiej Borcz współpracował z zespołem Kult przez 6 lat (fot. Forum/Daniel Dmitriew)

Bartłomiej Borcz, oświetleniowiec zespołu Kazika Staszewskiego Kult, zrezygnował ze współpracy z nim. Przyczyną są słowa, jakie padły na temat osób korzystających z Funduszu Wsparcia Kultury. Zespół Kazika pisał na swoim fanpage o korzystaniu z „ukradzionych pieniędzy”. „Jestem beneficjentem FWK. Nazywa się tam mnie oraz moich kolegów, znajomych i przyjaciół z branży ludźmi, którzy wyciągają ręce po kradzione pieniądze” – napisał Borcz.

Jej fundacja dostała prawie 2 mln zł. Janda: Jestem trochę rozgoryczona

– Wnioskowaliśmy o 5,8 mln zł, tyle dokładnie wynoszą nasze straty, które zostały udokumentowane we wniosku, a otrzymaliśmy 1,8 mln zł wsparcia....

zobacz więcej

W niedzielę Bartłomiej Borcz odnosił się szeroko do zarzutów wysuwanych wobec beneficjentów Funduszu Wsparcia Kultury. „Od piątku internet zalewa fala hejtu i kiepskich memów wycelowanych w beneficjentów Funduszu Wsparcia Kultury. Klasyczne polskie wiadra pomyj i żółci. Jeden z polskich zespołów bezpośrednio sugeruje, że beneficjenci okradają cały polski naród. Że to skradzione pieniądze. W nagłówkach i memach widzimy kilka znanych twarzy i pokaźne sumy. Kompletnie wycięte z kontekstu. Kontekstu, jakim jest lista 2064 podmiotów, które dotację dostały. A na liście teatry, agencje artystyczne i ponad 1000 firm z zakresu scenotechniki. Firm ludzi, którzy latami pracowali na to gdzie teraz są. Opinia publiczna widzi dotacje rzędu 500 000 zł, a nie widzi 40 000 zł leasingów co miesiąc, etatów na utrzymaniu, magazynów i wielkiego ryzyka inwestycyjnego” – pisał oświetleniowiec w oświadczeniu sprzed dwóch dni.

Borcz dodawał, że to właśnie ta branża została zamknięta jako jedna z pierwszych, a późniejsze koncerty dla ograniczonej liczby osób nie były w stanie zrekompensować strat.

„Zastanawiam się, czy ktoś z tak chętnie rzucających kamienie zadał sobie trochę trudu żeby chociaż przeczytać regulamin i kryteria naboru. To nie jest zapomoga socjalna, nie można z tym hajsem pójść do Żabki po browary. Środki z dotacji podlegają ścisłemu rozliczeniu, a pula tego, co można z nimi zrobić, jest ograniczona” – czytamy w oświadczeniu.

Jak podkreślał oświetleniowiec, dotacja nie została przyznana za „wybitne osiągnięcia, ani za jakiekolwiek osiągnięcia. Nie ma tutaj podziału na muzykę prawdziwą i nieprawdziwą, naszą i waszą, żywą i mechaniczną, górnolotną i przytupajową. To pieniądze ratujące branżę. Algorytmowi można sporo zarzucić, przede wszystkim błąd, który przekreślił szanse spółek cywilnych. To realny problem związany z tym funduszem. To problem, który w istocie zasługuje na uwagę i interwencję”.

Jak dodaje autor wpisu, „przyznane kwoty wyliczane są na podstawie części przychodów z 2019 r. Są zależne tylko od skali ekonomicznej prowadzonej działalności w zakresie wskazanym w regulaminie - to nie jest kwestia widzimisię kogoś z członków komisji analizujących wnioski”.

Szef MKiDN: Dziś wstępne decyzje ws. Funduszu Wsparcia Kultury

Wstępne decyzje w sprawie Funduszu Wsparcia Kultury podejmiemy w poniedziałek; nie wykluczam, że część rekompensat dla jego beneficjentów będzie...

zobacz więcej

Dziś Borcz opublikował kolejne oświadczenie. Nawiązuje ono do słów opublikowanych na fanpage'u Kultu przed dwoma dniami. Zespół zadeklarował wówczas, że nie ubiegał się o pieniądze z Funduszu. „Czasy są ciężkie. Dla wszystkich. Rząd w końcu przyznał 400 milionów artystom, którzy o to go poprosili. Nie nam oceniać kto z nich jest w tak tragicznej sytuacji by rząd o taką zapomogę prosić. (…) Jednak od tych.… (z trudnością powstrzymujemy się od użycia wulgaryzmu) nic nie chcemy (…) rząd nie może ci dać żadnych pieniędzy, bo ich nie ma. Jeśli jednak komuś daje to znaczy że przedtem komuś zabrał. Zabrał setkom tysięcy uczciwie pracujących ludzi, którym teraz na dodatek zamyka interesy. Nie chcemy tych ukradzionych wam pieniędzy” – można było przeczytać.

Oświetleniowiec poinformował w oświadczeniu, że dziś złożył rezygnację z współpracy z zespołem. „Być może wielu z Was kojarzy moją osobę jako związaną ze środowiskiem Kazik/Kult. Na przestrzeni ostatnich 6 lat zaświeciłem około 150 koncertów wyżej wymienionych - z Kultem w charakterze zastępcy (do 2018), a razem z Kazik & Kwartet ProForma jako główny realizator i projektant oświetlenia (do dzisiaj). Dzisiaj złożyłem rezygnację z jakiejkolwiek dalszej współpracy” – czytamy.

„Moja decyzja jest następstwem oświadczenia umieszczonego dwa dni temu na profilu zespołu Kult. Jestem beneficjentem FWK. Nazywa się tam mnie, oraz moich kolegów, znajomych i przyjaciół z branży ludźmi, którzy wyciągają ręce po kradzione pieniądze. To oszczerstwa w stronę techników, menadżerów, właścicieli klubów, artystów - łącznie 2064 podmiotów. Nie mogę tego wspierać moją pracą i tym samym ze środowiskiem Kult/Kazik nie chcę być już w żaden sposób powiązany” – pisze Borcz.

Pora na oświadczenie. Od piątku internet zalewa fala hejtu i kiepskich memów wycelowanych w beneficjentów Funduszu...

Opublikowany przez Bartłomieja Borcza Niedziela, 15 listopada 2020

Kolejne oświadczenie z mojej strony. Być może wielu z Was kojarzy moją osobę jako związaną ze środowiskiem Kazik/Kult....

Opublikowany przez Bartłomieja Borcza Wtorek, 17 listopada 2020

źródło:
Zobacz więcej