Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Pawlak odwiedził ewakuowanych w Bytomiu

Z powodu licznych uszkodzeń w budynkach, w ostatnich dniach wykwaterowano 47 rodzin z sześciu budynków w Karbiu; miejsce odwiedził wicepremier Waldemar Pawlak (fot. PAP/Andrzej Grygiel)

Z sytuacją kilkudziesięciu bytomskich rodzin z dzielnicy Karb, wykwaterowanych ze swoich mieszkań z powodu szkód górniczych zapoznał się wicepremier, Waldemar Pawlak, który odwiedził dziś Bytom. Minister gospodarki wyraził nadzieję, że sytuacja zostanie szybko rozwiązana.

Wicepremier Pawlak obejrzał z zewnątrz zamknięte budynki w Karbiu, był także w kilku mieszkaniach na ulicach Pocztowej i Technicznej.

Powiedział, że ma „pełne zaufanie do prezes Kompanii Węglowej Joanny Strzelec-Łobodzińskiej”. Wyraził nadzieję, że sytuacja zostanie szybko rozwiązana. Dodał, że m.in. za pieniądze z opłat za szkody górnicze będzie można odbudować ponad 300 mieszkań dla wszystkich mieszkańców z zagrożonych budynków.

Panie wicepremierze my tutaj mieszkaliśmy – zawołała wcześniej jedna z bytomianek. –My nie potrzebujemy szumu medialnego, tylko załatwienia sprawy w sposób taki, który pozwoli nam tutaj żyć bezpiecznie. To jest nasza podstawowa potrzeba i prosimy o pomoc w tej sprawie – zwróciła się do ministra przedstawicielka mieszkańców z ulicy Pocztowej w Karbiu, Jolanta Dziuk.

Odpowiedzialny za górnictwo minister spotkał się także z dyrekcją należącej do Kompanii Węglowej kopalni Bobrek-Centrum, wydobywającej węgiel pod miastem. Natomiast w niedzielę do Bytomia ma przyjechać premier Donald Tusk.

W wyniku eksploatacji węgla teren dzielnicy Karb obniżył się o ok. 3 metry. Wszystkie zabudowania, w tym bloki mieszkalne, zostały poważnie uszkodzone. Z powodu licznych uszkodzeń w budynkach, w ostatnich dniach wykwaterowano 47 rodzin z sześciu budynków – w sumie było to 110 osób, które zakwaterowano w hotelach. Kompania Węglowa zaoferowała miastu sto mieszkań w Bytomiu i innych miastach – część do remontu, część gotowych do zamieszkania. W przyszłości mają tam zamieszkać wykwaterowane rodziny.

Bytomską kopalnię skontrolował niedawno nadzór górniczy, uznając, że nie było nieprawidłowości przy bieżącej eksploatacji węgla w tym rejonie, także w zakresie zabezpieczenia powierzchni przed szkodami. Zalecono szczegółowe analizy, które mają odpowiedzieć na pytanie, dlaczego na osiedlu walą się domy. Od tych analiz będzie zależało, czy i na jakich zasadach będzie można nadal wydobywać węgiel w tym rejonie. Stawką jest 12 mln ton dobrej jakości węgla, zalegającego jeszcze pod Bytomiem.

źródło:

Zobacz więcej