RAPORT

Rosja gotowa do inwazji na Ukrainę

Przełom w sondażu i katastrofa Strajku Kobiet. „Spadek aż o 97 proc.”

Liderka Strajku Kobiet Marta Lempart (fot. PAP/Mateusz Marek)
Liderka Strajku Kobiet Marta Lempart (fot. PAP/Mateusz Marek)

Po tygodniach spadków notowań dla PiS i wielkim zainteresowaniu Strajkiem Kobiet nadeszło duże odbicie. Partia rządząca odrabia straty, a statystyki pokazują, że temat protestów proaborcyjnych „praktycznie przestał istnieć w social media”. W rozmowie z portalem tvp.info prof. Henryk Domański ocenia, że ten trend może się utrzymać.

Feministki Marty Lempart wywiesiły baner na Kopcu Piłsudskiego

Feministki z organizacji Strajk Kobiet nie ustają w atakach na ważne dla narodowej pamięci miejsca. Tym razem organizacja znanej z wulgaryzmów i...

zobacz więcej

Prawo i Sprawiedliwość  może liczyć na 33 proc. głosów, co oznacza wzrost o 4 pkt proc.  w porównaniu z badaniem sprzed dwóch tygodni – wynika z najnowszego sondażu IBRiS dla wp.pl. Analizując to badanie wiele osób wskazuje prognozę, że z Sejmu może wypaść Konfederacja (2,3 proc. poparcia).

Rzadziej dostrzegany jest z kolei dobry wynik Polski 2050 Szymona Hołowni (13,1 proc. poparcia). Czy utrzymanie tak wysokiego uznania wśród Polaków do następnych wyborów (za trzy lata) jest możliwe?

– Wydaje się, że chyba nie, bo to za długo. Na dzień dzisiejszy Polska 2050 nie ma ani silnych lokalnych struktur, ani reprezentacji w Sejmie – ocenia prof. Henryk Domański.

Socjolog z Polskiej Akademii Nauk podkreśla, że świadczy to o słabości ruchu, który jest skoncentrowany „tylko wokół jednej postaci”.

– To osoba, która odniosła sukces w wyborach prezydenckich, ale ludzie zdają sobie sprawę, że tamte wybory były mocno spersonalizowane. Głosowano na jedną, konkretną osobę. Zupełnie czym innym jest poparcie reprezentantów danej partii do Sejmu, gdzie tworzy się realna władza – podkreśla.

W rozmowie z portalem tvp.info Domański stwierdza, że Szymona Hołownię występującego od czasu do czasu na Skypie czy Facebooku zapewne można polubić.

Córka Giertycha: „Szukają dokumentów”. Giertych: „Nie szukali dokumentów”

Po kilku tygodniach względnej ciszy wraca sprawa Romana Giertycha. Adwokat zabiera głos, publikuje oświadczenia i nagranie. Przedstawiając swoją...

zobacz więcej

– Jednak funkcjonowanie poprzez rzucanie ogólnych haseł w sieci to nie jest argument dowodzący, że jego ugrupowanie warto wesprzeć w wyborach za trzy lata. Tym bardziej, że nie będzie się już głosowało na Szymona Hołownię, ale na partię Polska 2050 czy coś podobnego – mówi.

Strajk Kobiet stracił impet


Profesor Domański ocenia, że po niedawnych zawirowaniach sondaże mogą powoli wrócić do kształtu, który obserwowaliśmy ostatnio latami. To oznacza poparcie około 40 proc. dla Prawa i Sprawiedliwości.

Ekspert przyznaje, że duży wpływ na chwilową zmianę sympatii społecznych miał z pewnością temat aborcji. Dotknięcie sfery praw kobiet sprawiło, że część elektoratu odwróciła się od PiS. Najnowsze dane pokazują jednak, że zainteresowanie tym tematem szybko gaśnie.

„Temat Strajku Kobiet praktycznie przestał istnieć w social media. Spadek zasięgów interakcji o 97 proc.” – informuje portal politykawsieci.pl. Wpływ na tę sytuację miały m.in. eskalacja żądań demonstrantów, brak pomysłu na formę protestów i kontrowersyjny skład rady konsultacyjnej.

Ile Strajk Kobiet płaci za lokal w centrum Warszawy? „Śmieszna stawka”

„Stawka czynszu wynosi 15 zł/m2” – poinformowali nas przedstawiciele stołecznego ratusza. W lokalu urzęduje Fundacja Ogólnopolski Strajk Kobiet....

zobacz więcej

Tracą zainteresowanie, ale nie pieniądze


Z drugiej strony Ogólnopolski Strajk Kobiet umacnia się strukturalnie i gromadzi coraz większe pieniądze. Jak informowaliśmy na naszym portalu, miasta związane z politykami opozycji chętnie wspierają organizacje sympatyzujące z protestującymi, w centrach miast Strajk Kobiet może liczyć na lokale na preferencyjnych warunkach, a sama Marta Lempart na podtrzymanie manifestacji zebrała już ponad 1,3 mln zł.

Czy duże pieniądze płynące z wielu różnych źródeł sprawią, że zainteresowanie protestami jednak uda się podtrzymać?

Profesor Henryk Domański uważa, że nie. W jego ocenie główny potencjał został już spożytkowany. – Sama wiedza o tym, że ktoś jest bogaty, nie powoduje jego większej atrakcyjności. Co więcej, w tym przypadku mówimy o ruchu, który ma dość nieokreśloną postać – stwierdza.

Ocenia, że wzrost sumy posiadanych pieniędzy zazwyczaj wywołuje komentarze pełne podejrzeń: „Kto za tym stoi?”, „Skąd aż tyle dostali?”.

– W domyśle społecznym pozyskiwanie dużych środków może być związane z tym, że za całą akcją kryje się jakaś organizacja. Jej interesy niekoniecznie muszą się więc pokrywać z celem, jakim jest walka o samą aborcję i prawa kobiet – wskazuje.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej